wtorek, 12 grudnia 2017

Ziemia, na której stoję. (Tekst z dnia 30 sierpnia 2017 roku. )

Jesteśmy podzieleni. Nie tylko na tych, którzy nie lubią PISu i tych, którzy władze akceptują. Jesteśmy także podzieleni wewnątrz tych dwóch obozów.
Obóz PISu mnie nie interesuje, nawet niech się wzajemnie pozabijają,będzie mniej roboty dla nas, ale tam panuje większa zgoda i jednomyślność. Za dużo mają do stracenia. Tylko jednostki, te, które mają ostatki wyobraźni, są w stanie dostrzec ogrom swych win i wisząca nad głowa karę. Reszta myśli i nawet ma trochę racji, że są bezkarni, a nawet jeśli nie, to kara nadejdzie w bardzo dalekiej przyszłości. Robią wszystko, by utrzymać władzę i ostateczny sąd społeczny oddalić w czasie.
My natomiast lekceważymy prawdę, nie dowierzamy złym scenariuszom, mimo to, że te najczarniejsze spełniają się jedne po drugim. Zaledwie kilka dni Ziobro trzyma sądy w swych rękach. Niby jeszcze nie dokonał żadnej radykalnej zmiany w składach sądów, ale ile przez te kilka dni zapadło charakterystycznych decyzji...
Atak na Wałęsę, ułaskawienie Przyłębskiego, kontrowersyjna decyzja w sprawie prokuratury prowadzącej śledztwo dotyczące wypadku Szydło, to są te sytuacje, które już znamy. A ile jest takich drobnych spraw, o których nie mamy pojęcia? Jeszcze niedawno poseł PIS, Łukasz Zbonikowski płakał do kamery przyznając się, że pił, bił żonę, oszukiwał, zdradzał, niszczył sprzęty domowe. Dziś bezczelnie mówi, że jest niewinny, że żona uknuła intrygę, by go okraść i pozbawić prawa do dzieci. Nie ma to żadnego znaczenia, że świat zobaczył nagrania z domowych awantur.
Czy sąd pod dyktando Zbigniewa Ziobro uniewinni jego partyjnego kolegę?
Walczycie, walczycie, protestujecie, a PIS i tak robi swoje. Nie dziwcie się, że część osób walczących po naszej stronie zaczyna w Polaków wątpić. Nie dziwcie się, że mamy już dość namawiania, pobudzania ludzi, by walczyli o swoje. Nie rozumiecie tego, że każdy z WAS może się stać ofiarą PISu, to trudno. Nie można WAS uratować na siłę! Każda pobita kobieta w Polsce jest dziś zagrożona, bo jest człowiekiem gorszego sortu ze względu na płeć. A jeśli do tego wszystkiego jest na utrzymaniu męża, to już w ogóle jest pozbawiona praw obywatelskich.
My, mieszkający za granica, bardzo często zadajemy sobie proste pytanie: Po co my to wszystko robimy? Po co my do WAS gadamy? Nasz chleb, nasze życie nie zależy w ogóle od polskiej polityki. A mimo to gadamy do WAS bezustannie! Gadamy, tłumaczymy, często wspieramy finansowo różne organizacje.
Może nie powinnam tego mówić w przeddzień rocznicy sierpnia, ale przegraliście już wojnę z PISem! Przegraliście na własne życzenie.
Przegraliście, bo nie uwierzyliście w to, co się dzieje, bo zareagowaliście zbyt słabo! Przegraliście, bo KOD zbyt długo trzymał się błędnej tezy, że ta władza została wybrana w demokratyczny sposób, więc nie możemy jej obalić. Nie słuchaliście, że PIS wygrał wybory dzięki oszustwom i hejtowi, obrzydzając wszystko inne poza sobą.
Napisałam WAM ostatnio, że jesteście tępymi dzidami...może przesadziłam! Ale hipokrytami jesteście na pewno. Każdy z WAS czasami zaprasza gości, stawia wódkę, bluźni, śmieje się i żartuje z rzeczywistości. Ale kiedy PIS wam pokazał nagrania z prywatnych rozmów polityków, ich treść tak bardzo WAS oburzyła. Zupełnie, jakby polityk nie miał prawa w swoim prywatnym życiu zachowywać się, jak każdy z nas. Uwierzyliście w zmanipulowane taśmy i wyrwane z kontekstu słowa. Ani razu nie zapytaliście, gdzie są taśmy dotyczące członków PISu. Przecież na pewno są! Ale ten, kto nagrywał i ujawnił te nagrania, nie zrobił tego z dobroci serca, dostał wystarczająco dużo kasy, by milczeć. Ujawnianie prywatnych rozmów jest przestępstwem, nagrywanie ich też. Wygrane wybory w wyniku przestępczych działań powinny być nieważne. Mimo to, członkowie KODu mieli zakaz atakowania wybranej władzy. Popatrzcie na te swoje protesty na miękko... Wy protestowaliście, a władza robiła co chciała. I mieliście w głębokim poważaniu fakt, że ludzie liczyli na zupełnie inną reakcję!
Teraz zmądrzeliście, kiedy już jest pozamiatane?
Wśród nas jest jeszcze wielu entuzjastów, ludzi, którym się zdaje, że są jeszcze w stanie Naród obudzić, zmusić do działania. Ja już niestety nie jestem taka optymistką. Widzę, jak poparcie dla PIS wzrasta, mimo całego zła, jakie się wyprawia. Polacy stracili instynkt samozachowawczy, stali się takimi egoistami, że nie dbają o nic, tylko o tu i teraz. Nawet przyszłość ich dzieci i to, że co dziś PIS pożyczy one będą musiały oddać, nawet to do nich nie przemawia.
Kiedy pojawia się krytyka rządów, wątpliwości elektoratu, lub szykują się nowe protesty, pramierka Szydło natychmiast wyciąga portfelik a z niego kolejne 500+ plus na to, czy na tamto, dla tych lub dla tamtych.
A ludzie to po prostu łykają.
Polacy, dziwny Naród, zawsze biedniejszy od innych i zawsze za wszystkimi z tyłu. Można z nim rozmawiać tylko przez pryzmat pieniędzy, których zawsze mieli za mało. Nie pragną niczego innego i innych wartości nie są w stanie docenić. A przecież to oni śpiewali: Polsko biedna, ale duma, co żeś Ty za Pani?
Teraz wszystko zapomnieli, duma odeszła, zostało tylko 500+.
PIS zna Polaków bardzo dobrze. Traktuje ich, jak sprzedajne kurwy i ma sporo racji. Jak wiele, przekonamy się niebawem.
W odpowiedzi na przygotowywane protesty Związku Nauczycielstwa Polskiego, sprzeciwiającego się reformie oświaty, Beata Szydło zamierza dać 500+ nauczycielom. Mogę się założyć, że dla rządu przyniesie to pozytywny skutek. Pytanie jest ilu z WAS, Drodzy Nauczyciele się sprzeda? Ilu z WAS zapomni o zwolnionych z pracy, w wyniku reformy, kolegach? Dal ilu z WAS własna pensja okaże się mniej ważna od katastrofalnego programu nauczania. Kto jest prawdziwym nauczycielem z powołania, rozumiejącym swoją misę? Kto rozumie, że te dzieci nie będą miały drugiej szansy, by się dowiedzieć prawdy dal ilu z WAS los przyszłych pokoleń będzie ważniejszy od zasoby własnego portfela?
Ilu z WAS zaprotestuje mimo wszystko, a ilu wybierze własne, lepsze życie. Ilu z WAS zasługuje na nazywanie siebie nauczycielem?
Każdy z nas ma taki moment w życiu, który decyduje o jego miejscu w społeczeństwie. Każdy może go tak lub inaczej wykorzystać. Czasami to jest naprawdę jedna chwila, jedno spojrzenie, jedna decyzja. I ma się gotową odpowiedź, czy warto jest być przyzwoitym.
Wiem, juro rocznica sierpnia... Wielu z WAS nawet nie wyjrzy przez okno, ale znam i taką osobę, która jedzie do Gdańska z Wiednia, bo to jej Polska, jej życie i jej stocznia. Nie wiem, czy potrafię tych obojętnych jeszcze zawstydzić i jeszcze zmobilizować. Ale dopóki starcza mi sił, będę to robić. Bo nie da się wyrwać ze swej głowy Polski. Nie da się urodzić jeszcze raz w innym miejscu i patrzeć na ten polski skansen z obojętnością.
Tylko tyle, że niektórzy z nas wiedzą, co znaczy być Polakiem, czują to całym sobą, a dla innych Polska jest tylko tyle warta, co ich konto w banku. Dla jednych Polska to każde miejsce na planecie, gdzie akurat stoją bo niosą ją zawsze w sercu, dla innych to tyko bankomat. Bardzo chciałabym się dowiedzieć, jaki jest stosunek tych pierwszych do tych drugich. Ale może się o tym przekonam jutro, może pojutrze, a może za tydzień.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

...Ci wszyscy wasi przyjaciele... ( Tekst z dnia 18 listopada 2019 roku)

Wszyscy zgodnie twierdzą, że ze względu na taki, a nie inny układ sił, ta kadencja sejmu i senatu będzie bardzo ciekawa. A ja się obawia...