wtorek, 12 grudnia 2017

Szacunek dla prawdy. (Tekst z dnia 6 sierpnia 2017 roku. )

Drodzy moi czytelnicy: Sporo dziś poświęciłam czasu, by skasować spam i przeczytać WASZE komentarze. Chcę WAS zapewnić kolejny raz, że wszystko, co piszecie jest dla mnie ważne, czytam, analizuję i wykorzystuję w kolejnych wypowiedziach.
Dziś media rozwodzą się nad oceną dwóch lat prezydentury Andrzeja Dudy. Ja dwa lata temu poświęciłam nowo wybranej głowie państwa sporo czasu, wysyłając swoje uwagi na internetowy adres Kancelarii Prezydenta. Przez pewien czas otrzymywałam powiadomienia o otrzymaniu maila, a potem przestały przychodzić. Mniemam, że moje wypociny trafiały od razu do internetowego kosza.
No cóż, nie należę do ludzi, którzy się szybko zniechęcają. Niestety, o osobie Andrzeja Dudy zostało powiedziane już wszystko, i może dlatego odpuściłam sobie komentowanie jego poczynań. Nie bez znaczenia jest także fakt, że osoba ta okazała się drewnianym pajacykiem, który w realnej polityce jest traktowany instrumentalnie przez partię, która posadziła go na tym stanowisku i jego działania są zupełnie bez znaczenia.
Chciałabym jednak dziś na podstawie zachowania prezydenta Polski, skomentować tę prezydenturę w szerszym, tradycyjnym, politycznym i społecznym kontekście, ponieważ uważam i widzę to w wielu wypowiedziach, my Polacy w dziwny sposób traktujemy coś, co można ogólnie nazwać tradycją. Dzięki temu, fałszywemu spojrzeniu na ten aspekt naszego życia, dzieje się bardzo wiele złego w naszym codziennym życiu i dotyczy to w równym stopniu osób publicznych co całego społeczeństwa.
Słyszę dziś w tv, że pan prezydent Andrzej Duda odbył bardzo wiele podróży zagranicznych, do bardzo wielu krajów. Ale nie liczy się ilość, a jakość. Pytanie jest, czym zabłysnął podczas tych podróży, co dla Polski osiągnął. Bo póki co, wygląda na to, że Andrzej Duda korzysta z wyjazdów turystycznych za darmo, fundowanych przez podatników. Dla niego jest to jakaś konkretna wartość, ale co to oznacza dla Polski?
Póki co, to widzimy, jak próbuje się wtrącić do rozmowy między Angelą Merkel a Macronem, a oni go w ogóle nie zauważają, albo kontakty z Obamą polegające na powitaniu i uściskaniu ręki. Widzimy głupawy śmiech na temat rachunku krzywd z Niemcami, świadczącym o zbyt szczerym korzystaniu z podawanych trunków.
Co to dla Polski oznacza? Czy prezydent Duda podejmuje jakieś trudne rozmowy, które nie były by zwykłą kurtuazją? Czy jest w stanie stawić czoła np. Putinowi? Ależ skąd. Prezydent kroczy po miękkim dywanie, stąpanie po kamieniach jest mu zupełnie obce.
Patrząc na jego rolę w kaczolandzie trudno się temu dziwić. W końcu prezes zaplanował dla niego pięcioletnie wakacje z rodzina na koszt podatników, i Andrzej Duda zwiedza świat i dobrze się bawi. To wszystko! Jestem pewna na co najmniej 90% , chociaż bardzo chciałbym się mylić, że prezydent Duda podskakuje, jak wsza na grzebieniu ( blokuje ustawy) tylko wtedy, kiedy mu Kaczyński da na to pozwolenie. Robi to dla stworzenia pozoru, że Polska ma prezydenta, żeby oślepić ludzi, stwarzając pozory konfliktu. Niech głupie małpki się łudzą, niech się ciszą, a my w tym czasie przykręcimy śrubę wolnym mediom i odbierzemy obywatelom dostęp do rzetelnej informacji w internecie.
Ostrzegam przed niedocenianiem przeciwnika. PIS się bardzo solidnie przygotował do przejęcia władzy. Tu się nic nie dzieje bez powodu. Nawet veta prezydenta są zaplanowane.
My też musimy być twardzi i bezwzględni, bo tylko wtedy nie damy się nabrać na te PISowskie sztuczki. Popatrzcie obiektywnie na dwuletnie działania prezydenta, na to, co nam o sobie powiedział przez ten czas. Musiałby dużo bardziej się postarać, by mnie przekonać, że nagle się obudził i ma swoje zdanie. Ja w to po prostu nie wierzę. Duda to miernota odgórnie sterowany i uzależniony od prezesa. Nie zrobi nic, z czego prezes nie będzie zadowolony.
Podnosi się także wiele głosów dotyczących szacunku do prezydenta. I tu najbardziej widać nasze mylne rozumienie tradycji we wszelkich aspektach życia. Mylicie się Państwo. Szacunek przyrodzony jest oczywiście nierozłączny z byciem człowiekiem. Inaczej jest w przypadku szacunku przypisanemu pełnieniem roli społecznej. Szacunek należy się urzędowi prezydenta, a człowiek, kimkolwiek by był, na szacunek musi sobie zasłużyć. Na takiej samej zasadzie, według tradycji, nie wolno podnieść ręki na ojca, nawet jeśli gwałci i maltretuje, czy nie wolno sprzeciwić się księdzu, nawet jeśli jest pedofilem. Niektórzy są ojcami tylko z nazwy, i księżmi łamiącymi dekalog i prezydentami atrapami. Za co ich można szanować?
Mamy w życiu społecznym wiele takich tradycyjnych sprzeczności, które powodują zwyczajne nieszczęścia. Szacunek dla faceta w domu tylko dlatego, że utrzymuje rodzinę, co nie czyni go automatycznie dobrym mężem lub ojcem. Takie podejście i wychowanie powoduje, że wiele kobiet godzi się na maltretowanie psychiczne lub fizyczne czując się poddanymi swoich oprawców. Tradycja zabrania nam także podnieść rękę na rodzica, nawet w obronie własnej lub w obronie swej nowej rodziny. To błąd. Zawsze Państwa namawiam do stawiania na piedestale prawdy. Jeśli ktoś jest tyranem w rodzinie, traci prawo do szacunku, jako ojciec, jeśli ktoś jest złym szefem w firmie, przekraczającym prawo pracy, traci prawo do szacunku jako pracodawca. Jeśli ktoś jest złym prezydentem, podpisuje ustawy bez analizy i uzasadnienia, powinniśmy mieć instrumenty, by go pozbawić urzedu.
Dla mnie prezydent Duda jest miernotą niezasługującą na zasiadanie na tym urzędzie, tak samo jak ojciec znęcający się nad dzieckiem, nie ma prawa do nazywania się ojcem, tak jak człowiek, który uderzy psa, bo ma nad nim fizyczna przewagę, nie jest dobrym człowiekiem.
Prawda, jest najważniejszą kategorią naszej oceny. Waga jest najważniejszym narzędziem moralnym. Zawsze, kiedy mamy wątpliwości róbmy bilans zła i dobra. Kiedy mamy wątpliwości, dopadają nas jakieś zmory, po prostu podzielmy kartkę na połowę i policzmy wszystkie za i przeciw. Czyńmy to w swoim życiu i w życiu społecznym i politycznym. Zwykły, matematyczny rachunek zysków i strat, dzięki któremu żyje się łatwiej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

...Ci wszyscy wasi przyjaciele... ( Tekst z dnia 18 listopada 2019 roku)

Wszyscy zgodnie twierdzą, że ze względu na taki, a nie inny układ sił, ta kadencja sejmu i senatu będzie bardzo ciekawa. A ja się obawia...