wtorek, 12 grudnia 2017

Samozwańczy bohaterowie. (Tekst z dnia 12 sierpnia 2017 roku. )

No cóż ministrze Błaszczak. Widzę, że robisz postępy...uczestniczyłeś w konferencji prasowej w dniu tak wielkiego pogodowego nieszczęścia. Ale może czegoś się jednak nauczyłeś i zrozumiałeś, że czasami warto jest wystąpić głowę z nory także w trudnych momentach, a nie tylko ogłaszając sukcesy.
Niestety, na tym się twoja nauka kończy. I dotyczy to także przemówienia premier Szydło. Bo o nieszczęściu, jakie ludzi spotkało, jedno i drugie z was, PISowskie głąby, powiedziało co najwyżej 2 zdania. Potem oczywiście skupiliście się na podziękowaniach policjantom, strażakom i innym wam podległym służbom i na podkreślaniu faktu, jak to świetnie jesteście do takich sytuacji przygotowani. Ja bardzo cenie zarówno pracowników policji, jak i strażaków. Mają bardzo trudną i ważną pracę i często nasze życie zależy właśnie od nich. Ale myślą, że dziś mogłeś się, Mariuszu samochwało, ograniczyć do wyrazów współczucia dla rodzin ofiar tragedii, a te pochwały po prostu przemilczeć. Czekałam i jestem pewna, że chodziło ci to po głowie, a pani premier to już na 100%, by powiedzieć, że ...przez ostatnie osiem lat i że to wszystko wina Tuska, bo przecież wy jesteście bardzo świetnie do wszystkiego przygotowani. A szczególnie do ochraniania pochodu szaleńców na Krakowskim Przedmieściu i tu faktycznie ćwiczycie na nas, obywatelach regularnie. Widząc, jak się śliniłeś Błaszczaku, nad wychwalaniem swego resortu, przyszło mi do głowy, że chyba są ci na rękę te nieszczęścia ludzkie, byś mógł przy ich okazji wychodzić na bohatera. Przecież twoja partia słynie z tego, że buduje swą pozycję na zmarłych.
Ale jedno ważne zdanie Ci się mendo wyrwało niechcący. Powiedziałeś, że na tego typu sytuacje, nikt nie ma wpływu. Czy czasami nie miałeś na myśli...jak by to ująć najlepiej? ...sorry, taki mamy klimat?
Tak mi to chodzi po głowie, chociaż może mnie skrytykujecie, bo wiadomo, że na pogodę nie poradzimy zbyt wiele. Nawet naczelnik państwa jest tu bezradny. Ale patrząc na te całe połacie zniszczonego lasu, na te drzewa powywracane jak zapałki, mam takie wrażenie, że przyroda nas karze, za to, że jej nie szanujemy. Za to, że niszczymy najstarszy las na świecie nie zważając, że jest on domem dla wielu unikalnych gatunków zwierząt i ptaków.
Tylko szkoda, że ta kara nie dosięgnie tych naprawdę winnych. Myślę, że minister Szyszko, patrząc na te zniszczenia wręcz zaciera ręce, bo mu trąba powietrzna zaoszczędził roboty. A drzewa powalone zawsze sprzedać można i na zbożny cel Rydzykowi przekazać.
Drodzy strażacy, lekarze, policjanci i inni ratownicy, macie dziś naprawdę ciężki dzień, a za sobą noc jeszcze gorszą. Wielki szacun za WASZĄ pracę, za zawód, który wykonujecie narażając własne życie. Dziękujemy WAM za to, że nas ratujecie niezależnie od okoliczności. Dziękujemy WAM my obywatele wiedząc, że nasza wdzięczność jest dla WAS ważniejsza, niż robienie kariery na WASZYCH plecach przez najbardziej żenującego ministra.
A wszystkim ofiarom serdecznie współczuje. Każdy z nas wysyłał lub nadal wysyła swe dzieci na wakacje, każdego dnia stajemy w drzwiach i patrzymy, jak nasi bliscy zwyczajnie wychodzą z domu. I nigdy nie wiemy, że być może widzimy ich żywych po raz ostatni. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kryzysowa wersja wydarzeń. ( Tekst z dnia 20 sierpnia 2019 roku)

Jesteście w szoku po artykule Onetu na temat farmy trolli?, bo ja nie... Jeśli ktoś tak długo, jak ja działa w tematach politycz...