wtorek, 12 grudnia 2017

Trochę śmiechu przez łzy. (Tekst z dnia 10 listopada 2017 roku. )

I znowu przyszedł piątek, dzień podsumowania tygodnia. Chociaż, ze względy na to, że dziś jest dziesiąty, a jutro jedenasty, ma się wrażenie, że tydzień się właśnie zaczyna. Wiemy, że zmasowane siły prawdziwych Polaków ciągną ze wszech stron do Warszawy, by w sobotę pokazać to najgorsze oblicze Polski, jakiego nie znają pokolenia. Chyba, że ktoś pamięta lata trzydzieste poprzedniego stulecia, kiedy podobne narodowe bzdety były dość popularne. Trudno więc czekać na ten jutrzejszy dzień bez obaw i wyprzedzającego wstydu. Ale zanim jeszcze 11 listopada nadejdzie, można się trochę pośmiać z tego, na co się ten kończący tydzień wysilił.
Królowa kłamstwa powiedziała ostatnio, że Polska umocniła swą pozycje międzynarodową przez ostatnie 2 lata. A ja, obserwując zagraniczne newsy, pod hasłem Polska widzę tylko pierdolące się bez opamiętania króliczki. I nie są to króliczki wielkanocne, bo przecież dopiero nadchodzi boże narodzenie. Świat się śmieje, śmieje się z Polski. Jesteśmy w tej chwili naprawdę potęga w rozśmieszaniu świata. I nowym znakiem charakterystycznym naszej marki jest nazbyt płodny królik.
Prezydent Duda z posłem Kaczyńskim rozciągają do granic możliwości niekończąca się opowieść pod tytułem rekonstrukcja rządu, a przecież już 2 tygodnie temu słyszeliśmy zapewnienia, że decyzje już zapadły. Ta telenowela nosi wszystkie znamiona mydła, które nam się wlewa w oczy, byśmy nie widzieli tego, co się naprawdę dzieje.
Kolejnym wydarzeniem, które mogłoby się wydawać śmieszne, gdyby nie było straszne, jest aresztowanie ekologów, którzy okupowali siedzibę Lasów Państwowych, a raczej paragraf, którym się policja podparła dokonując tych aresztowań. Okazuje się, że protestujący naruszyli mir domowy! Tylko kurwa czyj? Czy Szyszko czasami pomieszkuje po cichu w tej instytucji, kiedy małżonka nie może już z nim wytrzymać? Czyżby stodoła była już dla niego za małą? To naprawdę jest komiczne, że można jakieś biuro, jakąś siedzibę państwowej instytucji, która jest własnością nas wszystkich opłacaną z naszych podatków, nazywać mirem domowym.
Śmieszny, chociaż tym razem jak zawsze, był także wczorajszy występ Patryka Jakiego u Moniki Olejnik. Dualizm moralny, jakim się ten człowiek charakteryzuje, ba nawet nie przyjdzie mu do głowy, by się go wstydzić, jest dla mnie porażający. Okazuje się, że jeśli w przekrętach manipulacyjnych brał udział partyjny koleś Prawa i Sprawiedliwości, to jego czyn należy rozpatrywać w kategorii, pomyłki i zbyt dużego zaufania do podległych mu urzędników. Natomiast jeśli chodzi o Hankę Gronkiewicz Waltz, to już zupełnie inna sprawa. Ona przecież nie ma prawa się mylić, i nie może mieć zaufania do swoich podwładnych. Pewnie każdego ranka, wkłada sobie granat w dupę, rozrywa się na się pięć niezależnych bytów i każdy z nich wszystko sam kradnie, sam biednych powstańców na bruk wyrzuca, sam podpisuje eksmisje i sam robi za słupy, które za bezcen odkupują nieruchomości. Hanka jest po prostu winna, bo jako prezydent miasta stołecznego, nie ma nic do roboty, poza złodziejstwem i przewodzeniem mafii. Drugi dualizm moralny, którym Monika zagoniła do najciemniejszego rogu swego uroczego rozmówce, to fakt, że komisja, której Patryk Jaki przewodniczy, oprócz wszelkich innych pełnomocnictw do wydawania wyroków, oraz ich egzekwowania, przyznała sobie dożywotnią bezkarność. Komisja ta, w swoim statucie umieściła zapis, że nie można szacownych członków pod żadnym pozorem pociągnąć do odpowiedzialności, za wydawane decyzje. I tak oto, ci, którzy najwięcej heblują językami na sądy, że są niezależne, że są poza kontrolą społeczną i że nie ma instytucji, która mogłaby ich karać za źle wykonywaną pracę, stworzyli sobie swoją bandę kolesi, nadzwyczajną kastę, która jest całkowicie niezależna od nikogo. Ale to jest co innego, jak się wyraził Patryk Jaki, bo inaczej członkowie szacownej komisji mogliby podlegać naciskom. A sędziowie, czy oni nie mają prawa być wolni od nacisków, szczególnie politycznych? Pan Jaki uważa, że skoro go wybrał suweren, to oznacza, że jest on namaszczony przez boga, że jest nieomylny, nieprzekupny, a więc nie może podlegać zwyczajnym ludzkim prawom. A sądów nie wybiera suweren, a więc muszą pochodzić ze świata ciemności.
No cóż, panie ministrze, ja jestem obydwiema rekami za demokracją i uważam, że suweren i jego wola jest święta. Ale, kiedy mam poddać się operacji w szpitalu, wole, by konsylium lekarzy wybierało chirurga, a nie suweren. Tak samo, gdybym usiadła na ławie oskarżonych lub jako pokrzywdzona w sądzie, to wolałabym, by mnie sądził doświadczony sędzia, bronił prawdziwy adwokat, a oskarżał bezstronny prokurator, a nie jakieś panie Wasserman lub Petryki Jakie? Suweren niestety nie zna się na wszystkim i kiedy chodzi o fachowe decyzje musi zaufać specjalistom. Tym bardziej, że tym suwerenem, który ma decydować o naszym losie, jest taki cienias, magister prawa minister Ziobro, nie bez powodu nazywany Zerrem!
I najbardziej śmieszna rzecz, która mnie dziś zwaliła z nóg. Okazuje się, że prezydent Duda nieodpowiedzialnie i naiwnie zaprosił tego okropnego Donalda Tuska na uroczyste obchody Dnia Niepodległości. Mało tego, o zgrozo! Donald Tusk to zaproszenie przyjął. Opozycja grupowo walnęła czołem o podłogę ze złości i zaczęła się jąkać, że to nie ich idol zapraszał przewodniczącego RE, że to sam Donald Tusk na kolanach pokornie prosił o pozwolenie, by mógł do Polski tego dnia przyjechać. Ale aż tak głupi to my, droga władzo, nie jesteśmy. Donald Tusk jest wolnym człowiekiem, Europejczykiem, który ma prawo swobodnie poruszać się w strefie schengen. Może przyjechać do Polski, kiedy tylko sobie zamarzy i nawet takiego jaśnie cara, ja prezes, nie musi o nic prosić.
Ale szok Najjaśniejszej partii aż tak bardzo mnie nie rozbawił. Znacznie bardziej chciałabym zobaczyć miny narodowców, którzy sobie już od dwóch lat zawłaszczyli obchody tego święta i którzy zawsze zapraszali prezydenta Dudę do udziału w swoim marszu. Czy wiecie, że gdyby się prezydent zdecydował, by do was dołączyć, to musieli byście zaakceptować także wszystkich zaproszonych przez niego gości? Współczuje wam bardzo serdecznie, chociaż niezbyt szczerze. Chyba powinniście odwołać swoje pochody!!! Bo jak to tak?, ramię w ramie będziecie świętować i manifestować? Ręka w rękę ze zdrajcą i złodziejem, żydem, masonem i do tego pół Niemcem, skarżącym na Polskę ?
Brawo Donald Tusk! Ciągle jest w formie! Nie ma drugiego takiego gracza. To dopiero pierwszy ruch na szachownicy. A potem szach i mat. Gdyby wrócił, pozamiatał by po PISie w dwa tygodnie.
No i jeszcze na zakończenie bardzo ważna wiadomość. Wszyscy wstrzymaliśmy oddech, kiedy Obywatele RP ogłosili, ze nie będą w tym miesiącu uczestniczyć w protestach na Krakowskim Przedmieściu. Strach spadł na Polskę, że nie widząc swoich przeciwników, mafia smoleńska też sobie w tym miesiącu odpuści. Z nadzieją obserwowaliśmy, ze mimo wszystko pojawiły się comiesięczne płoty i Warszawa powoli przybierała barwę niebieska.
Drodzy Rodacy, po co ten strach. Barierki są? Są! Policja jest? Jest! Można odetchnąć! Prezes nie jest w ciąży. Misięcznica się odbędzie!!!
 Przez tyle miesięcy krzyczycie, że te barierki, to przeciwko WAM, Obywatelom RP są stawiane. A tu się wydało, że stawiają je po to, by prezes i jego ociemniałe stado odnalazło drabinkę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kryzysowa wersja wydarzeń. ( Tekst z dnia 20 sierpnia 2019 roku)

Jesteście w szoku po artykule Onetu na temat farmy trolli?, bo ja nie... Jeśli ktoś tak długo, jak ja działa w tematach politycz...