niedziela, 10 grudnia 2017

Wielcy ludzie. (Tekst z dnia 29 czerwca 2016 roku. )

Niektórzy ludzie umierają stojąc, bez żadnego grymasu na twarzy, bez uprzedzenia. Zostają po nich niedopowiedziane zdania, przelotne uśmiechy. Śmierć zawsze jest smutna. Ale takim ludziom zawsze zazdrościmy długiego, owocnego życie, aktywności do ostatniego dnia, tego, że zawsze są nam potrzebni i nigdy ich nie mamy dość. Śmierć musi im zadać cios w plecy, bo nie potrafią się zatrzymać na chwilę, usiąść, zamyślić się, by umrzeć. Nikt z nas nie wie, o ich problemach, o ich chorobach. Wydają się nam wieczni i wiecznie młodzi. Zarażają nas optymizmem i obiektywnym postrzeganiem rzeczywistości. Wyjątkowi ludzie, których czas się nie ima. Odchodzą młodzi mimo podeszłego wieku. Dopiero kiedy chcemy oglądać program w którym występowali, odczuwamy brak. Ale nam się wydaje, że tylko wyjechali na wakacje i za chwilę, za tydzień, za miesiąc, wrócą do nas wypoczęci i opaleni.
Nie wrócą, chociaż zawsze będą wśród nas. Zawsze będziemy czerpać z ich mądrości i doświadczeń. Zawsze będziemy powtarzać ich często kontrowersyjne prawdy.
Pani Janino Paradowska, będzie nam Pani brakowało! Nigdy nie przypuszczałam, że ma Pani tak dużo lat, bo miała Pani mentalność młodego człowieka. Myślę, że dopuściła Pani do siebie śmierć, tęskniąc za mężem. Teraz Pani się już z nim połączyła. Jesteście wiatrem, który rozwiewa nam włosy i słońcem smagającym nam twarze, jesteście szumem morza i zielenią liści. Każdy z nas, prędzej, czy później, tak jak Pani, powróci do wielkiego JA, czyli NATURY. To piękne, wiedzieć, że się nie zmarnowało życia, na skargi, na łzy, na narzekania. Pęknie jest wyjść jak do drugiego pokoju, nigdy nie mówiąc „żegnaj”, tak jakby się miało za chwile powrócić.
.Pamięci Janiny Paradowskiej!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szału nie było. ( Tekst z dnia 8 grudnia 2019 roku)

Oczywiście oglądałam debatę. Ale chyba byłoby dla mnie lepiej, gdybym nie oglądała. Sytuacja w Polsce od prawie 5 lat trzyma mnie w perman...