niedziela, 10 grudnia 2017

Ratunku, niech mnie ktoś obudzi! (Tekst z 21 października 2016 roku. )

Alfred Hitchcock by tego nie wymyślił! Ja pierdolę, kolejna, całkiem świeżutka teoria o podrzuconych czarnych skrzynkach Tupolewa. Że też sala nie ryknęła śmiechem na ten tekst! Zawsze mówiłam o Macierewiczu a nie do niego bezpośrednio. Uważałam, że to nie moje „pasmo przenoszenia”. Ale zwykle docierały do mnie jakieś debilne fragmenty jego wypowiedzi. Dzisiejsza, zbyt długa dla mojego mózgu, obserwacja rzuciła mnie na glebę i wstać nie mogę.
To jest naprawdę niezwykłe, że po 26 latach słuchania tej samej osoby, może ona nas po raz kolejny wprowadzić w tak wielkie zdumienie.
Wszystkich chorych psychicznie na różne schorzenia i wszystkie zwierzęta, których nazw tu użyję z góry przepraszam. Wiem, że porównywanie Was do tej karykatury jest dla Was krzywdzące, ale okazuje się, że bogaty język polski nie zawiera słów, które mogłyby szczegółowo określi taką osobę.
Ty debilu Macierewiczu! Jeśli ktoś, coś, gdzieś podrzucił, to chyba tylko kosmos ciebie i wyraźnie manipulował Ci w mózgu. Można całe życie być grzecznym, miłym i spokojnym. Ale od razu się stawiamy na przegranej pozycji. Wychodzi jakaś menda i oskarża uczciwych ludzi, że przez kilkanaście miesięcy brali pieniądze za przepisywanie cudzego raportu, albo kobietę o to, że pojechała kłamać do Smoleńska. I co, i mamy siedzieć cicho? A ty, chuju, gdzie wtedy byłeś? Spierdoliłeś z pokulonym ogonem! I proszę mi nie zwracać uwagi, bym brzydkich wyrazów nie używała. Bo jakimi słowami można odpowiedzieć takiemu pajacowi.
Zupełnie nie rozumie, dlaczego nie zrobimy wszystkiego, by jakaś niezależna międzynarodowa i neutralna komisja zbadała tę katastrofę po raz kolejny, bo ta kurwa będzie jeszcze przez najbliższe 20 lat nas tymi rewelacjami karmić, a właściwie nie nas, tylko te baranki boże rządne sensacji i będzie grał i grał grobami ludzkimi. A może pokręcony ministrze w tym samolocie nikt nie leciał. Może Putin wszystkich zarżnął wcześniej, a potem podrzucił ich na to pole, gdzie samolot spadł. A może to w ogóle nie był Tupolew, tylko jakiś inny samolot? Przecież w twoim urojonym świecie możliwe jest wszystko. Czy się zastanowiłeś baranie, ile trzeba zachodu, by sfałszować czarne skrzynki, gdzie odgłosy z kabiny muszą się co do dziesiętnych sekundy zgadzać z danymi technicznymi? Jak długo musiałby Putin lub Tusk do spółki, planować taką intrygę, zbierać nagrania głosów i o ile wcześniej musiałby wiedzieć, że w ogóle do takiej wizyty dojdzie? Co chcesz udowodnić, że ktoś dograł Błasika, albo rozmowy z wieżą sfałszował? Do kogo Ty mówisz? Do ćwierć inteligentów z psychiatryka? Za to masz Polskę, ty pierdolony patrioto roku, za dom wariatów?
Kiedy przychodzą takie dni to siedzę i się po tyłku szczypie, by się wreszcie obudzić z tego czarnego snu. Ale nic nie pomaga. Jak to się dzieje, że wśród kobiet, z których jakieś 98 % to inteligentne, nowoczesne i zaradne osoby, PIS zawsze znajdzie te głupie Dziunie będące przedstawicielkami tych unikalnych 2 % i robi z nich szefowe gabinetów, i rzeczniczki rządu. A potem takie „pudło” wychodzi i robi wstyd wszystkim Polkom. I do tego wszystkiego dowiedziałam się dziś od profesora Chazana, że kobiety o lewicowych poglądach mają trudności z zajściem w ciąże. A ja głupia całe życie na tabletkach antykoncepcyjnych....To oznacza, że ten niż demograficzny, który obserwujemy, to wina naszego lewactwa. A może zrozumiecie debile, że ludzie o lewicowych poglądach, czyli tacy dla których pleban nie jest autorytetem, sami sobie planują rozrodczość. Nie modlitwą się leczą tylko lekami i nie zapalają świeczki, kiedy chcą mieć dzieci ani jej nie gaszą, kiedy już plan wykonali.
Kiedy się budzę rano, przez kilka minut mam złudzenie, że to wszystko mi się śniło. A potem włączam telewizor i złudzenie pryska. Tam rozbiegane oczka Macierewicza, Pawłowicz drąca mordę, Kempa, której nie zamontowali wyłącznika, cham Brudziński, pizda Błaszczak, maxpizda Duda, itd. itd. A między nimi wszystkimi przemyka po cichu „mikroelement” Kaczyński. I nie ma miejsca na świecie, gdzie by się dało przed tym uciec, bo się ma w paszporcie Rzeczpospolita Polska. Trzeba się pogodzić z faktem, że jeden z drugim patriotą roku, publicznie znieważa swych rodaków, nazywając zdrajcami, złodziejami i mordercami, szkodzącymi Polsce byłymi współpracownikami reżimu. Nikt tak publicznie nie znieważa swych obywateli. Myślisz Macierewiczu, że jeśli powiesz to w Warszawie to świat tego nie usłyszy? Uczyniliście z nas gabinet miechu. Chyba jednak wolałam być na kolanach.
Nie podejrzewam was, rządzących tym biednym krajem o to, że coś do was dotrze. Macie swoje pięć minut. Ale powoli szykujcie sobie miejsce drogę ewakuacyjną, bo kiedy to wasze pięć minut minie, to będziecie musieli bardzo szybko z naszej Polski spierdalać. Amen. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Patrząc w lustro Syzyfa. ( Tekst z dnia 16 października 2019 roku)

Myśli kłębią mi się w głowie rozmaite. Obiektywnie rzecz ujmując większość z nich nie kwalifikuje się do wypowiadania na głos. Oczywiści...