niedziela, 10 grudnia 2017

Ręce precz. (Tekst z dnia 13 września 2016 roku. )

Wstydzę się takiej Polski!
To chyba mi się ciśnie na usta po wysłuchaniu debaty w PE na temat praworządności w moim kraju. Człowiek tyle lat w tym kraju nie mieszka. Zdaje sobie sprawę, że to krytyka dla PIS, a nie dla Polski, a mimo to odczuwa ból. Patriotyzm jest dla nas chorobą, na która żadne środki przeciwbólowe nie pomagają
Poprzednią debatę, tę z udziałem premier Sz. bardzo źle zniosłam. Teraz też miałam wiele obaw i było mi przykro, że znowu muszę tego słuchać. Jest kilka odczuć związanych z tą debata. Z jednej strony, jest jakaś nadzieja, że Europa nie pozwoli na cofanie rozwoju Polski do czasów totalitarnych. Ale zawsze jest to bolesne, kiedy się taki sąd nad naszym krajem odbywa. I to nie z naszej, Polaków winy, lecz z winy grupy oszołomów, którzy dorwali się do władzy. Oczywiście zdaję sobie sprawy, że PE w zasadzie nie ma żadnych narzędzi, by zmusić polski rząd do zmiany postępowania. Musiałby radykalnie zabrać Polsce dotacje. Niestety, tworząc zasady funkcjonowania UE, nikt nie przewidział, że jakieś państwo najpierw zdecyduje się na wstąpienie w jej struktury, a potem tak zgłupieje, że nie będzie chciało przestrzegać obowiązujących zasad i traktatów. Nie ma więc możliwości karania państw, łamiących demokrację. Tak naprawdę, takie państwa powinny być odsyłane na kilkuletnią kwarantannę, aż zmądrzeją. Oczywiście w tym czasie powinno się zawiesić takie państwo w prawach członka, pozbawić mandatów eurodeputowanych, oraz zawiesić dotacje. Może, jakby poseł Legutko, został na 3 lata bez europejskiej penji, to przestałby życzyć UE śmierci, jak to miało dziś miejsce.
W ogóle mi nie chce się o tym pisać, bo moje posty nie są skierowane do trzyletnich dzieci, a jak długo można powtarzać dorosłym ludziom, że jeśli się podejmuje jakieś zobowiązanie, podpisze umowę, czy traktat, to trzeba go przestrzegać. Jest mi przykro, że poza jednym parlamentarzystą, panem Lewandowskim, reszta Polaków okazała się zacofanymi ksenofobicznymi skurwysynami. Cały czas chodziło mi po głowie, co też świat będzie o nas, Polakach myślał, słysząc te wystąpienia. Tak bardzo bronicie się panowie przed tym, żeby się UE nie wtrącała w sprawy Polski, to zastosujcie te zasadę w druga stronę. Przestańcie Europę pouczać w sprawie uchodźców. Te stare demokracje sobie z tym problemem poradzą bez waszych zakutych średniowiecznych łbów. Rozumiem, że wy się tu nie wypowiadacie w obronie obywateli UE, czy jej gospodarki. Wypowiadacie się w obronie kościoła, bo dla tej instytucji jest tak bardzo groźny napływ emigrantów, a raczej dla strumienia gotówki, który do tej instytucji płynie. Nie uczcie Europy kultury łysych łbów i karków, plujących na ludzi w tramwaju. Europa nie potrzebuje waszych bojówek faszystowskich, waszych chrześcijańskich tradycji poniżania kobiet i dzieci, waszych klauzuli sumienia w szkołach i szpitalach. Europa już z tym skończyła dawno i poszła do przodu. A pan Legutko po prostu totalnie odleciał. Bo posądzanie Polaków, że są zwolennikami poprzedniej władzy i dlatego nie przepadają za PISem, to może mieć jakieś logiczne uzasadnienie. Ale sugerowanie, że cała Europa jest w spisku z Donaldem Tuskiem i Platformą Obywatelską i że tak strasznie ja boli, iż ta partia straciła władzę, jest jakimś totalnym kretynizmem. Zresztą wzbudziło to śmiech na sali. Sukcesy gospodarcze i kulturowe poprzedniej władzy są obiektywne i niepodważalne. Gdyby PIS też szedł droga sukcesów i praworządności, nie było podstaw do żadnych pretensji. Problem jest w tym, że nie idzie. Idzie drogą rozpierduchy.
Wstydzę się takiej Polski i bardzo nad tym boleję, że muszę wysłuchiwać na arenie międzynarodowej ludzi, mówiących moim ojczystym językiem słowa, które dla przeciętnego Europejczyka są niewyobrażalne, nie ze względu na poprawność polityczna, ale dlatego, że nikt już w ten sposób nie myśli. Nikt w Europie nie nazywa uchodźców „muzułmańskimi hordami”. Tylko my, Polacy mamy taką percepcję świata, w którym jesteśmy lepsi od wszystkich. Nie wiem, co wy macie w tych swoich chorych głowach, skoro nie rozumiecie, że suwerenność nie oznacza zgody na łamanie praw człowieka, a zgwałcona kobieta, to też człowiek. Ale czasem mi się wydaje, że tego nie wiecie. Równie dobrze moglibyśmy w ramach szacunku dla suwerenności, nie sprzeciwiać się łamaniu praw człowieka w Chinach i Rosji. Ja, za samo odrzucenie Karty Praw Podstawowych, zamknęłabym Polsce drzwi do Europy. A Europa się z wami bawi w kotka i myszkę i wykazuje anielska cierpliwość pomimo, że jest przez polski rząd lekceważona, że się Komisję Wenecką nazywa wycieczka krajoznawczą, a premier nawet się na debatę w sprawie swego kraju nie pofatygowała. Krzyczycie: Ręce precz od Polski! Dobrze, więc Polsko, ręce precz od unijnych pieniędzy. Wspólnota, to takie miejsce gdzie nie można tylko brać, trzeba też dawać coś od siebie. Trzeba się dostosować, zintegrować, a nie narzucać swoje racje. I niech Pan Kaczyński z Orbanem zapomną o tym, że w Europie damy sobie narzucić antyludzkie fundamentalno- katolickie antywartości. Europa sobie już dawno z tą zaraza poradziła. Ręce precz, Panie Kaczyński, od Europy!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Patrząc w lustro Syzyfa. ( Tekst z dnia 16 października 2019 roku)

Myśli kłębią mi się w głowie rozmaite. Obiektywnie rzecz ujmując większość z nich nie kwalifikuje się do wypowiadania na głos. Oczywiści...