piątek, 8 grudnia 2017

Spór o Wałęsę. (Tekst z dnia 19 lutego 2016 roku. )

Powiem krótko, jeśli mi się uda. Ja naprawdę mam cierpliwość anioła. Staram się też posługiwać cywilizowanym językiem. Ale czasami się nie da. Apeluję do Polaków: Wywodzicie się z różnych środowisk, są wśród Was także prawnicy. Zacznijcie myśleć nad tym, w jaki sposób zahamować tę nagonkę na Lecha Wałęsę. Musi być jakiś sposób! Może pozew zbiorowy Polaków do Trybunału Praw Człowieka, czy coś w tym rodzaju. Trzeba te cyrkowe małpy z PISu przegonić, bo pozwalają sobie za dużo. Oglądam dzisiaj cały dzień TV i po prostu oczom nie wierzę. Te kurwy jeden przez drugiego się przekrzykują, jak to wszyscy wiedzieli o donosach Wałęsy na przyjaciół i o braniu kasy za te donosy. Do czego się mogą posunąć tacy ludzie, nawet do zniszczenia człowieka, tylko po to, by postawić na piedestale jakiegoś pierdolonego, zakompleksionego kurdupla? I my Polacy na to pozwalamy. Na publiczny lincz, na sąd kapturowy nad człowiekiem, któremu każdy z nas coś zawdzięcza. Można być odpornym i obojętnym na politykę, ale czasami trzeba się poczuć obywatelem tego kraju. Apeluję do Was, zróbmy coś, bo przekreśla się w każdej minucie dorobek każdego z nas. W końcu może się okazać, że nawet Papież był w spisku z SB. W końcu też pomagał w odzyskaniu wolności. Wiem, traktujecie trochę to moje pisanie, jak rozrywkę, ale proszę Was, potraktujcie chociaż raz to poważnie. Bo dla tych ludzi nie ma świętości i autorytetów. Jeśli ktokolwiek  stanie tej gnidzie, Kaczyńskiemu, na drodze, zostanie zgnojony i wdeptany w ziemie. I dziś to jest Lech Wałęsa, a jutro może być każdy. I nie rozumiem, że jeden czy drugi redaktor w prywatnej telewizji, kiedy ktoś tak pierdoli, nie wywali gościa ze studia. Bo są granice kultury, i gdyby zaczął ktoś matkę pana redaktora od dziwek wyzywać, to też by pan redaktor z uśmiechem na twarzy dalej prowadził program? Co nam Polakom zostanie, kiedy zniszczymy Wałęsę, Bartoszewskiego i innych wspaniałych Polaków. Te PISowskie kurwy będą naszą twarzą? Nie bójcie się stanąć w obronie człowieka, który nawet się nie może bronić, bo go nie ma w kraju. Czekam na pomysły. Ruszcie wreszcie dupy i coś wymyślcie. Wstydzę się za ten Naród od jakiegoś czasu. I wmawiam sobie, że on tylko zbłądził i że wróci na właściwą ścieżkę. Ale w życiu nie widziałam takiej hordy szarańczy i żmij jak w Polsce. Powiedzcie hieny żywiące się cudzym nieszczęściem: Jest wśród was choćby jedna istota ludzka. Nie, wy tylko jesteście w 95 % miłosiernymi, pierdolonymi, katolikami.
Naprawdę, nie mam już siły. Ja się budzę rano i zastanawiam, kim ja jestem? Gdzie są moje korzenie? Coraz trudniej jest mi się z tym białym orłem na czerwonym tle utożsamiać, bo powoli staje się on symbolem narodowców i kiboli. Mam wrażenie, jakby mi ktoś kradł tożsamość. Tak dla przykładu dorzucam dzisiejsze „Tak jest”. Posłuchajcie bohatera narodowego Adama Bielana, jakim jest gnojem. To może jest pomysł z czasów barbarzyńskich. Proponowała bym zmienić prawo i za bycie skurwysynem, głupim chujem i cipą, powinno się karać regularnym wpierdolem, aż jeden z drugim zrozumie, żeby się publicznie nie
whttp://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/spor-o-walese,620870.htmlypowiadał.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kształt maski. ( Tekst z dnia 9 listopada 2019 roku)

Miałam to wrzucić dopiero jutro. Mam świadomość, że nie ma takich słów, które by mogły podziałać. Ale piszę to wszystko już dziś, bo zaws...