wtorek, 12 grudnia 2017

Terrorismo, NO PASARÁN! (Tekst z dnia 20 sierpnia 2017 roku. )

Barcelona na to nie zasłużyła! Hiszpania na to nie zasłużyła.
Jest krajem otwartych ramion dla wszystkich...
Hiszpania, to najbardziej wielokulturowe i najbardziej przyjazne miejsce w Europie.
To kraj ludzi otwartych, ciekawych, gotowych cię zapytać o wszystko, ale nie o twego boga. Nikogo tu nie obchodzi w co wierzysz i czy wierzysz w ogóle. Nigdy cię nie skrytykują za strój, za styl życia. Czasem tylko się trochę dziwią, że przyjeżdżamy nie dlatego, że u nas jest głód i wojna, lecz dla klimatu i uspokojenia.
Kiedy się tu przyjedzie, na początku trudno jest zaakceptować ludzi prostych i nie zbyt dobrze wykształconych, którzy nie za bardzo wiedzą do końca, w której części świata należy szukać Polski na mapie. Ale po jakimś czasie nabywa się od nich spokoju i tolerancji. Dostrzega, jak potrafią spowolnić czas, jak potrafią celebrować nawet popołudniową drzemkę. Dostrzega się, jak smakują życie, jak je sączą powoli wyciskając każdą nutę smaku. Zwykłe, proste czynności, które my ludzie umiarkowanego klimatu robimy w biegu, prawie ich nie zauważając, tu są święte...Śniadanie, obiad w przerwie, suta kolacja zakrapiana winem, nocne rozmowy na schodach przed domem, kiedy słońce pozwala na chwile oddechu. Jednocześnie ogrom turystów na ulicach, brak miejsc do parkowania, oblężenie barów i restauracji, a z drugiej, opanowana przez Hiszpanów do perfekcji, sztuka spowalniania czasu.
Tak, Hiszpania sobie na to nie zasłużyła, bo kultura tolerancji jest tu na najwyższym poziomie.
Jest mi naprawdę przykro. Rozumiem, że terroryści uderzają w kraje uznawane powszechnie za zagrożenie dla Islamu, deklarujące się, jako głęboko katolickie... Ale tutaj, gdzie prawie nie ma rasizmu, homofobii, gdzie kościół katolicki jest już tylko ośrodkiem starych tradycji, bardziej opiekunem zabytków przeszłości, niż dyktatorem współczesnych norm postępowania... Łatwo się uderza we wrogów, ale prawdziwą bezczelnością jest uderzyć w kraj tak tolerancyjny.
Hiszpania, moja druga, mniejsza Ojczyzna, otrzymała policzek niezasłużenie. Od lat, jeszcze przed wielką Arabska Wiosną, przed wojna w Iranie, czy Syrii, przed powstaniem ISIS, zawsze bezwarunkowo przyjmowała ludzi potrzebujących pomocy. I często byli to także polityczni emigranci z Polski asymilowani w obozach dla uchodźców w latach osiemdziesiątych.
Tymczasem dochodzą mnie słuchy, że niektórzy Polacy śmieją się z Barcelony, śmieją się z pogrążonej w żałobie Hiszpanii. Widzą zdarzenia z ostatniego tygodnia jako karę za wielokulturowość.
Krótkowzroczne jest to myślenie, bo Hiszpania właśnie jest najlepszym przykładem na potwierdzenie teorii, że MULTIKULTI nie zwiększa zagrożenia terroryzmem. Stosunkowi Polaków do tej sytuacji specjalnie się nie dziwie, bo retoryka w Polsce jest w tej chwili taka: Dobrze im, to kara za przyjmowanie uchodźców. Szczególnie władza żywi swoje podłe teorie tymi wydarzeniami. A młodzi ludzie, pełni wyobraźni i nienawiści naiwnie wierzą, że ich to nie dopadnie. A terrorysta może przyjechać jako turysta i wcale nie musi być kolorowy. Nie dopada nas to raczej dlatego, że ciągle jesteśmy mało ważnym zadupiem.
Przypominam także Polakom, że o ile ataki terrorystyczne pociągają wiele ofiar w jednym momencie i są bardzo spektakularne, to bilans osób ponoszących śmierć w ich wyniku jest dość mały.
Nie, nie chce ani trywializować tych wydarzeń, ani odbierać im rangi. Ale pragnę przypomnieć, że w Polsce w roku 2017 poniosło bezsensowną śmierć przez utonięcie już 60 osób, a jeszcze większa liczba ginie przy okazji każdego długiego weekendu na drogach. Straszymy się nawzajem falą terroryzmu, ale nie zauważamy np. sytuacji w Polsce podczas listopadowego święta zmarłych, kiedy wszyscy dostają małpiego rozumu i muszą dokładnie tego samego dnia przemierzyć pół Polski, by przez chwile odnotować swą obecność przy grobach bliskich. Zupełnie tak, jakby ta pamięć o zmarłych w inne dni nie była ważna. Śmierć kosi wtedy i ma bardzo bogate żniwa.
My, w Polsce nie potrzebujemy terrorystów. Ilość pijanych kierowców, ( a przecież nie każdego udaje się złapać), ilość przekraczających prędkość, ilość głupich ludzi narażających życie własne, swych rodzin i innych użytkowników dróg, ilość zamordowanych dzieci w wyniku przemocy domowej, to wszystko są statystyki zupełnie nieporównywalne z atakami terrorystycznymi. I każda przedwczesna śmierć jest bezsensowna i każdy życie jest warte ocalenia.
Przestrzegam więc was, polityków oskarżających opozycję o lans na cudzym nieszczęściu, nie wykorzystujcie spektakularnych ataków terrorystycznych jako straszaka. Zajmijcie się swoimi problemami, poprawcie to, co nie funkcjonuje na własnym podwórku, bo przez wasze niedopatrzenia ginie wiele osób w Polsce.
A Hiszpania wyjdzie z tej okrutnej sytuacji jeszcze silniejsza. Jest to kraj, który walczy z różnymi formami terroryzmu od dziesięcioleci. I chyba pokazały hiszpańskie służby, że potrafią reagować bardzo szybko i że potrafią strzelać bez ostrzeżenia, jeśli mają do czynienia z terrorystą.
Hiszpanio Droga, moja druga mniejsza Ojczyzno, Ojczyzno z wyboru. Nie zasłużyłaś sobie na to, co Cie dziś spotyka. Ale wiem, że się nie zmienisz, że nie zamkniesz swych ramion i że każdy będzie mógł tu przyjechać po radość i spokój. Drodzy Hiszpanie, Argentyńczycy, Portugalczycy, Norwegowie, Rumuni, Ekwadorczycy, Włosi,  Chińczycy, Rosjanie, Litwini, Kolumbijczycy, Czesi, Pakistańczycy, Marokańczycy, Nepalczycy, Polacy, Niemcy, Chorwaci i wszyscy inni, którzy tu mieszkają i których nie wymieniłam: Wiem, że wszyscy skrycie kochacie Hiszpanie, że nic WAS nie złamie, bo tolerancja nie jest wam narzucona przez poprawność polityczną. Ona jest w naszej naturze. Po prostu się z nią urodziliśmy. Dlatego tu przyjechaliśmy, zostaliśmy i dlatego czujemy się tu zawsze tak dobrze, jak u siebie w domu! Jesteśmy w domu! I Terrorismo, NO PASARÁN!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...