niedziela, 10 grudnia 2017

Wbrew wszystkim. (Tekst z dnia 27 sierpnia 2016 roku. )

Powiem kolejny raz, wyraźnie i krótko:
Jestem za odsunięciem PIS od władzy. Powiem więcej, jestem, po raz pierwszy w moim politycznym życiu, za rozliczeniem tej partii ze wszystkiego, co zrobiła i ukaraniem. Jestem za tym, by wszystkich aktywnych członków pozbawić prawa sprawowania funkcji publicznych. Moje poglądy nie mają nic wspólnego z przynależnością do jakiejkolwiek grupy na FB, z tym, gdzie jestem administratorem, moderatorem, lub inna dowolnie nazwaną kurwą. Nie ma znaczenia z kim się przyjaźnię, a z kim nie, czyje posty czytam. Oceniam posty po ich treści, a nie po autorze. Swoje poglądy głoszę od półtora roku, odkąd było prawie pewne, że PIS wybory wygra. Większość grup, które dziś fruwają w przestrzeni medialnej, jeszcze nie istniało, nie znałam większości z WAS, była to również era przed KODem. A dziś, widząc styl nowych rządów, utrwaliłam się w przekonaniu, że miałam racje. Tej władzy nie można pobłażać! Nie można szukać w niej pozytywnych cech, ani szukać z nią kompromisu. Układanie z przestępcą, jest przestępstwem. Nie można liczyć na to, że ta władza się zmieni. Nie ma sensu nadstawianie drugiego policzka i grzeczne prośby. To taktyka błędna i szkodliwa, którą PIS bezczelnie wykorzystuje pokazując swoich przeciwników, jako ludzi słabych i niezdecydowanych. Czas działa na korzyść Kaczyńskiego. Z każdym dniem umacnia swoją władzę, a mierne skutki protestów osłabiają NAS, powodują zniechęcenie i konflikty. W ludziach gaśnie entuzjazm i wiara, że cokolwiek uda się zmienić. Nie chcemy czekać do następnych wyborów, bo następnych wyborów nie będzie. Będą może pozory demokracji, które zaowocują kolejnym zwycięstwem obecnej władzy. Przez cztery lata nie jeden kraj upadł i nie jeden zniknął z mapy świata.
Z tą władzą trzeba walczyć, bo łamie prawo, co odbiera jej demokratyczny mandat, a tak zwany słynny SUWEREN, jest tylko przekupionym obietnicami najemnikiem.
Ten problem sam się nie rozwiąże i nie zniknie. Nie można już dłużej czekać. Uważam za nieuczciwe, rozpoczęcie walki, danie ludziom nadziei, a potem jej rozproszenie i rozmycie. Każda walka ma sens, kiedy daje nadzieje na zwycięstwo. Nie ma sensu trwać w permanentnym proteście, który prowadzi do klęski. Ludzie nie chcą już kolejnych pikników, ale chcą radykalnych działań i przejścia do kontrataku.
To jest moje własne zdanie, możecie mnie za nie zlinczować, mówić, że działam na czyjąś szkodę, albo wyłamuje się z ogólnie przyjętej linii walki. Ktoś powinien mieć odwagę, by to powiedzieć wprost. Obecnie przyjęte metody działania są zbyt asekuracyjne. Wszyscy się bardziej przejmują tym, jak ich oceni historia, niż celem, do którego zobowiązali się dążyć. Dobro partii stawia się wyżej nad dobro Narodu. Nie ma odważnych, którzy byliby w stanie postawić wszystko na jedna kartę. I to nas do zwycięstwa nie doprowadzi. Myślę, że wiele osób powinno poważnie przemyśleć swoje poglądy. Jeśli nie maja tyle odwagi, by poprowadzić za sobą Naród, powinni odejść.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Konstytucja tego nie zabrania... ( Tekst z dnia 12 września 2019 roku)

Dostałam bana, dziś o godzinie 10:00, kiedy grzecznie dosypiałam noc, ponieważ załamanie pogody mnie ubezwłasnowolniło w kwestii opuszcza...