wtorek, 12 grudnia 2017

Rozkwitały pąki białych róż...(Tekst z dnia 11 sierpnia 2017 roku. )

Wczoraj, po raz pierwszy od 88 miesięcy, zmusiłam się, by obejrzeć tak zwaną miesięcznicę. Zmusiłam się, by obejrzeć ją od deski do deski. I naprawdę smutny to był widok. Smutny dla każdego z nas, dla tych po jednej i po drugiej stronie barierek i dla naszego biednego kraju. Jeśli ktoś się w kulturze polskiej wychował, to każdy dziesiąty dzień miesiąca jest dla niego przeżyciem wręcz masochistycznym, bo musi patrzeć, jak się wyciera gęby Ojczyzną i bogiem. Jednocześnie nas od tego wszystkiego odpycha, a z drugiej strony nie możemy uronić ani słowa, by przekazać opowieść o tych ciemnych czasach przyszłym pokoleniom ku przestrodze. I chyba nigdy tak dobrze nie jest widoczna podłość i hipokryzja tego małego człowieka, który diabła nawet manipulował, by boga udawał.
Jarosławie Kaczyński! Czy już się wystarczająco pomodliłeś? Ależ skąd, ty ani nie śpiewałeś hymnu, a podczas modlitwy tylko poruszałeś ustami. Myślę, że prywatnie się wcale nie modlisz i nawet nie umiesz.
Kiedy na ciebie patrzę, odczuwam wielka ranę w sercu. Wy, PISowcy powinniście sobie wymyślić inny hymn, bo śpiewanie przez was Jeszcze Polska nie zginęła, to prawdziwa profanacja. Nie macie prawa powoływać się na świętą pieśń naszej Ojczyzny, czyniąc z tej Ojczyzny kraj bez przyszłości. Jedno trzeba ci przyznać morderco brata, dobrze nadstawiasz ucha na głos społeczeństwa i cały czas się uczysz. Doszło do ciebie, że twoje pochody nie są religijne, bo się podczas nich nie modlisz, a więc zatrudniłeś klakierów i nagłośnienie, by wznosili fałszywe modły. Tak, udało ci się, zmusiłeś nas w ten sposób do milczenia, bo my, wierzący i niewierzący, mamy to minimum kultury i szacunku do tradycji tego kraju. Staliśmy więc, jak posagi i wznosiliśmy tylko róże w górę, by mówiły za nas. I patrząc, jak haniebnie wykorzystujesz religijność Polaków, ja, zatwardziała ateistka czułam się upokorzona w imieniu tego boga, który nie istnieje.
Milczeliśmy, ale ty się nawet od tych białych róż oddzieliłeś szmatami. A twoi towarzysze nie słuchali modłów, lecz szeptali patrząc na nas, że potomkami ubeków jesteśmy i żałosnymi zdradzieckimi mordami.
I mówisz, że to nie ty nas dzielisz i otaczasz murem...A kto to robi? Czy to my zwozimy z całej Polski oddziały policji? Czy to my opluwamy orzełka na ich czapkach, kiedy zamiast bronić obywateli każesz im nas szykanować?
Powiedziałeś wczoraj, że będą tylko 96 miesięcznice i wielu, w pierwszym momencie, przyjęło to z ulgą. Ale wiemy, że nie podjął byś takiej decyzji, gdybyś nie zauważył, że te zloty na Krakowskim Przedmieściu za dużo kosztują i zaczynają bardziej szkodzić twemu wizerunkowi, niż pomagać. Jesteśmy także świadomi, że twoje dojście do prawdy oznacza tylko to, że zawładniesz już wszystkim, że wielu z nas może już oglądać ten moment zza krat, jeśli uznasz, że jesteśmy winni. Bo ty przecież znasz prawdę. I dlatego chcesz zniszczyć media, zniszczyć sady i przejąć kontrolę, bo w tym kraju nikt tak się prawdy o Smoleńsku nie obawia, jak ty. Wszystko, co robisz, robisz z poczucia winy i wyrzutów sumienia.
Odniosłam wczoraj wrażenie, że tylko po to przejąłeś władzę, by wybudować pomniki. I dlatego warto jest zniszczyć kraj, dla marmurowych posągów? Co z ciebie za człowiek?
Prawda..., to kiedyś było piękne słowo, a dziś, kiedy wpiszesz je w internetową wyszukiwarkę, to pojawia się twoje krzywa gęba. I obiecuje Ci, że kiedyś ta prawda Cie dopadnie. A kiedy się to już stanie, pochowamy cię w bezimiennym grobie. Kiedy już nad tobą odniesiemy zwycięstwo, obsadzimy całe Krakowskie Przedmieście białymi różami na pamiątkę naszych upokorzeń, jakich przez ciebie doznajemy. A może obsadzimy białymi różami całą Warszawę, cała Polskę... I będziemy dbali zawsze, by kwitły na twym grobie pod płotem te niewinne kwiaty, tak przez ciebie znienawidzone.
I jednego możesz być pewien, nigdy o tobie nie zapomnimy. Będziemy pamiętać największego zbrodniarza, który podniósł rękę na Ojczyznę i własny Naród, bratobójcę, egoistę bez serca, który wszystko zburzył, by nad światem górowały jedynie pomniki jego miernego brata, do którego śmierci sam się przyczynił.
Nie zamydlisz prawdy, nie naprawisz tego, choćbyś jeszcze przez sto lat udawał, że się modlisz, i choćbyś wybudował jeszcze tysiąc pomników! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...