poniedziałek, 11 grudnia 2017

Sprawiedliwość nasza i wasza. (Tekst z dnia 17 lutego 2017 roku. )

Po raz kolejny słyszymy, że prawo nie jest ważniejsze od dobra Narodu. Tylko tyle, że nie ma dobra Narodu bez przestrzegania prawa. Bo właściwie, kto ma oceniać, co jest dobre, jeśli nie będziemy szanować ustalonych reguł? Całe to stwierdzenie, jest o tyle sprzeczne, że system prawny, Konstytucja, są przez ten Naród wynegocjowane i przyjęte, często nawet w referendum. Pomijając te zasady, zawsze poddajemy swe postępowanie subiektywnym potrzebom jednostki, która bezczelnie wmawia innym, że przemawia w imieniu Narodu.
Myślę, że wielu z nas otwiera oczy i nie wierzy!!!! PIS pyta, jakim prawem, obywatel Polski, który miał kolizje z premier Szydło, śmie skorzystać z pomocy adwokata? Sugeruje się wręcz, że ten adwokat, będzie mataczył w śledztwie i działał na zamówienie polityczne. Nawet sama pokrzywdzona, chociaż podobno bardzo zdrowa, pisze list do rzekomego oskarżonego. Czy mówi mu, żeby się nie przejmował, że się nic nie stało, że wypadki się zdarzają?... Ależ skąd! Powiedziałabym, że w zakamuflowany sposób straszy tego młodego kierowcę i przestrzega przed współpracą z opozycją.
Nie, nie mam wątpliwości, że opozycja też gra tymi wydarzeniami. Ale od tego jest opozycja, by podkreślać i punktować błędy rządzących. Ale żeby tak się oburzać na udzielenie pomocy prawnej obywatelowi, kimkolwiek by on był?
Władzy pragnę przypomnieć. Każdy, nawet najgorszy zbrodniarz ma prawo do adwokata. Adwokata miał Ted Bundy, Pedro Lopez, Yang Xinhai, i wielu innych seryjnych morderców. Adwokatów mieli zbrodniarze wojenni z byłej Jugosławii, nawet hitlerowcy w procesie norymberskim korzystali z usług obrońców. To jest podstawowe i niezbywalne prawo każdego człowieka. Nie słyszałam, by w cywilizowanych krajach, ktoś kiedykolwiek kwestionował to prawo.
No cóż, ale tu jest Polska.



Jeśli ktoś będzie mataczył, a raczej już mataczy, to politycy PIS, prokuratura i policja. Po pierwsze, odesłali do domu dwóch naocznych świadków, nawet nie spisali ich danych. Po drugie w medialnych przekazach w miejscu podwójnej ciągłej, malują linie przerywaną pozwalającą na wyprzedzanie. To, że samochód, który nie posiadał koguta, wysyłał sygnały dźwiękowe i świetlne, to prawdziwy szczyt manipulacji. Okazuje się, że oprócz Beaty Szydło, i kierowcy seicento, jest 11 świadków, którzy potwierdzają pisowską wersję wydarzeń. Kim są? Oczywiście, wszystko to pracownicy BORu. Dobrze, rozumie, że muszą ćwierkać, co im każą. Ale mam zasadnicze pytanie do tej władzy, do tej dobrej zmiany i tego tańszego państwa: Po chuj ( nie potrafię użyć tu właściwszego słowa), 11 facetów odwozi jedna starą babę do domu? Rozumiem: kolumna, 3 samochody, 3 kierowców i dodatkowo 3, gdyby któryś zmarł w drodze. No i jeszcze osobisty ochroniarz osobisty premiera. Ale to by było dopiero 7 osób. Kto za to wszystko płaci? A słyszałam, że Błaszczak jeździ ośmioma limuzynami na raz.
Jaką ma szansę młody kierowca, który miał pecha spotkać na swej drodze władzę, w zderzeniu z policją podległą politykom, z prokuraturą podległą politykom i z opinią publiczna kształtowaną przez sprzedajne media?
Tylko my możemy stanąć w jego obronie. Mam nadzieję, że wkrótce poznamy tego najpopularniejszego dziś kierowcę i, że nie pozwolimy, by w jego kraju, stało się coś złego jemu i jego rodzinie.
Tak oto żyjemy w kraju absurdu, gdzie rząd nie chroni obywatela, tylko trzeba obywatela chronić przed rządem. I siedzę w sieci, gdzie z trzech stron otaczają mnie ludzie psioczący na PIS. A jednocześnie ciągle widzę, że poparcie dla PIS rośnie wprost proporcjonalnie do ilości głupot, jakie wyprawiają. Zaczynam mieć paranoję, bo nikt uczciwie się nie chce przyznać, że tę partie popiera, więc chyba ktoś fałszuje te sondaże...Może tak, może nie. Może to ja jestem w błędzie i w obłędzie. Może nie dostrzegamy dobrodziejstwa, jakie niesie ta władza, może faktycznie swym głupim sprzeciwem bronimy koryt tych, którzy tylko ten kraj okradali? Dobrze, że bardzo rzadko mam tego typu refleksje. Dobrze, że nie wierzę, iż większość zawsze ma rację. Dobrze, że prawda nie jest względna, zawsze pozostaje prawdą.
Tymczasem dopada mnie z zaskoczenia patriotyczny mem: Młoda dziewczyna całująca z nieukrywaną rozkoszą białego orła w koronie. A pod spodem podpis: Kocham PIS, bo PIS kocha Polskę. A ja mam wrażenie, że patrzę na obraz zoofilii, że widzę orgazm kobiety współżyjącej z ptakiem... Nie potrafię już tego wszystkiego znieść. Wszystkie ważne rzeczy, wszystkie wielkie słowa, straciły swą wartość. Zostały oplute, zdeptane, zgwałcone i zbezczeszczone. I nawet patriotyzm stał się czymś wulgarnym i śmierdzącym. Wszystko, co było piękne, stało się brzydkie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...