poniedziałek, 11 grudnia 2017

Złota lista. (Tekst z dnia 20 stycznia 2017 roku.)

Z zażenowaniem oglądam codzienne sprawozdanie premier Szydło z tak zwanego przeglądu resortów. Nie wiem, czy tylko ja ma takie wrażenie, ale wydaje mi się, że wcale nie potrzeba tak wiele gadać, by scharakteryzować pracę obecnego rządu. W moim mniemaniu, nawet nie potrzeba charakteryzować się umiejętnością posługiwania się zdaniami złożonymi, lub zdania w ogóle. I nie ma to znaczenia, czy pod młotek idzie minister Błaszczak, Ziobro, czy Kamiński. Ich działalność to proste, wymieniane po przecinku słowa:
Zabrać, zamknąć, zmienić, zmniejszyć, nie pozwolić!!!!!
Nie ma niczego, ani jednego słowa, które by wskazywało na stwarzanie warunków do rozwoju. Ja mam takie wrażenie, że życie w naszych kraju, zaczyna podlegać regułom wojskowej musztry, gdzie każdego dnia mniej nam wolno. Bardzo chętnie wprowadza się nowe zakazy.
Póki co, trochę nas przydeptano do podłogi. Sami w dużym stopniu pomogliśmy PISowi zapędzić nas do ciasnego i niewygodnego narożnika. To nic, niech się trochę pocieszą atrakcyjnym, acz niezbyt długim sukcesem. Ja mimo wszystko, ciągle mam jeszcze bardzo dużo wiary w ten przekorny Naród, który zawsze szedł pod wiatr i przeciw wszelkiej władzy. Reguły ekonomiczne są nieubłagane. Prędzej, czy później społeczeństwo odczuje rujnowanie gospodarki. Jedynym osiągnięciem rządów Pani Szydło, jest system 500+, który w naturalny sposób stworzył nową warstwę społeczną: nierobów dobrze żyjących z cudzych podatków. Mamy jeszcze kilka innych drobnych osiągnięć. Np. nawiązanie stosunków z nieistniejącym państwem SAN ESCOBAR. Ale muszę tu pochwalić Ministra Waszczykowskiego, bo po raz pierwszy przyznał się do przejęzyczenia i nie usiłuje nam wmówić, że nieistniejące państwo jednak istnieje. Patrząc tak szeroko, na wypowiedzi rządu, posłów PISu i samego prezesa, bezbłędnie kreuje się nam pewien obraz Polski, do którego wyraźnie PIS dąży. Barierki, wokół Sejmu już były. Póki co, tymczasowe, ale myślę, że w tej kwestii możemy liczyć na kreatywność rządzących. Spodziewam się również tajnego tunelu pod sejmem, którym w razie potrzeby, posłowie PISu z imperatorem na czele, będą mogli spierdalać. Fotel marszałka sejmu proponuję zabudować szklaną szybą kuloodporną, podobną w jakiej siedzą najgroźniejsi przestępcy na rozprawach. Wokół mównicy należy postawić kraty. Tylko przemawiający poseł będzie mógł tam przebywać. Inny nie wejdzie, dopóki poprzedni nie wyjdzie. Takie systemy są stosowane w wielu bankach. Wokół Sejmu trzeba by wybudować fosę i most zwodzony, by demonstrujący nie mogli podejść zbyt blisko. Wiem, minister wojny ma kłopot nawet z tym, by ktoś mu sprzedał dwa helikoptery, ale w końcowej fazie proponuje zakupić co najmniej dwa smoki ziejące ogniem. Zysk jest taki, że na Wawelu i fosa i smok już są. Żartuję? Albo posuwam złośliwej władzy głupie pomysły? Nie, jak tylko daję tej władzy do zrozumienia, że nawet przy takich środkach ostrożności, nie uda się jej nas spacyfikować. Pomimo, że teoretycznie wolno nam demonstrować, stawiacie te swoje metalowe płoty i zdaje się wam, że co to może zmienić? Chyba żeście jeszcze nie widzieli wkurwionego Narodu! Ścigacie protestujących, straszycie posłów za to, że wypełniają swoje obowiązki wobec wyborców? To władza łamie prawo, co nas zwalnia od parlamentarnych zachowań. Jesteśmy rebeliantami, wyjętymi spod prawa puczystami. I świetnie! Mówiąc, że chcieliśmy obalić rząd, macie rację! To chyba nie jest jakieś nowatorskie odkrycie! Chcemy was, nie tylko odsunąć od demolowania państwa, chcemy was skazać na wygnanie, bo nie możemy dopuścić, byście nadal pokazywali swoje gęby publicznie. I jest nam wszystko jedno do jakiego nieistniejącego państwa się ewakuujecie.
W telewizji trwają rozważania, czy można publicznie pokazywać twarze osób uczestniczących w tak zwanych zamieszkach przed Sejmem i przed Wawelem. Oczywiście, że nie! Jeśli ktoś nie ma konkretnych zarzutów, ma zrobione przypadkowe zdjęcie na ulicy, w zasadzie nie można mu udowodnić, dlaczego na tej ulicy przebywał. Mógł być tam przypadkiem. Na ulicy przebywać wolno każdemu. Oczywiście jest zwykłym świństwem, że te zdjęcia może zobaczyć wasza rodzina, że mogą być z tego powodu szykanowane wasze dzieci w szkole, że możecie mieć kłopoty w pracy. Słysze też komentarze osób, które chętnie chcą się same zgłosić na listę ministra Błaszczaka.
Tak, to nie jest żadna niechlubna lista. To dowód na to, że jesteście obywatelami Polski, wykorzystującymi swoje prawo do demonstracji. Jesteście bohaterami i powinniście być z tego dumni i dumni powinni być wasi bliscy. Przynajmniej za 30 lat nikt za Wami nie będzie krzyczał: 16 GRUDNIA, SPAŁEŚ DO POŁUDNIA!
Chciałabym jeszcze powiedzieć kilka słów do osób zawiedzionych. Zawiedzionych kolejnymi rządami, działaniami polityków, układami, ustępstwami, gierkami politycznymi. Moja nauczycielka od literatury mówiła nam: Czytajcie! Czytajcie cokolwiek, nawet książkę telefoniczna lub głupawą gazetę. Wszędzie jest jakąś kropla wiedzy. Dziś czasy się zmieniły, ale czytania nie można przecenić. Tylko tyle, że dziś do czytania dołączyło jeszcze oglądanie. Ja osobiście polecam bardzo filmy o tematyce politycznej. Nawet te fabularne lub seriale ( „House of cards”, duński serial „Rząd”, lub „The killing”, gdzie oprócz wątków kryminalnego są odnośniki do polityki) Oczywiście to tylko fikcja literacka. Ale bardzo dobrze są pokazane mechanizmy uprawiania polityki. Naprawdę polecam. Zobaczycie wiele sytuacji podobnych do tego, co widzicie w dzienniku. Będzie Wam łatwiej zrozumieć i zaakceptować rzeczywistość. Nie można do polityki podchodzić w sposób ideologiczny. Jeśli zrozumiemy, że polityk to zawód, a nie jakaś misja, łatwiej nam będzie nie doznawać zawodów.
I na koniec jedno zdanie do ministra Błaszczaka. Powiedział Pan, że demonstranci przed Sejmem bardzo wulgarnie potraktowali kobietę ( Krystynę Pawłowicz). Panie Błaszczak, o kim pan mówi, bo chyba nie o tym monstrum? Ani fizycznie, ani mentalnie, z kobietami nie ma ta osoba nic wspólnego. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziękowania... ( Tekst z dnia 17 marca 2019 roku)

Wielu moich znajomych pyta mnie poprzez messengera: Czemu milczę, przecież miała miejsce konferencja przedstawicieli kościoła w temacie pe...