piątek, 8 grudnia 2017

Radykalne sprzątanie Polski. (Tekst z dnia 21 marca 2016 roku.)

Kiedy powstał KOD byłam bardzo zadowolona. Gdzieś od maja zeszłego roku apelowałam o to, by się jakoś zorganizować i przeciwstawić nadchodzącemu zwycięstwu prawicy. Oczywiście wtedy chodziło mi przede wszystkim o walkę z hejtem, o uczciwość kampanii wyborczej o dementowaniu nieprawdy. W tym celu utworzyłam dwie grupy na FB. Zawsze uważałam, że lepiej jest zapobiegać, niż leczyć. Ale wtedy nikt nie traktował mnie zbyt poważnie, a raczej z przymrużeniem oka, że niby jakieś czarne wizje przedstawiam. Jak wiemy, nawet ja się myliłam, bo dynamika wydarzeń zaskoczyła także mnie. Stało się to, co się stało. Wiadomo, kto wygrał wybory i jak się sprawy potoczyły. Jesteśmy znowu mądrzejsi po szkodzie, a przynajmniej niektórzy szybko oprzytomnieli. Ale ja tu chciałam o KODzie, bo wiele różnych informacji krąży na ten temat. Więc, jak wspomniałam, ulżyło mi bardzo, że się w Polsce jakiś Ruch Opory tworzy. Pomyślałam sobie: Nareszcie! I od pierwszego dnia apelowałam, by się Polonia do KODu przyłączyła, co się stało. Większość z Was wie, jak to wszystko przebiegało. Wiele z informacji, które do nas dochodzą jest prawdziwych i prawdopodobnych. Mówię tu o różnego rodzaju wewnętrznych wojnach prowadzonych w tej organizacji. Ale to nic nowego, zawsze w tak dużej grupie ludzi znajduje się masa wspaniałych walczaków, dla których ważny jest cel do osiągnięcia, ale i sporo karierowiczów, którzy chcą skorzystać z okazji, by wypłynąć. Tak jest i tutaj, a wielu z was doświadczyło tego wszystkiego, uczestnicząc w strukturach polonijnych. W efekcie wiele osób opuściło KOD, tworząc grupy wspierające, ale działające na własnych zasadach. Ja, ciągle jeszcze jestem koordynatorem grupy w swoim kraju, ale dość mnie drażni to, że w dużej mierze, większość naszych lokalnych projektów była odrzucana, wszelkie własne inicjatywy tłumione, na grupach KODu nie można było nawet zbyt wyrazistego dowcipu na temat władzy umieścić, bo spotykało się to z krytyką i usuwane. Trochę mnie ta żelazna dyscyplina odpychała od działania. Udzielam się więc dużo bardziej w swoich własnych grupach, bo trudno jest siedzieć cicho i czekać na odgórne wytyczne, w sytuacji, kiedy się tak wiele w Polsce dzieje. Zresztą ciągle zdarzają się jakieś awantury i wzajemne walki wśród koordynatorów, w których ja nie mam najmniejszego powodu uczestniczyć.
Gdybym miała ocenić dotychczasowa działalność całej organizacji, to jak dla mnie jest ona...powiedziałabym za miękka. Nie mam złudzeń, że samymi uśmiechami, z tą władzą walczyć się nie da. A KOD wielokrotnie deklarował, że obalać władzy demokratycznie wybranej nie chce. Uważam to za całkowicie błędne, bo niestety wybraliśmy sobie do rządzenia państwem przestępców, ludzi niezrównoważonych i nieprzewidywalnych. Nie ma żadnego sensy prosić ich, by się zmienili. Jedyną drogą jest ich od tej władzy odsunąć, zanim zrobią coś, czego się już nie da odwrócić. A mam tu na myśli wyprowadzenie Polski z UE, lub wypowiedzenie wojny Rosji, co nie jest niemożliwe. Ja po prostu jestem za dużo bardziej radykalnym rozwiązaniem i dużo szybszym, zanim się okaże, że już tylko wojna domowa może coś zmienić. Nie sądzę, by te pokojowe manifestacje przyniosły jakiś wielki efekt, poza tym, że świat widzi sprzeciw Polaków, więc zaczyna się interesować przyczynami tych protestów.
Mimo tych moich poglądów, zachęcam wszystkich prywatnie i wszystkie grupy polonijne, by KOD wspierać. Póki co, jest jedyne ziarno sprzeciwu rzucone na tę ziemię i musimy je pielęgnować i wspierać, zanim znajdziemy bardziej skuteczne sposoby na walkę z pisowskim reżimem. Wspieram także wszystkich polityków opozycji. Dziś jest dla mnie ważne, by uczestniczyli w wielkim froncie przeciw PIS.
Chciałaby także zaapelować do wszystkich koderów. Zostawcie póki co na boku wszystkie wewnętrzne spory, dziś cel jest tylko jeden. Najważniejsza jest walka, a kiedy wygramy, to wtedy się zastanowimy, kto był ważniejszy, kto najlepiej walczył i komu należą się medale za zasługi. Zastanowicie się także, co z tą organizacja zrobić, w co ją przekształcić i jakie jej nadać struktury. A teraz liczy się tylko szczerość intencji i spontaniczność w działaniu. To daje KODowi siłę i poparcie. Zachęcam też do odrzucenia zarzutów o kierowniczą rolę partii tak zwanych przez władzę „ oderwanych od koryta”. Nie ma to żadnego znaczenia, z której strony politycznej stoicie. Pokłócicie się o szczegóły później. Teraz jest miło popatrzeć, jak stoicie obok siebie i tworzycie wspólny front. Teraz jest tyko jeden podział istotny: MY, Naród Polski i PIS. I oni mają w rękach władzę, ale my, jeśli się zjednoczymy, będziemy siłą nie do pokonania. Bo w końcu i tak Naród zawsze zwycięża.
Ja więc, nie mogąc fizycznie uczestniczyć w wydarzeniach w Polsce, więc popieram KOD i wszystkich, którzy tę władzę będą zwalczać. Do tego wszystkich namawiam. Bądźmy, jak jedna wielka rodzina, gdzie możemy się różnić w poglądach, ale w razie potrzeby stoimy za sobą murem i ramie w ramie idziemy osiągnąć cel. I tym, którzy walczą w Polsce życzę, by zrozumieli, że tę bandę oprychów, zwaną polskim rządem i jego zaplecze polityczne wraz z prezydentem, trzeba pogonić. Nie zadowalajcie się połowicznym zwycięstwem, nie idźcie z nimi na kompromis. Czas posprzątać w tym kraju do czyta, tak, byście już nigdy nie musieli na te ulice wychodzić, broniąc demokracji i wolności. Co najwyżej na niedzielny spacer z rodziną.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

...Ci wszyscy wasi przyjaciele... ( Tekst z dnia 18 listopada 2019 roku)

Wszyscy zgodnie twierdzą, że ze względu na taki, a nie inny układ sił, ta kadencja sejmu i senatu będzie bardzo ciekawa. A ja się obawia...