poniedziałek, 11 grudnia 2017

Słabsza, mniejsza i głupsza. (Tekst z dnia 7 marca 2017 roku. )



Dzień przed świętem kobiet, chciałabym WAM opowiedzieć, co myślę o prawie i o demokracji i jak bardzo te dwie rzeczy są ułomne.
Demokracja, o ile nie wymyślono jeszcze niczego lepszego, jest wobec społeczeństwa ubezwłasnowolniająca. Popychając nas do błędnych wyborów dokonywanych przy urnach wyborczych, dokonywujących się pod wpływem dobrze sprzedanych kłamstw i fałszywych tez, nie daje nam jednocześnie żadnego oręża, by popełnione błędy naprawić. Nie istnieje żadna metoda, żadne narzędzie, by polityków nieuczciwie zdobywających władzę, rozliczyć w inny sposób, niż przy urnach wyborczych. Nie ma żadnego kodeksu postępowania, którego polityk mógłby się obawiać, sprawując władzę. Nawet jeśli rujnuje kraj, jeśli doprowadza do wojny, konfliktów wewnętrznych lub sam łamie zasady demokracji, jest bezkarny. Barany sobie króla wybrały, niech barany się męczą. To samo dotyczy prawa Unii Europejskiej. Nie dawno dyskutowałam z różnymi osobami na temat zawsze żenujących wystąpień Janusza Korwina Mikke w Parlamencie Europejskim. No, gdyby mój dziadek, mojej babci wyjechał z takim tekstem, że jest od niego słabsza, mniejsza i głupsza, to by mu nadała kopniakiem taką prędkość, że przy użyciu największych hamulców i tak by się zatrzymał na orbicie okołoksiężycowej. To, co on mówi to nie są jakieś tam poglądy, które każdy ma prawo mieć. On w jawny sposób łamie prawa człowieka i my, obywatele Polski powinniśmy mieć prawo go odwołać. Oczywiście, natura nas, kobiety trochę słabo wyposażyła w siłę fizyczną, ale teza, że jesteśmy mniej inteligentne od mężczyzn, jest nie do obrony. Nie ma na to żadnych logicznych dowodów. Nasze szare komórki nie są ani mniejsze, ani gorszej jakości, ani nie posiadamy ich mniej od mężczyzn. Siłę fizyczną zastępujemy niezwykłą odpornością na stres i umiejętnością radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
Gdyby obiektywnie policzyć różnicę, próbować udowodnić pańską tezę, panie pożal się boże Europośle, to obawiam się, że moglibyście dość słabo wypaść, wy Panowie. W zasadzie, jesteśmy, powinniśmy być wam, facetom wdzięczne, za te przenoszone z pokolenia na pokolenie, wspaniałe cechy osobowości, bo to wasz świat męskiej dominacji sprawił, że dziś jesteśmy od was sprytniejsze, lepiej oceniamy zagrożenia i mamy intuicję. Wy Panowie, przez całe pokolenia zajmowaliście się polowaniem, czyli, we współczesnym świecie zapewnianiem bytu. I kiedy już upolowaną zwierzynę do domu przynosiliście, zostawialiście kobiety same ze wszystkimi wyzwaniami świata. A tymczasem my, kobiety opiekujące się domem, rodzące i wychowujące dzieci, pozostawione samym sobie w tym nie przeniknionym lesie, jakim jest życie, wyhodowałyśmy w sobie wiele instynktów, które wam zawsze będą obce. Nauczyłyśmy się mieć oczy dookoła głowy, nauczyłyśmy się przygotowywać posiłki z powietrza, mamy trzecie oko, dzięki któremu widzimy więcej i szerzej. Wy, chcąc dominować, chcąc kobietę od sienie uzależnić, sami pozbawiliście się tych wszystkich nadprzyrodzonych, wręcz metafizycznych uzdolnień, które kobiety posiadają.
Wybaczcie panowie, ale czasami widzę u wielu z was, jak bardzo wąskie macie spojrzenie na zwykłe ludzkie sprawy. Sami zresztą mówicie, że nie rozumiecie kobiet. Wielu z was widzi tylko połowę świata. Można się o tym przekonać oglądając choćby najbardziej banalny film. Dla was najważniejsza jest fabuła, na niej się skupiacie. My bardzo często widzimy drugie dno i wszystko to, co autor chciał powiedzieć. Oczywiście, nie można generalizować. Współczesny mężczyzna, nawet jeśli ma jakieś ograniczenia, wypływają one ze złego wychowania. Z pokolenia na pokolenie wmawiano wam bzdury o tym jak to wy jesteście naczelnikami stada, jak to musicie nas, słabszych chronić, dba o nas, bo jesteśmy przecież takie bezradne i biedne. Oceniacie nas, a przy okazji i siebie według stereotypów, które od dawna już nie są aktualne. Tylko tyle, że to my mamy intuicję, to nas zabieracie, kiedy chcecie kupić samochód, bo to my patrzymy na kupowane sprzęty trzecim okiem, to my czytamy w was, jak w otwartych książkach. Wiemy, kiedy kłamiecie, kiedy zdradzacie, kiedy przestajecie nas kochać. Zanim wypowiecie myśl, my często już ją znamy.
Nie zadzierajcie więc z nami, bo my często tylko udajemy idiotki, by wam tego waszego męskiego karcianego domku nie zburzyć.
Ale od zawsze wiadomo, że to kobiety decydują o losach świata. To one nakręcają zegary. Mężczyzna jest tylko władzą wykonawczą, bo częściej potrzebują splendoru, a to kobiety ustalają zasady siedząc trochę z tyłu.
Dziwi mnie, kiedy taki tępy dupek, jak nasz parlamentarzysta JK Mikke, czuje się takim maczo. Radzę, by spojrzał wstecz i się zastanowił, czego tacy, jak on mężczyźni, w dziejach ludzkości dokonali, jakie swoje prawa wywalczyli. Nie, wy wszystko dostawaliście na tacy. Rodził się chłopiec i już miał pierwszeństwo we wszystkim. To my przeszłyśmy długą drogę od domowych niewolnic do kobiet współczesnych i ciągle jeszcze nie wszystko udało nam się wywalczyć. To my wywalczyłyśmy prawa wyborcze. Nikt nam ich z dobrego serca nie dał. To my ciągle walczymy o równouprawnienie, prawo do wykonywania każdego wybranego zawodu, prawo do godziwej, równej mężczyznom zapłaty. To my musiałyśmy stoczyć prawdziwą bitwę o tak osobistą rzecz, jak noszenie gorsetów, bo pętaliście nas panowie , jak konie i zakładaliście nam żelazne majtki, chodząc w tym samym czasie regularnie na kurwy.
Ale tamte czasy się już skończyły. To już nie wróci. Im szybciej to zaakceptujecie, tym lepiej. Takie gadanie, że jesteśmy w czymkolwiek od was gorsze, stosujecie chyba już tylko po to, by sobie poprawić humor, bo brak wam innych argumentów, bo się boicie uznać nasze prawa. Boicie się, że, kiedy już się uwolnimy do końca, to będziemy was traktować tak, jak wy nas przez ostatnie kilka tysięcy lat.
Nie jesteście nam już niezbędni do życie, nie musicie nas utrzymywać, nie musicie już polować, panowie. Świetnie same dajemy sobie radę. A skoro nic już w naszym życiu od was nie zależy, to nie próbujcie decydować za nas, co jest dla nas dobre. Nie rządźcie naszymi ciałami, naszymi ciążami, naszymi wyborami.
Kobiety są siłą, z którą należy się liczyć. I tak jak wcześniej siłą wywalczyłyśmy sobie wszystkie prawa, jak zmusiliśmy was, byście w kobiecie dostrzegli człowieka, tak dziś stałyśmy się równorzędnymi partnerami w każdej dziedzinie życia. A wam pozostało już tylko się z tym wszystkim pogodzić. Jesteśmy obowiązkowe, jesteśmy słowne, punktualne i zdeterminowane. O tym wszystkim, niech świadczą nasze protesty. Jesteśmy przyzwyczajone, że o wszystko w życiu musimy walczyć. To wielowiekowa dominacja mężczyzn sprawiła, że wyrosły nam mentalne jaja.
I wracając do demokracji i do prawa... Szkoda, że w traktatach europejskich nie ma możliwości usunięcia europosła, który naraża swój kraj na hańbę. To nie jest sprzeczne z zasadą swobodnego wyrażania poglądów. W końcu są takie poglądy, faszystowskie, totalitarne, których nie wolno publicznie wyrażać. Czas dopisać do tej listy, także poglądy łamiące podstawowe prawa człowieka. A może najpierw trzeba uznać kobietę za człowieka właśnie. Powinna być możliwość, by usunąć posła, którego musimy się wstydzić. Poseł powinien być naszym reprezentantem, nie może wygłaszać swoich debilnych poglądów na arenie międzynarodowej, bo tam reprezentuje nas. Nie zgadzam się na to, by ktoś taki reprezentował mój kraj i mnie.
Drodzy panowie gorszego sortu. Patrząc obiektywnie na rzeczywistość, natura podzieliła nas talentami i możliwościami dość sprawiedliwie. W XXI wieku, czas już skończyć antagonizmy. Nie musimy się wzajemnie zwalczać. Wystarczy stanąć obok siebie, a nie przeciw sobie. Mamy różne, lecz równie ważne role życiowe i więcej osiągniemy idąc przez życie, jako przyjaciele. Mówi się, że powinniście nas szanować zawsze, nie tylko ósmego marca. Lecz warto wykorzystać ten dzień, by stanąć u boku swych kobiet, swych matek, żon, sióstr i córek i zamanifestować sprzeciw przeciwko tym, którzy kobiet nie szanują. Stanąć przeciwko tym, którzy traktują je instrumentalnie, którzy widzą w nich tylko inkubatory, którzy w imię źle pojętej tradycji odbierają im prawo głosu.
Nie kupujcie nam jutro kwiatów, tulipanów, goździków i róż. Stańcie jutro obok nas i protestujcie. Jeśli ktoś kiedyś wam powiedział, Drodzy Panowie, że musicie zawsze kobiet bronić, to to jest ten czas, to jutro jest ten dzień. Bądźcie z nami na manifestacjach. Byśmy chociaż raz nie walczyły same. Pokażcie, że się z nami liczycie, że jesteśmy dla was ważne.
 W Polsce, to już nie będzie banalne święto kobiet. My nadamy mu nową jakość ilością parasoli na ulicach. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...