niedziela, 10 grudnia 2017

Quo vadis ? (Tekst z dnia 3 września 2016 roku. )

Postanowiłam dzisiaj wziąć sobie wolne od pisania. Póki co, prawie cały dzień minął i nikt mnie na tyle nie wkurzył, bym poczuła potrzebę komentowania. Może dlatego, że telewizja skupiła się dziś na Kongresie Sędziów Polskich, a ponieważ nikt z władzy zaproszenia na imprezę nie przyjął, uf, jak miło, same mądre i wspaniałe słowa było można usłyszeć.
Było wiele wspaniałych wypowiedzi, Pana Rzeplińskiego przywitano brawami na stojąco. No, to jest ocean, w którym taka ryba, jak ja , mogłaby pływać. Woda czysta i przejrzysta, żadnych mątów. Wśród tego wszystkiego, co słyszeliśmy, najważniejsze dla mnie wydaje się jedno zdanie: Wszyscy mądrzy ludzie powinni się skupić wokół KODu. I takie przesłanie, dziś w sobotę chciałabym Państwu przekazać. Wiem, że przygotowywana jest kolejna manifestacja Komitetu Obrony Demokracji. Chciałabym wszystkich Państwa bardzo serdecznie prosić, prosić na kolanach, byśmy jak najliczniej stawili się na tym proteście. Każdy, kto tylko może niech się wybierze i niech zachęca innych. Nie ważne, czy jesteście czynnymi członkami, czy tylko, jak ja, popierającymi.
Wiem, że czasem krytykuje działania KODu, że nie zawsze się z nim zgadzam. Może jestem zbyt niecierpliwa i nie mam racji. Ale ludzie się ze sobą spierają, by wymyślić jak najlepszy sposób działania. I wielokrotnie powtarzałam. KOD, to najlepsza rzecz, która mogła nam się przytrafić. To jedyne hasło, które podtrzymuje naszą nadzieje i leczy codzienną bezradność. Ale siłą KODu jesteśmy my, ludzie, więc niech nas będzie coraz więcej. Pokażmy Kaczyńskiemu, że żaden ONR nas nie przestraszy, że jest nas więcej i jesteśmy bardziej zdesperowani. Nie bójcie się nosić znaczków KODu, trzymać w ręku flag. KODowska flaga staje się jedynym, nie zbezczeszczonym symbolem naszej Ojczyzny, jedynym, którego nikt nam nie zabierze. Nie możemy w tej chwili liczyć na opozycyjne partie polityczne, które zajęte są odpieraniem wulgarnych ataków władzy. Jesteśmy sami, ale to my jesteśmy wolą Narodu. Wszystkich WAS maszerujących i działających na co dzień KODerów, pozdrawiam. Serce mi rośnie, widząc jak zamieniacie się w ocean i rozlewacie się po warszawskich ulicach. My, emigranci, czasem bardzo WAM zazdrościmy i żałujemy, że nie mamy możliwości iść z WAMI. Wszyscy jesteście wspaniali. Życzę powodzenia i nie dajcie się kibolom! Ale oni atakują tylko wtedy, kiedy jest WAS niewielu. Zaatakować dużej manifestacji nie maja odwagi. To tchórze, mocni tylko w gebie.
I jeszcze miłe słowo, dla pary prezydenckiej, a szczególnie dla pana Dudy: Czytał pan dziś „Quo vadis”, głośno i publicznie. I niech na tym pan poprzestanie. Udowodnił pan, że czytać pan umie. Ale to chyba jest jedyna pana niepodważalna umiejętność. Aktorem, byłby pan słabym, zresztą pan jest. Patriotę, prawnika i przyjaciela Polaków, gra pan słabo.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katolickie łapy precz od moich dzieci. ( Tekst z dnia 21 listopada 2019 roku.)

Jak już wiecie, nie słuchałam sejmowego wystąpienia Morawieckiego, nie słuchałam też Kaczyńskiego, a tym bardziej Andrzeja Dudy. Niestety,...