czwartek, 11 stycznia 2018

Cios w twarz. ( Tekst z dnia 11 stycznia 2018 roku.)

Znowu Kaczyński WAS ograł, a Wy się dajecie, jak dzieci. Mówię tu o głosowaniu nad projektem ratujmy kobiety.
Myśleliście, że cała większość rządząca będzie przeciwna procedowaniu projektu. Ale Kaczyński, nie dość, że jest dobrym strategiem, to do tego bardzo dobrze poinformowanym. Policzył łatwo, ilu brakuje posłów opozycji, by projekt poszedł do komisji i odpowiednia ilość posłów PIS głosowała za skierowaniu projektu do dalszego procedowania. No i udało się. Projekt przegrał, a Polacy znowu się dali zrobić w konia. I tak oto, dzisiejsze komentarze prawie, że chwalą Jarosława Kaczyńskiego.
Skupiając się nad kolejnej wpadce opozycji, krzyczycie zgodnym chórem: To opozycja dała dupy, nawet Kaczyński i Pawłowicz głosowali za!!! Tak, ocieplacie w ten sposób obraz partii rządzącej, która nigdy w życiu nie zgodzi się na złagodzenie przepisów aborcyjnych. Kaczyński, wytrąca WAM także z ręki parasolki. Bo jeśli wyjdziecie na ulicę z czarnym protestem, powie: Przecież my chcieliśmy dobrze, to opozycja was zdradziła.
Opozycja dała dupy, to prawda! Nie pierwszy raz zresztą. I tu jest wielka chwila Grzegorza Schetyny, bo może pokazać, że jest przywódcą silnym i bezkompromisowy. W Parlamencie i tak macie, droga opozycjo, za mało szabli, by cokolwiek wywalczyć. Trzech posłów więcej, trzech mniej, już WAM nie zaszkodzi. Jeśli ktoś się nie zgadza z linią partii, to trzeba go wypierdolić na zbity pysk, bo to nie jest ani czas, ani miejsce na ideologiczne fochy. Jeżeli ktoś jest tak głupi, że nie rozumie, iż złagodzenie przepisów nie oznacza zmuszania kobiet do aborcji, to niech wypierdala do PISu. W opozycji potrzeba nam wyłącznie mądrych ludzi, którzy kierują się rozumem, wiedzą medyczną i prawem sprzyjającym wolności ludzi do samodecydowania. Miejsce dla zakutych łbów jest w PISie i nie będzie nam w ogóle żal, kiedy te osoby tam właśnie wylądują, tak jak od wielu lat trzymałam kciuki za Gowina, by zmienił partię, bo srał na obraz Platformy Obywatelskiej. A w PISie, w PISie pasuje po prostu, jak ulał.
Mam już dość dualizmu opozycji. Pisałam o tym wiele razy. Mnie interesuje tylko partia, która swoje istnienie całkowicie odizoluje od kościoła. Jeśli ktoś wierzy w boga, i daje się omamić watykańskim kłamstwom, to trudno. Pod warunkiem, że jest to jego prywatna, osobista sprawa. W państwie nie ma na to miejsca, a prawo ma być pozbawione wpływów religii. To smutne, że chcąc uzyskać taki obraz Polski, trzeba by się udać bezpośrednio do spadkobierców komunizmu, czyli partii skrajnie lewicowych, których poglądy też nie do końca mi odpowiadają.
Dla zwyczajnego, myślącego człowieka nie ma w tej chwili w Polsce partii politycznej, która odpowiadała by na jego potrzeby. Bo wszystkie, nawet najbardziej liberalne partie, boją się wprost powiedzieć, że w polityce nie ma miejsca na boga i religię. Bo wszyscy trzęsą portkami, że w takim układzie stracą poparcie większości zacofanych, fanatycznych religijnie Polaków. A może jest nareszcie czas na prawdziwe oddzielenie naszych poglądów religijnych od państwa? Może wreszcie czas skończyć z tym średniowieczem, kiedy papież decydował o koronacjach królów.
Jest to dla mnie śmieszne, bo takie zachowanie większości partii, nie wynika w ogóle z przekonań ideowych ich członków, ale jest prostą kalkulacją, że zacofanemu narodowi najłatwiej zagrać na kościelnej strunie.
Jest to bardzo trudne, szczególnie w obliczu nadchodzących wyborów. Tymczasem nie mamy żadnej pewności, że partia, na którą zagłosujemy, na drugi dzień po wyborach nie poleci do Torunia całować w tyłek tatusia z Torunia w odruchu dziękczynienia za zdobycie władzy.
My wyborcy jesteśmy po prostu skołowani i pewnie skończy się to tak, że wyborczą niedzielę spędzimy przed telewizorem. Trudno jest pójść do głosowania bez całkowitego zaufania do polityków, na których chcemy głosować. Niestety, opozycja nie daje nam żadnej szansy, byśmy ze spokojem sumienia powierzyli im swój los i swoją przyszłość.
Droga Platformo, Nowoczesna i inne ugrupowania opozycyjne. Czas się już bardzo wyraźnie określić, co do tych ideologicznych tematów. Nie chcemy głosować na skrajnie prawicowych polityków, ubranych w szaty liberalizmu.

Są w języku polskim dwa ważne słowa: TAK i NIE. I nie trzeba owijać w bawełnę i lawirować. Po prostu na każde zadawane przez nas pytanie odpowiadajcie tymi dwoma, prostymi słowami. A wtedy my będziemy wiedzieli, na kogo chcemy zagłosować i według WASZYCH odpowiedzi, będziemy WAS potem rozliczać. Bo mamy już dość manipulacji, walenia nas w rogi i kłamstw, kłamstw, kłamstw, którymi PIS nas karmi od dwóch lat.  i tak oto, bez naszej winy, znowu się dziś czujemy, jak głupie barany, które wilk Kaczyński gryzie po tyłkach, a opozycja, która powinna nas bronić, szczeka na siebie nawzajem.  

  

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie ma takich liderów, którzy przedstawią proste odpowiedzi tak lub nie, bo nie ma w obecnych niby partiach ludzi tworzących i domagających się takich programów, będziemy mieli koalicje, układy, kunktatorstwo nocne rozmowy i dzielenie tek a wybierać będziemy z jednolitej poważnej partii (dobra zmiana) z mniejszego zła (śmieszne koalicje) i partyjek po kilka %.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co zatem Twoim zdaniem jest źródłem prawa?

    OdpowiedzUsuń

Marian wybawca. ( Tekst z dnia 10 grudnia 2019 roku.)

Halo! Polacy! Halo! Jak się WAM żyje w czarnej dziurze? Pytam, jako osoba, która jest zawieszona gdzieś pomiędzy WASZYM, a normalnym świat...