sobota, 9 grudnia 2017

Puste słowa. (Wpis z dnia 24 maja 2016 roku. )

No i powietrze z balonu uciekło.... Czekaliśmy z zapartym tchem, myśleliśmy, że wreszcie nastąpił przełom i będziemy wiedzieli w jakim kierunku pójdzie Polska. A tu wychodzi sobie pni Sz. i jak zwykle z jej wystąpienia nie wynika nic. Zastanawiam się tylko, gdzie się ten płomień z piątku podział? Dlaczego w Parlamencie, pani Sz. jest rasową zdzirą, potrafi konkurować w przemówieniach z Adolfem H. A dziś, po prostu anioł nie kobieta. Chyba się całą noc moczyła w zimnej wodzie, by ostudzić swoją suwerenność. Ale my czekaliśmy na jakąś konkretną decyzje, na jasno postawioną sprawę, na prawdę. Podziwiam, jak można przez pięć minut wyrzucać z siebie słowa i nic nie powiedzieć? Kobieto, wystarczy jedno zdanie: Rząd i prezydent zastosuje się do zaleceń Komisji Weneckiej, albo nie! Tylko tyle chcemy wiedzieć , niezależnie, która z odpowiedzi nam jest bliższa. Co trzeba zrobić, byś była w stanie to z siebie wydusić? Nie będziesz mogła do końca kadencji owijać w bawełnę, omijać tematu i udawać, że nic się nie stało. Komisarz Timmermans, też chyba dostał przykaz, by jej publicznie nie upokarzać i takie same nic powiedział.
Jednak chyba wypijemy dziś szampana, bo jestem pewna, że zgodziła się na wszystkie warunki. Musi tylko jeszcze trochę poudawać, że negocjuje. Gdyby się sprzeciwiła, to by to powiedziała z triumfem. I teraz można zastosować zdanie z policyjnych filmów: Wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie... Zdradziłaś swoich wyborców, zdradziłaś suwerenną Polskę. Pozwoliłaś, by Unia Europejska decydowała, co jest w Polsce zgodne z prawem i ze standardami międzynarodowymi. Możesz sobie pokrzyczeć na opozycję w Polsce, ale w Europie jesteś malutka. Kiedy w piątek używałaś górnolotnych określeń przemawiając do swojego, wiernego elektoratu, jednocześnie zdradziecko szukałaś w myślach miękkich słówek, by się lekko wślizgnąć w unijna dupę.Twoi wyborcy powinni się z tobą policzyć za ten fałsz.  Widzieliśmy z jakimi wypiekami przytakiwałaś dzisiaj Timmermansowi. I myślę, że teraz cie prezes zwolni, bo na kogoś będzie musiał zwalić totalną klęskę negocjacji. Niestety, jesteś tak głupia i wierna, że z przyjemnością się podłożysz prezesowi do skopania. I nie sądzę, byś nawet w wigilię zaczęła mówić ludzkim głosem, jak inni, którzy uwolnili się spod władzy prezesa.
A my musimy jeszcze bardziej wzmocnić szyki i zachować czujność. Kaczyński nie należy do ludzi, którzy są skłonni przegrywać. Sprawa na chwilę przycichnie, a potem PIS uderzy ze zdwojoną siłą. Tym bardziej, że opublikowanie jednego wyroku Trybunału niczego jeszcze nie rozwiąże. Rząd przyjmuje tylko takie ustawy, które maja powoli zakładać Narodowi kagańce. Opanował już media, uzależnia powoli sądy, podporządkowuje służby specjalne, buduje narzędzia kontroli i inwigilacji. Powoli także kładzie łapę na strategicznych gałęziach gospodarki. Nie możemy odpuścić, bo kiedy już nas uciszą, to i z Unią Europejską nie będą się musieli liczyć. Nie będzie już nikogo, kto by im stołki spod dupy wyciągnął. Nie cieszmy się zbyt długo zasłużonym zwycięstwem. Przed nami jeszcze długa droga. Dopóki istnieją tacy ludzie, jak Kaczyński, Brudziński, Ziobro, czy Błaszczak, nie będziemy mogli spać spokojnie. Nie wierzmy w to, że ta władza się nawróci. Mam wrażenie, że członkowie tej partii cierpią na jakąś nieuleczalną chorobę psychiczną, nigdy nie będą normalni. To tacy politycy specjalnej troski. Na pozór niezdarni, niedouczeni, nieatrakcyjni. Groźni dopiero, kiedy dorwą się do władzy. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szału nie było. ( Tekst z dnia 8 grudnia 2019 roku)

Oczywiście oglądałam debatę. Ale chyba byłoby dla mnie lepiej, gdybym nie oglądała. Sytuacja w Polsce od prawie 5 lat trzyma mnie w perman...