wtorek, 12 grudnia 2017

Zwykły, szary hipokryta... (Tekst z dnia 30 października 2017 roku. )

Wy, którzy od dwóch lat słuchacie, lecz nie słyszycie. Wy, którzy z taką lubością udostępniacie manifest Piotra, szarego obywatela, na swoich profilach, Wy, którzy pytacie po jego śmierci: ...i co teraz tchórzu Kaczyński?, i którzy zapalacie, jak zwykle wirtualną świeczkę, bo ona nic nie kosztuje...To do Was dzisiaj ten mój list niepokorny.
Nie wystarczy zmienić swoje zdjęcie profilowe, na którym przyznajecie się, że także Wy jesteście zwykłym, szarym obywatelem. Myślę, że wielu z Was, o ile współczuje rodzinie Piotra, o tyle tylko w połowie zrozumiało jego przesłanie.
Tak, aby człowiek dokonał samospalenia, nawet w imię bardzo szczytnego celu, nie wystarczy tylko racjonalny powód. Musi zaistnieć także czynnik chorobowy, depresja, załamanie nerwowe, coś, co czyni człowieka podwójnie wrażliwym na otaczający świat. Dlatego wielu z nas nie do końca jest w stanie zrozumieć, że ktoś porwał się na czyn ostateczny i nieodwracalny. Depresja, o ile jest wynikiem indywidualnej predyspozycji, nie może ujawnić się bez konkretnych przyczyn zewnętrznych. Najczęściej są nią: niezgoda na otaczający świat i bezsilność, która mimo naszej największej woli, nie jest w stanie tego świata zmienić. Ludzie zdrowi przyzwyczajają się do nawet najgorszej rzeczywistości, ludzie nad wyraz wrażliwi są o tyle dla nas cenni, że nie potrafią się przyzwyczaić do bólu życia.
Myślę, że taki właśnie był Piotr, że tacy zawsze są ludzie, którzy walczą do końca, którzy nie kalkulują, którzy wszystko stawiają na jedną kartę, bo im na czymś zależy.
Pożegnalny manifest Piotra nie do końca był skierowany do PISowskiej władzy. Jestem przekonana, że Piotr doskonale sobie zdawał sprawę, że to partia psychopatów i socjopatów, których nie stać na żadną refleksję, którzy są w stanie popełnić każde zło, bo widzą tylko swój obleśny i podły cel, jakim jest władza. Na nich nawet najbardziej spektakularna śmierć nie zrobi żadnego wrażenia, bo nie posiadają normalnych ludzkich uczuć. Potrafią je tylko świetnie udawać, mówiąc o zabijaniu nienarodzonych dzieci, lub o krzywdach Polaków doznawanych od innych narodów. Nie sądzę, by Piotr liczył na to, że wzbudzi w nich poczucie winy, bo poczucie winy mają tylko ci, którzy posiadają sumienie. Ta władza sumienia nie posiada. Nie można liczyć na współczucie, na słowo przepraszam, na zastanowienie się nad słusznością obranej przez nich drogi.
Dlatego uważam, że Piotr, o ile sprzeciwiał się PISowskiej władzy, o ile bolało go łamanie przez nią prawa, wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej oraz niszczenie naturalnych bogactw Ojczyzny, o tyle był świadomy, że nie będzie w stanie działań tej władzy odwrócić. Ten list, ten manifest został skierowany raczej do nas, do innych szarych obywateli, byśmy nie pozostawili go samego w tej walce.
Ja Piotra rozumiem może trochę lepiej...No cóż, osobowość ze skłonnością do depresji. Ubrania zawsze w żywych i jasnych kolorach, potrawy o wyraźnych smakach, wszystko to, co pozwala nam czuć siłę życia, aby nas nie dopadła szarość, bezsensowność i bezsilność. Każdego dnia musimy sobie udowadniać, że warto żyć...
Ale od dwóch lat trzyma mnie przy życiu wyłącznie złość! Ona mnie budzi i nakręca! Złość nie tylko na tę okropną, pozbawioną ludzkich uczuć władzę, ale przede wszystkim złość na WAS, Polaków.
Patrzę, jak wykonujecie mnóstwo niepotrzebnych, teatralnych gestów, jak zwalacie winę na PIS ( zgodnie z deklaracją Piotra), jak PIS zwala winę na wrogą propagandę i depresję Piotra, a potem wszyscy w spokoju wracacie do swojego ciepłego konta, bo WAM się zdaje, że znalezienie winnych załatwia sprawę, że zdejmuje odpowiedzialność z każdego z WAS ( nas).
A ja WAM mówię, ta plama krwi ściekająca z PISowskich łap, jest tak wielka, że spada na ręce każdego z WAS ( nas).
Zwykły szary człowieku, Polaku, który jeszcze żyjesz!
Ty byś tego dla Ojczyzny nie zrobił. Ty nie jesteś w stanie z siebie wydusić zwykłego słowa NIE, zwykłego słowa DOŚĆ!Ty tylko zapalasz wirtualna świeczkę i myślisz, że to załatwi sprawę. Tylko tyle, że Twoje dzieci nadal mają ojca i ból płomieni ogarniających ciało jest Ci obcy.

Czy wiesz, dlaczego ludzie czasem się sami okaleczają, walą głową w mur, pięściami w ścianę, aż kostki zalewają się krwią, dlaczego oblewają się łatwopalnymi substancjami i podpalają? Najczęściej ból psychiczny jest tak wielki, że chcą go stłumić bólem fizycznym.
A Ty Polaku, szary obywatelu, czy obecna Polska boli Cie choćby tyle, by w jakikolwiek czynny sposób zaprotestować?
Zmieniasz swoje zdjęcie profilowe i przyznajesz się, że jesteś zwykłym szarym obywatelem, ale jeśli nie stać cię, na choćby 10 % poświęcenia, jakie podarował Ojczyźnie PIOTR, nie masz prawa siebie tak nazywać. Lepiej sobie napisz na zdjęciu profilowym: Zwykły szary hipokryta.
Ta śmierć nie spada tylko na PIS, ona dotyczy nas wszystkich. Piotr mógł znaleźć u nas zrozumienie, mógł zobaczyć, że wielu z nas jest równie zdesperowanych, jak on. Mógł stanąć obok nas w realnej walce...lecz czy my w ogóle prowadzimy jakąś realną walkę? Rozumiem to, bo mnie też nie do końca przeraża PIS, przeraża mnie obojętność społeczeństwa, ona mnie dobija najbardziej.
Smutne to, bo nawet taka śmierć odbija się szerokim echem tylko w świecie wirtualnym, i to też nie zbyt głośno. Zupełnie, jakbyście nie rozumieli, że to nie palił się jeden człowiek, że to nie umarł jeden szary obywatel, że to Polska płonie i umiera. A my udajemy, że nic się nie stało. Niedobitki, które można policzyć na palcach, zapalają świeczki w miejscu tego rozpaczliwego manifestu. A przecież taka śmierć tylko wtedy miała by sens, gdyby coś w WAS przełamała, gdybyście wreszcie, spontanicznie wyszli z domów i ugasili płonącą Polskę.
Polacy, zawodzicie nie pierwszy raz, zawiedliście Piotra, zawiedliście mnie, zawiedliście Polskę. A przecież morduje nie tylko ten, który wyjmuje nóż, lecz także ten, który się obojętnie przygląda. 
PS. Chciałabym, byście po tym moim liście, rzucili wszystko, zostawili w połowie niezjedzony obiad, w pospiechu narzucili na siebie kurtkę i wyszli na ulicę...ale na co ja liczę? Już wiem, że gdybym nawet spłonęła, nic WAS nie powstrzyma przed obojętnością. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kraina aniołów... (Tekst z dnia 24 marca 2019 roku)

Drogi Darku... Od razu przepraszam, że mówię do Ciebie po imieniu, chociaż się wcale nie znamy, a Ty jesteś osobą dorosłą. Mieszkam od ...