niedziela, 10 grudnia 2017

Truskawkowe pola. (Tekst z dnia 8 lipca 2016 roku.)

Każdy powinien mieć „ piąteczek”. Jeden piękny dzień w tygodniu wolny od wszystkiego. Szczególnie kiedy jego działalność na polu politycznym, przestaje być rozrywką, a zaczyna być ciężką mozolną, codzienną robotą, tak, jak w moim przypadku. Czasami siadam do komputera i odczuwam ścisk w żołądku, takie mentalne mdłości, coś w rodzaju złości, jak przypadku zbierania truskawek. Tu już Ci się wydawało, że wszystkie włożyłeś do koszyka, ale kiedy się za siebie obejrzysz, to się pole znów czerwieni. Taka Syzyfowa robota...krok do przodu i dwa w tył. To jest naprawdę frustrujące, kiedy pchasz i pchasz ten kamień, a siła grawitacji i tak się wydaje od ciebie silniejsza. A jednocześnie wiesz, że nie możesz przestać, bo jeśli odpuścisz, to ten pisowski głaz siłą rozpędu rozbije tę naszą Ojczyznę i nigdy już nie będzie tak samo. Można by powiedzieć, że w ostatnich miesiącach, dzieje się ciągle ta sama historia. Coś obrzydliwego przegłosuje rząd, opinia międzynarodowa reaguje, wydaje się nam, że władza się zastanowi, my protestujemy dla wzmocnienia siły nacisku, co nam ładuje akumulatory i wzbudza nadzieję. A potem władza wychodzi, śmieje się nam w twarz i dalej robi swoje. Błędne koło: Ostatnie dwa skandaliczne dni w sejmie, dziś połajanki Obamy, my jutro protestujemy, a efekt będzie taki sam, jak zwykle.
Sama przed sobą usiłuje to ukryć, ale czasem trzeba, kawę na ławę, karty na stół i tak dalej. Powiedzmy sobie szczerze: Większości Polakom nie zależy na naprawie czegokolwiek, albo z niewiedzy, albo z lenistwa. Nie wiem ile jest dorosłych osób. Ale zakładam, że po odrzuceniu dzieci, osób obłożnie chorych, przebywających w szpitalach i zatwardziałych zwolenników PISu, Kukiza i innych nieprzychylnych partii, zostałoby nas z 18 milionów. A największa manifestacja KODu liczyła sobie 150 tysięcy. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy i nie w każdym momencie ma czas i sposobność manifestować. Tak samo jest w internecie. Kilkadziesiąt grup tworzonych przez ludzi sprzeciwiającej się tej władzy, każda od 200 osób do nawet kilku tysięcy. W prawdziwe działania angażuje się może 10 %. Reszta jednym przyciskiem: Lubię to!, załatwia całą sprawę, lub stosuje komentarz obrazkowy.
To dlatego ten kamień jest taki ciężki! To dlatego grawitacja- PIS, ciągle z nami wygrywa. Walczących jest 150 tysięcy z pozostałymi miastami i bojówkami internetowymi, może 200??? A gdzie jest reszta Polaków? Reszta ogranicza się do pozostania domowymi krzykaczami nie ruszającymi się z fotela. Część widzi, że ochłapy spadają, więc trzeba się zająć łapaniem. I to im wystarcza: 500+, obietnica tanich mieszkań i nic-nierobienie. Zero godności osobistej, zero ambicji! To cechy zupełnie zanikające w naszym społeczeństwie. Mówicie, że mamy w tej chwili bardzo dużo agresji w społeczeństwie....Tak, kiedy trzeba przywalić psu, wyżyć się na dziecku, czy słabszej żonie. Ale nie potrafi nas opanować stan radosnego wkurwienia na tę władzę, na tyle silnego, by zobaczyć jakiekolwiek efekty.
Czasami mi się zdaje, że to ja mam jakąś wadę genetyczną, że każde głupie, wypowiedziane zdanie przez Waszczykowskiego, Macierewicza, czy inną pisowską szmatę, siedzi mi w mózgu godzinami i żyć mi nie daje! Moja córka mówi, że ten, kto wynajdzie sposób, by komuś przypierdolić przez ekran telewizora, zasłuży sobie na podwójnego Nobla. Tak, takie uczucia mną miotają, tak przeciętnie 3 razy dziennie.  Bo czasami nie ma już słów, nawet tych najbardziej wulgarnych, by odpowiedzieć jednemu, czy drugiemu. Tylko tłumaczenie ręczne może coś zmienić, np. wybić kłamcy zęby, by się wstydził fałszywą jadaczkę otwierać.
Co mnie tak bulwersuje? A choćby dzisiejsza wypowiedź Waszczykowskiego! Powiedział, że na pytania Obamy, prezydent Duda powie mu P R A W D Ę !!!!!!!!!!!!!!! Jaką prawdę? Czy można w dyplomatyczny sposób powiedzieć prawdę o tym, co się tu dzieje? Może tak, niech sobie Pan Obama poogląda z tłumaczeniem wczorajsze obrady Sejmu! Ciekawe, czy się porzyga, czy uda mu się zamknąć opadnięta szczękę, czy trupem padnie. Bo chyba demokracji w takim wydaniu nie widział nigdy!
A ja się Was pytam drodzy Polacy, gdzie żeście byli, kiedy Parlament głosował kolejną ustawę niszczącą Trybunał Konstytucyjny? Dlaczego nie było Was 2 miliony w Warszawie? Dlaczego nie wzięliście tygodnia wolnego z pracy, nie otoczyliście Parlamentu, nie siedzicie tam ciągle, dlaczego nie mieliście gwizdków i nie gwizdaliście tak bardzo, by wewnątrz sejmu nie było nic słychać tylko Was? Dlaczego nie zablokujecie wyjścia z Parlamentu, nie odetniecie tej bandy od jedzenia i picia? Przecież to wszystko są pokojowe metody działania! Nie ma paragrafu, że nie wolno gwizdać na władzę! Samo się wszystko nie zrobi. Albo walczycie, albo chcecie skończyć swój protest na pobożnych działaniach. Teraz, kiedy jeszcze możecie protestować, bo kiedy się zmieni władza w Warszawie, będzie musieli złamać reguły i protestować nielegalnie! Nie macie już wiele czasu!
Teraz jest najlepszy czas. Macie KOD. To jest serce tego organizmu, który tworzą postępowi Polacy. Wykorzystajcie to, że serce jest tak silne!
Jest nadzieja, nie posłuchaliście władzy, jutro kolejna manifestacja pomimo Szczytu NATO ! Brawo!
Powiecie, pouczasz nas i chcesz byśmy poświecili część swego życia na protesty, a ty co robisz?
A ja piszę, piszę i piszę i mam nadzieje że w końcu wyryję słowo „wolność” w waszych głowach, że nie będziecie się mogli już przed nią obronić ani jej w sobie zabić!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...