wtorek, 12 grudnia 2017

Skoro taka Polska WAM się podoba... (Tekst z 7 września 2017 roku)

Po moim ostatnim poście, że tak się wyrażę... antyreligijnym, profilaktycznie założyłam kapelusz z wielkim rondem i szczelną pelerynę...wirtualną oczywiście, bo spodziewałam się, że tak to ujmę... plwociny spadającej na mą głowę wiadrami. Post zdobył sporą popularność i całkiem pokaźną liczbę komentarzy, ale w zasadzie, o dziwo, nie było w nich ani nienawiści, ani agresji. Nawet gorzkie słowa o papieżu Polaku nie wywołały u nikogo wściekłej furii. A dziś siedzę i się nad tym zastanawiam, czy to jest raczej dobry objaw, czy tragiczny.
Jeśli to jest zdrowe zjawisko, co wyraźnie widać w komentarzach, to znaczy, że, mówiąc kolokwialnie, Polacy dobrze wiedzą, iż oprócz polityków dyma ich kościół katolicki, a wiedza jest bronią najważniejszą. Z drugiej jednak strony, jest to dość tragiczne, że nic z tą wiedzą nie potraficie zrobić. Gdyby przyszedł sąsiad i ukradł WAM leżące na stole dwa złote, to poszli byście z tym na policję, a może nawet do sądu. Kościół dyma nas od pokoleń i to nie na drobne, lecz na duże sumy i nikogo to nie wzrusza. Gdyby Watykan oddał wszystkim krajom to, co im ukradł, to nikt by już nie musiał wołać na sąsiadów reparacji wojennych, bo tu byłby jeden wielki Kuwejt albo co najmniej bogata Norwegią.
Nie chcę dziś jednak rozmawiać o kościele ( byłby to naprawdę zbytek łaski z mojej strony) , chociaż jeszcze przez jeden wątek muszę.
Zerknęłam wczoraj na Deklaracje Programową Platformy Obywatelskiej...bla, bla, bla, wszystko pięknie i dochodzimy do strony numer 12 i tu czytamy tak:
Czerpiemy inspiracje z wartości chrześcijańskich. Śladem Jana Pawła II i papieża Franciszka, zwracamy uwagę na otwartość na drugiego człowieka, tolerancję, która z niej wypływa i która powinna być regułą nie tylko w relacjach między ludźmi, ale także zasadą życia publicznego...
I w tym momencie to ja już wiem na 100%, że na PO nie zagłosuję, nawet gdybyście odkryli kopalnie złota i wszystkim płacili dożywotnie pensje po 2000 euro na głowę. Nawet gdybyście byli jedyną partią, która wystartuje w wyborach. Wolę nie iść na wybory, bo taki zapis obraza mnie i całkiem sporą grupę Polaków niewierzących lub wierzących inaczej. Bo dla mnie, taka deklaracja oznacza tylko jedno: Tatuś z Torunia i jego trzódka nie stracą nic na WASZEJ wygranej. No dziękuję bardzo, w pięknych słówkach żeście to ujęli, ale mojego głosu nie dostaniecie.
Tradycja chrześcijańska, co to jest naprawdę? Kupowanie odpustów za pieniądze, oddawanie dziesięciny, palenie na stosie, by przejąć majątek, posądzanie o kontakty z diabłem...by przejąć majątek, trucie jednego papieża, bo był nie wygodny i sadzanie na watykańskim tronie takiego, który przysparzał kościołowi bogactwa, w końcu wojny krzyżowe, święcenie hitlerowskich armat i wielowiekowe tłumienie oświecenia, pedofilia, handel dziećmi... Tak, to jest Europejska Tradycja Chrześcijańska! Czy to taką tradycję chcecie wprowadzić w swym programie? A gdzie jest ta tolerancja? Słyszymy o niej na każdym kroku. Nawet we współczesnym kościele, a szczególnie polskim, jest tylko nienawiść, homofobia i ksenofobia i popieranie faszyzmu. No, może są wyjątki, ale tych przedstawicieli kościół tępi z równym zaangażowaniem, co innowierców. A papież Polak, co on ma wspólnego z tolerancją? Papież, który, gdyby pożył jeszcze 10 lat, cofnął by kościół do średniowiecza. Papież wspierający wojny domowe i zbiorowe mordy na mieszkańcach krajów Ameryki Południowej, facet, który dla głupiej zasady, której nie rozumiem, spowodował szerzenie się wirusa HIV w krajach afrykańskich, który nienawidził kobiet, bo uważał je za istoty winne poddaństwo mężczyznom i poświęcające się rodzeniu dzieci i macierzyństwu i to niby miała być jedyna pierdolona droga do nieba i błogosławieństwo. Przepraszam, za te wulgaryzmy. Ale szlak mnie trafia, że rządzą nami i chcą rządzić tacy ludzie, którym się wydaje, że Naród jest tak głupi, że można go zmanipulować takimi frazesami. Nie przypuszczam bowiem, byście wy, wykształceni ludzie startujący do wyborów, o faktach historycznych nie wiedzieli i o tej prawdziwej chrześcijańskiej tradycji.
Dla mnie, drodzy politycy, możecie wierzyć w co chcecie, nawet w sierotkę Marysię i czterdziestu krasnoludków... a nie, to rozbójników było czterdziestu, a krasnoludków chyba tylko dwunastu. Bajki mi się zmiksowały. Mnie cudze wierzenia nie obchodzą, tylko proszę ich w programach wyborczych nie eksponować. Bo po przeczytaniu czegoś takiego wiem, że jesteście PISem, tylko w ładniejszym opakowaniu.
Nie zagłosuje na WAS, chociaż czasami bardzo WAS bronię, kiedy prawicowe portale WAS opluwają, bo wielu z WAS indywidualnie lubię i szanuję. Ale uważam, że w Polsce nigdy nie będzie normalnie dopóty, dopóki Panowie w sukienkach będą się mieszać do polityki. Chcemy świeckiego państwa, a wolność, równość, braterstwo, tolerancja i miłosierdzie, to są wartości humanistyczne, nie chrześcijańskie.
Wracając przez tematykę kościelną do społeczeństwa, to powiem wprost: W ostatnim swoim poście powiedział wiele gorzkich, acz prawdziwych słów o papieży Polaku. To, że nikogo to nie oburzyło, to tylko świadectwo, w jak wielkim marazmie Polacy żyją. Skoro nawet atak na taką gwiazdę pop kultury nikogo nie wzruszył, to chyba na niczym WAM już nie zależy. Widzę to każdego dnia, widzę w WASZYCH komentarzach i WASZYCH postach. Coraz więcej mam wątpliwości, co do swojej tak zwanej misji.
Ludzie mnie często proszą, by dalej pisać, bo trzeba ludzi zmusić, by wreszcie podnieśli dupy i coś z tym krajem zrobili. Niestety, ale przez dwa lata nie zauważyłam, by moje pisanie kogokolwiek do czegokolwiek pobudziło.
Mam gadać w próżnie, tracić swój czas? Czasami mi się wydaję, że co najwyżej się ośmieszam. Póki co, to widzę tylko beznadziejność w opozycji, beznadziejność w KODzie, Obywatelach RP i innych organizacjach. Beznadziejność i samozachwyt: jacy to my wszyscy jesteśmy wspaniali działacze, gwiazdy internetu. Tylko efektów tej działalności nie widać. Do ludzi nic nie dociera. Tylko głód i represje przemówią im do rozumu. Mam już dość czytania pod swoimi postami, jak to pięknie potrafię pisać i jak to pięknie układam w zdania, to, co inni myślą. Nie jestem literatką! Pulitzera nie dostanę!
Jeśli się coś robi, liczą się tylko efekty. W przeciwnym razie wszystko jest gówno warte. Czasami nie mam już siły. Jeśli ludzie chcą żyć w takim pokręconym kraju, to na siłę nie można ich ratować.
Trudno jest pisać, pobudzać ludzi do działania, kiedy samemu się już nie wierzy. Po 2,5 roku jestem już wypalona do dna.
Tymczasem z mego działania i ludzi w Polsce nic nie wynika. Uważam, że działamy, Wy działacie, bez żadnego planu. Po prostu wychodzicie na ulice, nie zakładając żadnych celów do osiągnięcia. Od roku gadamy o nauczaniu poza systemowym, o zagranicznych mediach, a nie potrafimy nawet oblać gnojówką tych barierek podczas miesięcznicy. Żeby im pięknie pachniało, skoro zapach białych róż PISowi tak bardzo przeszkadza. Takie małe, niby bezsensowne psoty, które by ośmieszały agresora, a nam dawały choćby minimalne poczucie zwycięstwa. Wiem, to takie Lepperowskie metody. Ale kiedy się patrzy na PIS to Lepper z kompanami wydają się aniołami. Metody może były mało dyplomatyczne, ale intencje lepsze i mniej obrzydliwe.
My wszyscy, Polacy mamy słomiany zapał. Od lat żyjemy na krawędzi politycznej i ekonomicznej. Dlatego tak szybko urządzamy się nawet w najgorszym burdelu. Skoro się godzicie na ten PISowski walec, który niszczy Polskę, jeśli... dopóki wódka w szkle, czujecie się świetnie, jeśli WAM nie przeszkadza, że WASZE dzieci wyrosną na ćwierćidiotów, to wystarczy porozwiązywać te wszystkie KODy i inne organizacje i na stałe zaparkować na kanapie przed telewizorem. Bo po co się męczyć i narażać. Wystarczy się zdeklarować, że macie dość, że odpuszczacie, że nie opłaci się narażać, że to co jest, WAM wystarczy. Po co udawać, że się sprzeciwiacie, skoro się nie sprzeciwiacie. Tak sobie wybraliście, tak chcecie żyć. Nikt WAM nie może tego zabronić. Wystarczy mieć odwagę i to powiedzieć. A wtedy Ja i wielu mnie podobnych też będą mogli wziąć urlop... od politycznego życia.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

...Ci wszyscy wasi przyjaciele... ( Tekst z dnia 18 listopada 2019 roku)

Wszyscy zgodnie twierdzą, że ze względu na taki, a nie inny układ sił, ta kadencja sejmu i senatu będzie bardzo ciekawa. A ja się obawia...