piątek, 8 grudnia 2017

Ten, który jest tchórzem. (Tekst z dnia 7 stycznia 2016 roku.)

Nasz kochany, niezłomny prezydent przerwał na chwilę ufundowane przez Naród pięcioletnie wakacje i  wpadł do Warszawy podpisać szereg ustaw przyjętych przez sejm. Nawet nie miał czasu wychylić się ze swojej nory na konferencję prasowa i powiedzieć, co podpisał. Pewnie się bał, że będą go ludzie pytać o uzasadnienie decyzji, ale żeby uzasadnić podpisanie ustawy, trzeba by ją najpierw przeczytać. A na to niestety prezydenta nie stać. Mam wrażenie, że doktor prawa Andrzej Duda umie wyłącznie pisać i to tylko swoje nazwisko. Czytać pewnie już nie potrafi. Podpisał, zapakował nowe narciarskie buty, bo poprzednie nieopatrznie oddał na WOŚP, i pognał dalej wypoczywać. Może zaliczył po drodze dwie msze święte i jakąś procesję. Właśnie obiło mi się o uszy, że w spotkaniu z premierem Węgier nie uczestniczył, bo musiał odbyć tradycyjny pochód z orszakiem Trzech Króli. Tak więc miłych wakacji Panie prezydencie. W końcu jest  w tym jakaś pozytywna metoda. My płacimy z podatków za pana wakacje, a Pan za to nie pokazuje swojej fałszywej twarzy bez kasku. I wszyscy są zadowoleni. Na sobotnie protesty tez pan zapewne nie przyjedzie. Mogłoby to bardzo zachwiać pańskim poczuciem własnej niezłomności, gdyby usłyszał pan, co myślą o panu Rodacy. Przecież z góry pan założył, że Naród nie myśli, skoro pana wybrał.
Ale tak naprawdę chciałabym pana prosić, by jeszcze na chwilę wrócił pan do rzeczywistości i tak ,jak uwolnił pan sąd od problemu pana Kamińskiego, uwolnił pan także nas od pani premier Szydło. Czy pan wraz z panem prezesem nie macie za grosz litości? Widzieliście dzisiaj panią Szydło podczas konferencji ? Stojącą na mrozie, dygoczącą z zimna z mina pt: Co ja tutaj robię. Wiem, że często się zdarza(szczególnie w tej partii ), że premier jest tylko ramieniem partii i sam z siebie nie znaczy nic. Ale do tej pory były to osoby, które przynajmniej w laniu wody były mistrzami świata. Wmówiliście nam, że to pani Beata Szydło wymyśliła genialną i skuteczną kampanię prezydencka. I wiecie co, nawet wam uwierzyłam, nawet przez chwilę odczuwałam podziw i szacunek, jak dla godnego przeciwnika. Ale dziś jestem pewna, że i w tamtym przypadku była tylko twarzą wystawioną na wiatr, gdyby przypadkiem się nie udało i by pan Duda przegrał. Tak bardzo byliście pewni, że przegracie, że wystawiliście pierwszego lepszego słupa, by był twarzą kampanii. By w razie czego to ona była opluwana i wszystkiemu winna. Myślicie, że nikt się nie zorientuje, widząc ją, jak dziś na mrozie i taką...” Ani be ani me ani kukuryku”, że ona po prostu się dla was nie liczy, że jest tylko tarczą obronną. Jedyną rzeczą jaką ta pani potrafi, to nie odpowiadać na pytania. Panie prezesie, niech pan się nad nią zlituje. Już się nie będzie pan musiał spotykać po nocach i po kątach z pacjentami z taką samą diagnozą, jak pan. Niech jej pan już odpuści i się ujawni. Przecież i tak wszyscy wiedzą, że to pan nam to szambo funduje. Oczywiście, gdyby miał pan dobre intencje, to nie bał by się pan swojej twarzy pokazać społeczeństwu. Nie spotykałby się pan po nocy, na prywatne spotkania, z wykorzystaniem państwowej ochrony i za państwowe pieniądze. Ale pan jest tchórzem. Woli się pan chować za plecami kobiety. Tylko czy zdaje sobie pan sprawę, że Trybunał Stanu, to nie jest najgorsza rzecz, jaka może pana spotkać?.......Kiedy pan przegnie i społeczeństwo naprawdę się wkurzy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...