niedziela, 10 grudnia 2017

Wolność od Unii czyli kołchoz. (Tekst z dnia 28 czerwca 2016 roku. )

I cóż tam słychać pani SZ? Jakoś dziwnie od piątku mało panią widzę w tv. Już zaczynam tęsknić. Dlaczego Pani nie zwołuje nadzwyczajnych posiedzeń parlamentu, by jeszcze raz podkreślić naszą suwerenność? Jeszcze ze trzy ustawy by się przydały w tej kwestii, bo może jeszcze nie wszyscy usłyszeli, jacy jesteśmy silni, wielcy i bogaci i od nikogo niezależni. A minister Waszczykowski dlaczego nie wykrzykuje, że Wielka Brytania jest naszym strategicznym sojusznikiem, dlaczego nie poucza Niemców i Amerykanów. Macie takie miny, jakby ktoś wam za przeproszeniem „ nawalił” w spodnie. Dlaczego już nie jesteście tak bojowo nastawieni do świata? Czyżbyście zobaczyli dno w woreczku o nazwie: „unijne dotacje”. A może wreszcie do was doszło, że to wy ten worek przedziurawiliście i pieniążki zaczęły uciekać. Nie chcę wam wypominać wieku, ale żyjecie już parę lat na tym świecie, by się orientować, że samotny kraj ma małe szanse na rozwój. Z powodów populistycznych szczekaliście na Unię, wiedząc, że jest gwarantem naszego bezpieczeństwa energetycznego. Myśleliście, że skoro przez cały czas jakoś idzie, to możecie bezkarnie gadać dyrdymały zaspokajające najniższe instynkty narodowe i brać pieniążki od Unii? A tu nagle niespodzianka! Brexit! I zostaliście w najczarniejszej dupie. Drzwi do salonu się zamknęły. W momencie zagrożenia, ścisła czołówka członków Unii, woli postawić na sprawdzonych partnerów, na takich, którzy nie zawiodą, rozumieją, że o wspólne dobro chodzi a nie prywatne interesy. Może, powtarzam, może gdybyście natychmiast posłuchali komisji weneckiej i zdeklarowali się przyjąć emigrantów, to te drzwi by się uchyliły. Ale podejrzewam , że jest już za późno. Zresztą, prędzej postawicie losy Polski na szali, niż uznacie porażkę. Okazaliście się niedouczona, populistyczna bandą niegodną zaufania. Po co więc Unia ma ryzykować i was ratować? A wy się możecie przytulic do Putina i do matki Rosji. Tam was przyjmą z otwartymi ramionami. Jeszcze w zeszłym roku byliśmy szanowanym, pełnowartościowym członkiem Unii. Dziś nawet sąsiedzi nie przyjechali na zaproszenie ministra Waszczykowskiego. Wszyscy dobrze wiedza, że tu jest zaraza, że tu jest trąd i kto się zada z tym rządem, będzie w Unii skończony.
Bardzo nas śmieszą te wasze pełne zaangażowania wystąpienia, że Unia sama jest sobie winna, że niepotrzebnie się wtrącała. Tak, tak, droga babciu, dawaj kasę i się nie wtrącaj. Tak dobrze to nie ma. Skoro jesteśmy częścią tego organizmu, to każdy z krajów członkowskich ma prawo się wtrącać, bo sprawy polskie były sprawami Europy. Były, bo czy ciągle są? Czy od dziś obowiązuje zasada: Róbcie co wam się podoba, ale na nas nie liczcie? Myślę, że właśnie pani SZ. ze swoimi pseudo ministrami, wywalczyła dla nas suwerenność, niezależność, wolność od europejskich trosk i od europejskiej kasy. Spychając nas jednocześnie poza nawias jakiegoś cywilizowanego świata. Teraz już tylko na dary z Watykanu możecie liczyć. Mam nadzieję, że was Polacy rozliczą za ten labirynt w który nas wprowadziliście, kiedy mieliśmy prostą i otwartą drogę do stania się państwem, z którym się wszyscy liczą. Wracamy powoli do komunistycznego skansenu, opartego na „ czy się stoi, czy się leży, 500+ się należy”, do komunistycznego, nie praktykowanego od dawna systemu szkolnictwa, co bardzo utrudni homologację naszego wykształcenia na całym świecie, do całkowicie państwowego lecznictwa. A kiedy znowu wrócimy do kołchozów?
Trochę nam ten brexit pomógł wpaść w czarną dziurę. Dużo szybciej, niż się PIS spodziewał odczujemy skutki ich głupich decyzji. Szybciej także zobaczymy, że obietnice wyborcze były zwykłym blefem. Ale się nie martwcie. Wszystko się zwali na Unie i Tuska. A Jarosław nas od zdemoralizowanej Unii zbawi. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...