wtorek, 12 grudnia 2017

Słowa, których nie możemy zapomnieć. (Tekst z dnia 25 września 2017 roku. )

Jak wielu z WAS już wie, Facebook mnie zablokował do końca miesiąca. Wysłano mi informację, że to kara za rozsyłanie spamu. Za spam uznano mój wpis blogowy pt: Ziemia, na której stoję. Oczywiście napisałam odwołanie od decyzji, ale wiem, że to raczej nie pomaga. W sumie szkoda, że tak bogaty portal społecznościowy sugeruje się wyłącznie ilością protestujących przeciwko danemu wpisowi, a nie jego treścią. Można by zatrudnić te 100 osób w Polsce, które by zgłaszane posty czytały i oceniały. Rozumiem też, że trzeba kasować posty niezgodne z prawem, regulaminem portalu, strony pornograficzne, czy faszystowskie ( rozpowszechnianie treści faszystowskich nadal jest w Polsce zabronione, ale jest to chyba martwe prawo). Natomiast kasowanie każdej wypowiedzi, która po prostu nie jest w smak kilku osobom, nie jest zgodna z ich poglądami, jest po prostu naruszeniem wolności słowa.
Oczywiście, że trochę się czuję, jakby mi ktoś ręce poobcinał, albo, jakbym nagle stała się niema. A może to tylko wszechświat mi mówi, że pora na chwile odpuścić. Czasami trzeba, pozornie złe wydarzenie, potraktować jak ostrzeżenie, lub jak ratunek, przed czymś znacznie gorszym. Znamy przykłady, że ktoś spóźnił się na samolot, który się rozbił, bo złapał w drodze na lotnisko gumę, albo zapomniał paszportu. Czasami trzeba zaufać wszechświatowi. A ja na pewno, pozbawiona możliwości rozpowszechniania postów i komentowania, będę mogła poświęcić więcej czasu na pisaniu na blogu. Proszę tylko, dzielcie się najnowszymi wiadomościami na mojej grupie, by przez ten tydzień nie stała się martwa.
No i dokonało się... Ustawy prezydenckie zostały ogłoszone. Moim skromnym zdaniem, nie są one ani o włos lepsze, niż ustawy rządowe, a pod pozorem troski o obywatela, tworzy instytucje, które mogą w zasadniczy sposób skomplikować procedury prawne. Wydaje się, że prezydent chce wprowadzić instytucje, która nie podlegała by nawet Sądowi Najwyższemu, która w zasadzie działała by ponad prawem ( tak jak prezydent w sprawie ułaskawienia Kamińskiego). Dokładnych analiz propozycji prezydenckich nie podejmuję się w tej chwili, bo nie jestem prawnikiem. Muszę się po prostu zapoznać z różnymi opiniami, zanim sobie odpowiednie zdanie w tej sprawie wyrobię. Jak mówiłam, na pierwszy rzut oka, prezydent idzie na zwarcie ze Zbigniewem Ziobro, ale to nie oznacza, że dobro społeczeństwa leży mu na sercu. To raczej prywatne przepychanki w PISowskiej piaskownicy.
Co do innych tematów, to spadł mi kamień z serca, że wybory w Niemczech przeszły tak pomyślnie. To jest jednak rozsądny kraj, który potrafi czerpać wiedzę z historii. Pragnę też w tym temacie, pozdrowić wszystkich tych, którzy wrzucają kłamliwe informacje, o upadku Niemiec, o przejęciu niemieckich ulic przez muzułmańskich uchodźców i nerwowym, panicznym wykupowaniu produktów żywnościowych w niemieckich supermarketach. Jak zobaczyliśmy wczoraj, Niemcy mają się świetnie, milion uchodźców nie zrobiło na nich żadnego wrażenia, nawet wybrali na następną kadencje tę samą kanclerz, która te ramiona niemieckie tak szeroko na uchodźców otworzyła. Oczywiście mają także taką część społeczeństwa, której się marzy powrót III Rzeszy. Trzecią siłą w Bundestagu będzie partia faszystowska. Ale, co widzieliśmy we wczorajszych relacjach, Niemcy nie czekali 2 lata, by wyrazić swoje niezadowolenie z tego faktu. Zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów, pod siedzibą faszystowskiej partii, zgromadzili się protestujący wykrzykując hasło: Nie dla faszyzmu! Nam pozostaje tylko brać z nich przykład.
Chciałabym jednak w tej chwili oczekiwania, na kolejne wydarzenia, po ogłoszeniu ustaw prezydenckich przypomnieć państwu o innej ważnej dla nas sprawie.
PIS ma taką niezawodną metodę działania: Kiedy coś niechcący spieprzy, to natychmiast robi coś jeszcze głupszego, by przykryć poprzednie. A my ciągle, nie mogąc nadążyć za najnowszymi newsami, gubimy wiele tematów i odchodzą one w zapomnienie. Dzisiejsze występy prezydenta zamkną sprawę afery bilbordowej, bezprawnego gmerania na koncie prezydent Warszawy, czy sytuacje w szkołach po reformie szkolnictwa. Tak jak bilbordy przykryły inwigilację Ryszarda Petru, wtopę po nawałnicach i inne tego typu sprawy. Za chwile wyjdzie Szydło i na pytanie o deformę szkolnictwa powie, ze nie słyszała, by były jakieś kłopoty... To idź głupia babo do laryngologa słuch zbadać...miałoby się ochotę odpowiedzieć.
Ja jednak chciałabym zapytać o coś zupełnie innego i zwrócić Państwa uwagę na powolne wygaszanie tematu smoleńskiego.
Czy podkomisja smoleńska jeszcze obraduje? Czy my nadal płacimy tym pseudo naukowcom? Czy jest jakiś ostateczny raport, jakieś końcowe wnioski? Jeśli tak, to gdzie są akty oskarżenia dla tych, którzy zdradzili o świcie i dla tych, którzy dokonali zamachu? Gdzie się podziewa nasz kochany ekspert Berczyński? Czy po cichu wykańcza kolejne kontrakty na sprzęt wojskowy?
Taki mam apel do opozycji, a także do wszystkich organizacji walczących o demokrację. Archiwizujcie Państwo te wszystkie wydarzenia, afery, kłamstwa, obrzydliwe wystąpienia.
Podczas ostatnich wyborów PIS był bardzo dobrze przygotowany, dysponował dość pokaźnym archiwum do walki z przeciwnikiem. A dzisiejsza opozycja była totalnie bezbronna i nieprzygotowana. Teraz nie rządzicie, ale byłoby dobrze, byście w następnych wyborach nie błądzili we mgle. Nie potrzeba, byście produkowali nieprawdziwe oskarżenie, tak, jak to PIS robił. Wystarczy, że powyciągacie spod dywanu to wszystko, co PIS usiłuje tam zamieść. Dziś nie mamy siły i narzędzi, by rozliczyć szkodników, ale to nie oznacza, że nie mamy zadawać kłopotliwych pytań, zapisywać głupich odpowiedzi, które będzie można wykorzystać w odpowiednim momencie przeciwko nim.
Nie musicie nic robić. PIS sam się kompromituje każdego dnia. Poseł Pięta, posłanka Pawłowicz, Sasin, Waszczykowski...Premier Szydło, prezydent, a często i sam prezes. Każdy z nich z osobna wypowiada kontrowersyjne słowa, obnażające ich autorytarne i faszystowskie poglądy. Kiedy nadejdzie czas rozliczeń, musimy być jak najlepiej przygotowani. Nie zapominajmy ani jednego słowa, ani jednego faktu. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...