wtorek, 6 marca 2018

I jak tu nie płakać w tym cyrku? ( Tekst z dnia 6 marca 2018 roku)


Od godziny minister Zero Ziobro odwraca kota ogonem, a kot już ledwo dycha. Tłumaczy PISowskim barankom, jak to właśnie przywrócono demokratyczne zasady funkcjonowania sądów i wreszcie nastał najprawdziwszy trójpodział władzy.
Wielu z WAS pisze, że to najczarniejszy dzień polskiego sadownictwa...Wyglądam przez wirtualne okno, na ulicach pusto, tłumów protestujących nie widzę...
Jedyną osobą, która realnie zaprotestowała okazała się Małgorzata Gersdorf, która zrezygnowała z funkcji przewodniczącego KRS nie chcąc byś naczelną kurwą burdelu. Wiem, wiem, nie lubicie jej, ale wykonała gest właściwy we właściwym momencie, by odbiło się to właściwym echem.
Która to już stypa po demokracji, Drodzy Państwo? Na pewno nie pierwsza i na pewno nie ostatnia. Za chwile będziemy pić za upadek wolnych wyborów, oraz za zerwanie stosunków dyplomatycznych z całym światem.
Odnośnie wyborów, pojawił się pomysł o tyle genialny, co niezwykle trudny do zrealizowania, by zaprosić obserwatorów z UE, którzy mogli by kontrolować przebieg głosowania. Wiem, PIS by się wściekł i znowu nas wyzwał od zdrajców, donosicieli i sprzedawczyków, ale jest to chyba jedyna szansa, by te wybory odbyły się uczciwie i byśmy mieli jakąkolwiek szansę odwrócić złe PISowskie rządy. Marzy mi się, że przywódcy Unii postawili by Polsce ultimatum, że albo wybory odbędą się pod kontrolą, albo fru z Unii na zbity pysk. Bo w końcu podstawą demokracji są wolne wybory, a krajów niedemokratycznych nikt w Unii nie chce. Miało by to jakieś uzasadnienie. I oczywiście, o ile PIS by na tych obserwatorów pozwolił, to my zyskali byśmy szansę, ale najbardziej mnie podnieca myśl, jakie to by musiało być upokorzenie dla PISu!
Drodzy Państwo, muszę się odnieść do mojego ostatniego postu. Napisałam, że my nie jesteśmy tacy, jak PIS i nie będziemy się tak zachowywać po wygranych wyborach. I tego zdania na trzeźwo nie zmienię. Uważam, że cokolwiek się stanie, MY musimy zachować klasę i kulturę. Ale to nie oznacza w żadnym wypadku, że trzeba im będzie ich grzeszki darować.
Obowiązkiem tych, którzy przejmą władze po PISie, jest wszystkie złe, rujnujące demokrację ustawy zmienić, wprowadzić Polskę z powrotem na tory normalności i odzyskać dobre imie w świecie. Chodzi mi tylko o to, że dziś, w afekcie, przywaliła bym im z całej siły w te głupie, bezczelne gęby i bym ich zaorała. Ale pamiętajcie Państwo. Zemsta najlepiej smakuje na zimno...
Nie będziemy pomników rozbijać kilofem, lecz je rozmontujemy i przeniesiemy. Proponowałabym, dla potomnych, by umieli w przyszłości ocenić możliwą skale głupoty, wydzielić jakiś ugór za miastem i utworzyć tam cmentarzysko PISowskich pomników, jako ostrzeżenia dla przyszłych pokoleń. Nie będziemy niszczyć krypty wawelskiej, chociaż trudno to nazwać kryptą, bo z tego co wiem, miejsce dla Lecza Kaczyńskiego znalazło się tylko pod schodami do krypty. Z szacunkiem należnym głowie państwa wyniesiemy mauzoleum w inne miejsce, bardziej adekwatne do zasług. Nie będziemy nikogo degradować bez procesu, nie będziemy nikogo nazywać zdrajcą, złodziejem, mordercą, bez sądu. Ale sądy będą miały pełne ręce roboty...
Nie darujemy im, bo jeśli po raz kolejny zaniechamy zapłaty, to zawsze będą wracać do władzy szuje i złoczyńcy, którzy Polskę mają za nic, a Naród jest dla nich tylko jednym ze stopni w schodach do politycznego nieba. Damy im popalić, ale zgodnie z prawem, z kurtuazją, kulturą i z uśmiechem na twarzy. Nie, aż tak dobra nie jestem, żeby im darować. Zresztą, moja złość jest tu naprawdę mało ważna. Ja sobie radzę dobrze w innym kraju. Ważne jest to, co Polacy Polakom zgotowali przez swoją ślepotę, przez arogancję, przez rządzę władzy absolutnej. Tego darować nikomu nie wolno!
Zobaczycie, nie będzie nam łatwo, bo ciągle jeszcze mamy w Polsce jednego okupanta, czyli kościół katolicki. Zobaczycie, jak zaczną nagle wracać do swoich chrześcijańskich korzeni, jak będą nas namawiać na miłosierdzie i namawiać do wybaczania bliźnim z PISu, którzy zbłądzili..., jak sobie przykazanie miłości bliźniego nagle przypomną i będą chcieli nasze sumienia skruszyć. Wiem, że wielu wierzących będzie miało dylematy. Ale musimy pamiętać, że Polska to nie jest nasza osobista sprawa i nie jest nasza osobista krzywda, że dla jej dobra najważniejsza jest nie litość, lecz sprawiedliwość.
Dziś jeszcze, oprócz głosowania nad składem KRSu, Czeka nas wiele tragicznych wydarzeń. Tragicznych o tyle, że już przesądzonych. Ziobro dzisiaj powiedział, że w sadach nadal pracują sędziowie, którzy tych bandytów wyklętych po wojnie skazywali na śmierć. Nie wydaje mi się to prawdą, to jest tylko prawda dla baranków, którzy nie potrafią sobie policzyć ile to już lat od wojny minęło i że sędziowie, nawet jeśli są nadzwyczajna kastą, to nie żyją po 150 lat. Nawet, gdyby się jeszcze znalazły takie niedobitki, to stosowanie odpowiedzialności zbiorowej niczym nie jest uzasadnione nigdy.
Dziś jeszcze czeka nas kolejna hańba narodowa, degradacja naszych w końcu, polskich generałów. Tak, jest to hańba, tym bardziej, że niektórzy z nich, swoją drogę do Polski zaczynali w ruskim gułagu, przeszli ścieżkę wojenna od Lenino, narażając się wielokrotnie na śmierć, a inni byli lotnikami z orzełkiem na czapce i zawinili tylko tym, że razem z Rosjanami polecieli w kosmos! No cóż, władza twierdzi, że tamci żołnierze nie służyli Polsce, że wtedy po prostu Polski nie było...
Drodzy Państwo!...To jest rota przysięgi wojskowej, jaką składali żołnierze w komunistycznej Polsce. Niech mi ktoś wskaże słowo, które świadczyło by o tym, że ten żołnierz na ruski, a nie polski sztandar przysięgał...

Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, Przysięgam służyć wiernie Ojczyźnie i narodowi swemu, przestrzegać zasad Konstytucji, być godnym chlubnych tradycji oręża polskiego. Przysięgam, iż nie szczędząc trudu, a w potrzebie krwi własnej ani życia, stać będę nieugięcie na straży niepodległości, suwerenności i granic kraju ojczystego, strzec pokoju w braterstwie broni z sojuszniczymi armiami. Przysięgam dbać o honor i dobre imię wojska, sumiennie spełniać powinności żołnierskie, ściśle wykonywać rozkazy przełożonych, być zdyscyplinowanym i mężnym, uczciwym i koleżeńskim żołnierzem. Przysięgam zdobywać wiedzę i umiejętności wojskowe, troszczyć się o powierzoną mi broń, sprzęt i mienie, dochować tajemnicy państwowej i służbowej. Składając tę uroczystą przysięgę, jestem świadom swej odpowiedzialności wobec narodu i praw socjalistycznego państwa polskiego.

Owszem, przysięgali państwu socjalistycznemu, owszem, obiecywali walczyć ramie w ramię z sojusznikami, ale nie jest wymienione jacy to mieli by być sojusznicy. Jeśli wtedy nie było Polski, to jakim prawem chcecie w tym roku obchodzić stulecie niepodległości? Jeśli wtedy nie było Polski, to gdzie ja się kurwa urodziłam, pod zaborami? Wy PISowskie debile, a może Polska jest tylko wtedy, kiedy wy rządzicie?
A ja mam wrażenie, że nasza Ojczyzna była w tamtych czasach o wiele bardziej Polską niż teraz, kiedy jest kaczyńska, watykańska neofaszystowska i rydzykowa. Teraz to jest zwyczajny PISowski burdel, nie Polaka! Nie powinniście mieć prawa nawet imienia naszej Ojczyzny wymieniać głośno, bo traktujecie ją jak papier toaletowy, którym sobie swoje zaplute dupy wycieracie!



1 komentarz:

  1. Niestety nie znalazłem żadnych materiałów pisanych, ale pamiętam, że w mojej przysiędze w 66 roku był jakiś fragment o sojuszu ze Związkiem Radzieckim.Ten fragment był zbojkotowany przez wielu przysięgających i było go słychać o wiele ciszej od pozostałego tekstu.

    OdpowiedzUsuń

Kobieta zmienną jest, ale tylko na pozór. ( Tekst z dnia 10 lipca 2019 roku)

Powiecie, że mi wali na mózg, bo zmieniam poglądy, jak rękawiczki. Ale to nie do końca tak jest. Ostatnio broniłam PSLu i Kosiniaka Kamysz...