sobota, 14 kwietnia 2018

Góra mroku. ( Tekst z dnia 15 kwietnia 2018 roku)


Z cyklu: Zanim pójdziecie do kościoła, miałam napisać WAM o Pinochecie i jego swoistej przyjaźni z papieżem Polakiem. Ale zawsze zdążę zajrzeć do historii. Ważniejsze jest to, co się dzieje tu i teraz.
Pan premier powiedział dziś, że jedni w Polsce chcą być biali, a inni czerwoni, a PIS chce być biało czerwony...No panie premierze, to chyba pan jest daltonistą! Niech Pan zerknie dziś na tak zwana Jasną górę. Chyba największym osiągnięciem waszej władzy, o którym ze skromności nigdy nie wspominacie jest to, że Polska jest z każdym dniem coraz bardziej brunatna, w czym pomaga z całej mocy wasz dozgonny sojusznik kościół katolicki.
Właśnie czytam odpowiedź Ojca Waligóry na list z prośba o zablokowanie pielgrzymki faszystów na Jasną górę i ojciec Waligóra mówi, cytuję: Sanktuarium otwarte jest dla wszystkich pielgrzymów. I widzę relacje na żywo z Częstochowy, a tam banda faszystów swobodnie wchodzi na teren sanktuarium z flagami, a przedstawiciele innej pielgrzymki, antyfaszystowskiej jak zwykle... szarpani, zatrzymywani i legitymowani bezprawnie przez policje. I dla nich sanktuarium jest zamknięte. Pytamy więc ojca Waligórę: Co dla ojca oznacza słowo wszyscy? Czy może są jacyś lepsi i gorsi wszyscy?
Czy to jest przypadek, że przez wszystkie wieki istnienia kościoła katolickiego, ten zawsze popierał zbrodnicze organizacje? Czy to jest przypadek, że maczał swoje łapy w domowej wojnie w Rwandzie, zbrodniczej dyktaturze w Chile, w handlu dziećmi w Hiszpanii i Irlandii i reżimie generała Franko? Czy można uznać to za pojedyncze błędy, czy za niechlubną regułę? Ten sam Watykan przyzwalał na antysemityzm niemiecki podczas II wojny światowej.
Nie chcemy, by kościół katolicki w Polsce stał się oazą dla panoszących się narodowców. Ale obawiam się, że jest już za późno. Nie chcemy, by wspierane przez PIS organizacje faszystowskie szerzyły w Polsce nienawiść do innych narodów, wyznań i orientacji seksualnych. Papież JPII mówił, że antysemityzm jest grzechem, tak samo, jak pedofilia, ale tak samo, jak przeżarty nienawiścią i obłudą kościół, nie reagował na źle pojęty patriotyzm, jeszcze go podsycał. Tak samo przemilczał wiele zbrodni i skrzętnie ukrywał pedofilię usprawiedliwiając się dobrem kościoła. Za to podjął heroiczną i bezwzględną walkę z gumką zakładaną na penisa. To było misją jego pontyfikatu!
Nie wiem, jak WY , Drodzy Państwo, to wszystko odbieracie, ale ja mam drgawki na samą myśl o tym, że dziś jest niedziela, i że miałabym ten niby święty dzień święcić w kościele. Nie wiem, co jeszcze musi zrobić ten wasz kościół, byście oprzytomnieli, że to on jest zarzewiem zła!
Polska niestety nie jest już biało czerwona, a jej symbolem nie jest już orzeł. I głupio by się było spierać, czy lepszy jest orzeł w koronie, czy bez. Orła już nie ma. Pokonał go krzyż, a nasza flaga narodowa robi się coraz bardziej brunatna. Ciekawe, kiedy zapomnimy o Mazurku Dąbrowskiego, a wrócimy do Bogarodzicy?
Smutek dla wszystkich Polaków wynika z tego, że nasza historia, nasza duma narodowa, nasze obiekty historyczne, zaczynają być własnością tylko części społeczeństwa. I ten symbol zwycięstwa Polaków nad silniejszym wrogie, zwycięstwa zupełnie wyjątkowego, bo było ich w historii naszych bitew naprawdę niewiele, jest dziś bezczeszczony przez ideologię śmierci. Częstochowa, Jasna góra była dla nas Polaków szczególnie ważna nie tylko jako obiekt sakralny, lecz przede wszystkim jako symbol determinacji i jedności naszego narodu. Ale to już nie jest Jasna Góra, to teraz jest Góra Mroku...
A może zawsze taka była, a my tylko żyliśmy złudzeniami, że były takie chwile w naszej historii, że kościół był z nami, z narodem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...