piątek, 8 grudnia 2017

To już nie będzie moja Ojczyzna. (Tekst z dnia 17 marca 2016 roku. )

Tak oto udało się w Polsce stworzyć taki bałagan, że można w biały dzień, na oczach wszystkich łamać prawo i nikt na to nie reaguje. Dla uzyskania zwolenników politycznych można w tej chwili popierać faszystów i skrajny nacjonalizm. Z jednej strony minister Macierewicz ubolewa, że w Polsce się za mało mówi o ratowaniu Żydów przez Polaków w czasie wojny, a w tym samym momencie dokonuje się gwałtu na mózgach uczniów jednej ze szkół, pozwalając, by przedstawiciele ONR organizowali w niej uroczystości. Jest to o tyle obrzydliwe, że tego przestępstwa dokonuje się na dzieciach. Dla mnie jest to równoznaczne z pedofilią. Gdzie są dyrektorzy tych szkół, gdzie nauczyciele? Czy są jeszcze w tym kraju ludzie, którzy maja trochę zdrowego rozsądku. Nauczyciel jest zobowiązany chronić dzieci przed złem każdego rodzaju. Sama jestem nauczycielką i wiem, że lepiej jest nie zrealizować programu nauczania, nie osiągnąć wyników w pracy pedagogicznej, niż dopuścić do jakiegoś zagrożenia dla życia i zdrowia dzieci. A w tym wypadku uważam, że zdrowie psychiczne naszych dzieci jest zagrożone, a w przypadku rozszerzania się ideologii faszystowskich zagrożone jest także ich życie. Drodzy nauczyciele. Wiem, wielu z was jest już młodymi ludźmi, którzy nie maja piętna faszyzmu i wojny w swoim sercu. Zdobądźcie więcej wiedzy o tej ideologii i skutkach, jakie sprowadziła na całe narody. Popytajcie starszych ludzi, poczytajcie i pooglądajcie filmy. Czy jest wam wszystko jedno, na co wasze dzieci wyrosną? Czy uważacie, że można patriotyzmem wytłumaczyć najcięższe zbrodnie? Ja powiem tak, zawsze broniłam nawet zwykłego żołnierza niemieckiego, bo wiem, że nie można generalizować i oceniać każdego pochopnie. Nie wszyscy byli faszystami i nie wszyscy byli źli. Ale pamiętam także to, co opowiadała moja babcia. Ze wszystkich tych opowieści najbardziej utrwalił mi się jeden obrazek a raczej fakt prawdziwy, bo przytaczany przez moja babcie, która była świadkiem tych wydarzeń. Opowiadała mi, że w czasie wojny, segregowano Polaków w zależności do jakiej nadają się pracy. Wiadomo, do Polski sprowadzano Niemców, którzy się tu osiedlali i ktoś musiał za niewolników robić. Nawet małe dzieci musiały pracować. Ale najgorzej miały niemowlęta, które faszyści brali za nóżki i zabijali uderzeniem głową o ścianę, lub kładli na ziemi i szpadlem odcinali głowy. To taki mój obrazek, który mnie prześladuje, ilekroć usiłuje w skrajnym nacjonalizmie znaleźć cokolwiek wartego uwagi. Nie łudźcie się, nie ma takiej możliwości, by skrajny nacjonalizm, czy ruch narodowy, mógł mieć łagodne oblicze. Ta ideologia jest oparta na dwóch skrajnych uczuciach: miłości do Ojczyzny i nienawiści do tego, co w ramach pojęcia tej Ojczyzny się nie mieści. Dodajmy jeszcze, że patriotyzm jest tylko formą kamuflażu, który ma przykryć prawdziwe, przyziemne interesy grupy ludzi. Patriotyzm jest w tej ideologii formą szantażu emocjonalnego, który zmusza osoby niedoświadczone do dokonywania niecnych czynów w imię źle pojętej miłości. Każdy powinien ostrzegać swoje dzieci, przed uleganiem takim wpływom. Nawet jeśli nie uda się doprowadzić do tego, by faszyzm zaczął dominować w Polsce, co doprowadziłoby do zagłady Narodu, to szkody poczynione w mózgach młodych ludzi poddanych tej doktrynie, są nieodwracalne. Wiem, mam kilku znajomych narodowców. Kiedy się z nimi rozmawia, ma się wrażenie, że nie ma takiego ziemskiego języka, który byliby w stanie zrozumieć. To, że władze oświatowe nie reagują na tego typu sytuacje, jest dla mnie niezrozumiałe. W końcu szerzenie ideologii faszystowskiej jest w Polsce zabronione paragrafami prawa.
Ja kocham swój kraj. Polska zawsze była dla mnie bardzo ważna. I myślę, że bardzo trudno byłoby mi zmienić te uczucia. Ale jeśli w Polsce zwycięży faszyzm, to już nie będzie moja Ojczyzna.
I jeszcze kilka słów do ministra Macierewicza, którego miałam dziś wątpliwa przyjemność wysłuchać. Proszę Pana, całą swoją edukacje pobierałam w komunie. Zawsze słyszałam, że Polacy byli wspaniali w czasie II wojny światowej i ratowali Żydów. O tych ciemnych kartach i przypadkach, kiedy Polacy Żydów tępili, dowiedziałam się dopiero jako osoba dorosła w wolnej Polsce. Nie wiem, skąd te wnioski, że tę nasza wrodzona dobroć, ktoś ukrywał. Chciałabym też przypomnieć, że oprócz twórczości tendencyjnej mówiącej o II wojnie światowe, w tamtych mrocznych czasach nakręcono wiele filmów i seriali, w których podkreślano bohaterskie czyny Polaków, niezależnie w jakich barwach politycznych walczyli. Jeśli pan minister ma słabą pamięć to przypominam tytuły: „Westerplatte”, „Akcja pod Arsenałem”, „ Zamach”, „Godzina W”, „ Kanał”, „ Hubal”, Do krwi ostatniej”, „ Kolumbowie” itd. itd., mogłabym tu długo wymieniać. Proszę więc nie wychodzić przed młodych ludzi i nie ściemniać. Ja nie wiem, czy tamte filmy mówiły tylko prawdę i samą prawdę, ale zapewniam pana, że uczyniły z nas, Polaków, prawdziwych patriotów wiernych swojej Ojczyźnie. Szkoda, że tych starych obrazów, nie pokazuje się teraz młodzieży. Wiele osób zupełnie nie ma pojęcia o tym jak wyglądała wojna. Obawiam się też tej pańskiej polityki historycznej. Nie jestem zwolenniczka by politycy uczyli nas historii. Lepiej niech to robią historycy. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...