niedziela, 21 stycznia 2018

Flaga, orzeł i symbol Polski walczącej. ( tekst z dnia 21 stycznia 2018 roku.

Drodzy Państwo. Mam bana na fb. na większości kont, więc ten post pójdzie w przestrzeń pewnie dopiero w środę. Ale muszę skomentować dzisiejsze wypociny Carycy Katarzyny/ mów mi Sasin/ w Kawie na ławę.
Po pierwsze, gratulacje! Brawo TVN 24! Cała prawica wije się dziś, jak małe obślinione żmijki, po wczorajszym reportażu SUPERWIZJERA. Brawo też dla odważnych reporterów, którzy, w co nie wątpię, z narażeniem życia przeniknęli w struktury nazistów.
Prawica, jak zwykle usiłuje wmówić wszystkim, że nic się nie dzieje, a jeśli nawet , to oni, nic o tym wcześniej nie wiedzieli. To ja, zwykły szary człowiek, obserwator internetu, widzę każdego dnia to gówno rozlewające się, jak tyfus, a polskie służby są zaskoczone działalnością grup neofaszystowskich?
Większość komentatorów zastanawia się, jak to się stało, że w Polsce, kraju w sposób szczególny dotkniętym agresją faszyzmu podczas II wojny światowej, mogą znaleźć się ludzie, którzy popierają tego typu ideologie i składają hołd Adolfowi Hitlerowi. Ja się aż tak nie dziwię, bo mam wątpliwą przyjemność znać osobiście osobę wyznającą podobne poglądy. Ich nauczyciele kładą im do głowy łopatami faszystowskie gówno. Utrzymują, że faszystowskie Niemcy, wcale nie były w Polsce agresorem, lecz jak Napoleon, traktowały Polskę jako drogę do Rosji powstrzymując rozlewający się komunizm. Twierdzą, że gdyby Hitler wygrał wojnę, uratowałby Europe, w tym Polskę, od dominacji rosyjskiego komunizmu, a Polska po wojnie była by krajem wolnym i demokratycznym i do tego bogatym. Ja oczywiście tych młodych ludzi nie usprawiedliwiam, bo tak ekstremalne informacje wypadałoby sprawdzić dogłębnie. Ale ciągle się niestety spotykam z opiniami Polaków, że np. faszyzm z Hiszpanii uratował ten kraj przed komunizmem. Jest to po prostu nieporozumienie. Komunizm, jako ustrój totalitarny, jest oczywiście godny potępienia, ale nawet w najbardziej brutalnej formie nie dorasta do pięt agresywnemu faszyzmowi. Wracając do diagnozy problemu. Ludzie, którzy nie są w stanie sami uzupełnić braków w wiedzy na temat II wojny światowej, łykają, jak masło opowieści o dobrym Hitlerze, który chciał nas, białych Polaków, uratować z rąk brudnych Cyganów i Żydów. Jesteśmy w okresie przejściowym. Powoli wymierają świadkowie wydarzeń II wojny światowej, a współczesnych rodziców, ten temat po prostu już znudził i zaniedbują edukacje swoich dzieci, traktując temat II wojny jak fikcję literacką. Młodzież, która nie ma gdzie zaspokajać swoich potrzeb przynależności do grup społecznych, łatwo wpada w szpony faszystowskich guru. Wmawia się im, że powszechne informacje o tamtych czasach są raczej efektem światowego spisku osób sprzyjających komunizmowi. I tak młodzi ludzie mogą w jednym zdaniu chwalić Hitlera, zbawcę od komunizmu i wierzyć w siłę faszyzmu, który się może przyczynić do zbudowania wielkości Polski.
Te dzieciaki, które się zarażą tą ideologią, powinno się raczej leczyć, niż karać, ale to nie zdejmuje odpowiedzialności z obecnego rządu, który jako pierwszy zamyka oczy wobec tego problemu.
Po raz pierwszy w historii wolnej Polski, zamyka się oczy na faszystowskie hasła, po raz pierwszy partia rządząca jawnie popiera homofobię i rasizm, bagatelizując znaczenie agresywnych zachowań na tym tle. Minister Błaszczak wydawał się ślepy wobec rasistowskich haseł podczas imprez sportowych i marszów niepodległości, a rasistowskie ataki, których ilość wzrasta w Polsce lawinowo, traktuje się, jako nieistotny margines. Tak naprawdę mechanizm jest prosty. Rzeczniczka kluby PIS, Beata Mazurek, powiedziała wprost, że za wieszanie portretów europosłów na rynku we Wrocławiu wini są nie oprawcy, lecz ofiary, że samosąd w otoczce faszyzmu jest dopuszczalny. Udawanie, że ci wszyscy, którzy uczestniczyli w urodzinach Hitlera i innych faszystowskich imprezach, są całkowitym marginesem nie mającym wpływu na nasze życie społeczne, jest skrajnie nieodpowiedzialne. Niestety, PIS wykazuje wielkie zrozumienie dla ich działania. Nie karze za spalenie kukły Żyda, nie zdejmuje faszystowskich transparentów podczas marszu niepodległości.
Nie dziwi mnie to, drodzy PISowcy, przecież to jest środowisko, które wam pomogło wygrać wybory, to wasi kibole, których tak bronicie. To wasi kochani, prawdziwi Polacy, składający hołdy żołnierzom wyklętym, dbający o biel naszej rasy i katolickie wychowanie. Nie możecie ich jawnie atakować, bo bez nich przegracie.
Dlatego kłaniam się jeszcze raz TVN 24, która postawiła was, pisowskie pizdu, pod ścianą. Bo taki reportaż musicie jakoś skomentować i podjąć jakieś działania. Wijecie się, jak zaplute żmije, by wyjść z twarzą z tej sytuacji, a jednocześnie nie zrobić krzywdy prawdziwym Polaków.
Dziś, następnego dnia po wyemitowaniu reportażu, podskakujecie jak pajacyki na gumce. I słyszymy, ze minister Brudziński NATYCHMIAST zareagował, że NATYCHMIAST zgłosił sprawę w prokuraturze. Natychmiast? Po dwóch latach to jest dla was natychmiast???Tak, jak natychmiast zareagowaliście w sprawie Igora Stachowiaka? Po ponad roku? Nie ośmieszajcie się!
Do tego wszystkiego, posłanka Kukiz 15, obarcza winą za wszystko media, które ujawniły proceder! Ta pani nie rozumie, co to oznacza, że w demokratycznym kraju wolne media są czwartą władzą. A wystarczyło by sobie choćby kilka fabularnych filmów, najlepiej amerykańskich obejrzeć. Prawda jest taka, że kiedy zawodzi władza, policja, sady i obywatel czuje się bezsilny i bezbronny, pozostaje mu jeszcze jedna droga, ujawnienie problemu w mediach. To dzięki mediom wyszła na jaw afera watergate, to media ujawniły pedofilie w amerykańskich kościołach. Taka jest ich rola, rola wolnych dziennikarzy, by wyciągać brudy na zewnątrz. I dziś, nagle się okazuje, że cały rząd potępia to, co zobaczył w telewizji, a o czym my wszyscy wiemy od dawna. Bo gdyby nie ten reportaż, to polityków PISu i członków podległych im służb, łapy bolały do samego kręgosłupa od trzymania mioteł i zamiatania narodowych wyskoków swoich wyborców pod dywan!
Oczywiście, teraz się pokazuje, że takie same dewiacje, są także w innych krajach, a partie o narodowych poglądach działają legalnie i stają do wyborów. Owszem, wszędzie są złodzieje, przestępcy i psychole. Nie przypominam sobie jednak faktu, by gdziekolwiek na świecie, legalnie działająca organizacja posługiwała się jawnie symbolami nazizmu, by składano hołd Hitlerowi lub pokazywano go jako wzór do naśladowania dla młodzieży. Gdyby coś takiego się zdarzyło, legalność takiej organizacji trwała by 3 sekundy. W Polsce, organizacja pożytku publicznego ( cokolwiek to miało by znaczyć), jest wylęgarnią podłości, nienawiści i głupoty. I póki co, nie usłyszałam postulatu z niczyich ust, by to gówno po prostu zdelegalizować.

I jeszcze jedno, panie Sasin i inni cierpiący na dalekowzroczność, którzy tak doskonalę wszystko widzą u sąsiadów. Zajmijcie się sprzątaniem na swoim podwórku, bo wam się gnój zaczyna nalewać do tych waszych jaśniepańskich lakierków. Nie obchodzi nas Francja, Austria, czy Italia. Nie chcemy, by nasze dzieci wyrosły na morderców, by się im wmawiało, że to jest dobre, że wszystko wolno, kiedy się twarz zasłoni, flagą, orłem i znakiem Polski walczącej. 

 

1 komentarz:

  1. Mądre i celne.jedyna moja uwaga to fotka na końcu,to atak na Pearl Harbour czyli 2 lata po napaści Hitlera na Polskę.

    OdpowiedzUsuń

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...