niedziela, 8 lipca 2018

Jeśli jesteście wolnymi ludźmi...( Tekst z dnia 8 lipca 2015 roku )


Boże, którego nie ma! Wódz żyje! Powiedział do narodu 2 zdania i nawet sam niepodtrzymywany, o własnych siłach zniknął za drzwiami.
Czyżby gdzieś jaskółki ćwierkały, że te sondaże nie są aż tak obiecujące, co zmusiło wodza do tak desperackiego kroku, by się pokazać publicznie?
Żarty, żartami.
Drodzy Polacy! Sytuacja polityczna zmusiła mnie do tego, by WAS, tych mieszkających w Polsce długodystansowo poobserwować. Tak, to już ponad 3 lata, kiedy próbuję do WAS dotrzeć, kiedy usiłuję porównać krążące po świecie stereotypy o Polakach, z tym, co widzę na co dzień. Zawsze byłam miłośniczką filmu Koterskiego pt: Dzień świra. Wydawał mi się kwintesencją polskiego charakteru, odzwierciedleniem wszystkich tych cech, które od zawsze w nas siedzą i które na co dzień próbujemy ukryć. Dopiero, kiedy zachodzi słońce i składamy rączki do wieczornej modlitwy, zdejmujemy maskę dobrego, życzliwego człowieka i modlimy się o niepowodzenia sąsiada. Jest w tym filmie na pewno dużo prawdy o nas samych, tak, jak i w innych klasycznych obrazach. Choćby w serialu Alternatywy 4, Nikodem Dyzma czy Na zakręcie.
Jawi się w nich obraz takiego Polaka, który ma usta pełne górnolotnych haseł, ale tak naprawdę, liczy się dla niego tylko kasa. Gdzieś tam pod skórą zawsze czai się pazerny, chciwy człowieczek, którego stać na wiele, byle by zdobyć pieniądze. Nie bez kozery jedynym językiem na świecie, który posiada w swoim słowniku wyraz załatwić, jest właśnie język polski.
Ostatnio wszyscy skupiliśmy się na przejęciu przez naszą ukochaną partię Sądu Najwyższego, co oczywiście jest najgorszą rzeczą, jaką nam zrobiono od czasów chyba przysłowiowej już carycy Katarzyny, no dobra, od czasów Hitlera. I naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie skutkuje tłumaczenie po raz setny, jak pasterz krowie na rowie, co to oznacza dla każdego z nas. Od niektórych niestety ta wiedza odbija się, jak od gumy. Musze jednak stwierdzić, że zarówno ci, którzy są za dobrą zmianą, jak i ci, którzy są przeciw, wszyscy powoli zatracają nasze cechy narodowe. Bo gdzie jest w tej chwili ta nasza pazerność, ta nasza chytra natura, która ze swojego nie odda nawet 5 groszy?
Drodzy Państwo: Wszyscy udają, że o tym nie słyszeli, iż z naszych podatków, tatuś partii PIS, będzie budował kolejne muzeum za jedyne, drobne 100 milionów złotych! Dochodzą do nas także takie wieści, że Polskie Stowarzyszenie, finansowane z MSZ, pomaga hodowcom malin na Ukrainie, doprowadzając polskich plantatorów do pracy poniżej zysków niskimi cenami skupu tych owoców. Wiem, rolnictwo mało nas interesuje, bo przecież my jesteśmy wielcy bojownicy o demokrację. Ale dziwi mnie to, że skoro już z naszych podatków pomaga się rolnikom, to dlaczego ukraińskim, a nie polskim. Wobec całego tego bałaganu prawno politycznego, prawie nie postrzeżenie dotarła do mnie kolejna informacja. Otóż moi rodacy, tak, także ty, który wczoraj stałeś przed sądem i ty, który walczysz z dobrą zmianą na internetowych portalach, WY wszyscy wypłaciliście 600 tysięcy złotych Janowi Pietrzakowi, za to, że w imieniu także WAS szerzy swymi występami, jak mu się wydaje, także nasz patriotyzm i dumę narodową. Nie, nie pomyliście się, wypłaciliście 600 tysięcy temu samemu dziadowi, który WAS nazwał publicznie gnidami! Polacy, opanujcie się. I mówię to zarówno do tych z lewej, jak i z prawej strony. Sięgnijcie do swojej głębokiej natury pazernego Polaka. Na lekarzy nie ma, na leki ratujące życie wcześniaków nie ma, na pielęgniarki nie ma, na niepełnosprawnych nie ma, na darmowe leki dla emerytów, nie ma! Pieniądze na wojsko i szkolnictwo wyższe, poszły do Rydzyka! I do tego wszystkiego, jakiś stary stetryczały artysta z naszych podatków dostaje chujwiezaco tyle pieniędzy? A Wy, jak mantrę powtarzacie to co WAM pleban w kościele pierdoli, że tamci to kradli, a ci to chociaż się z innymi dzielą!? Dzielą się, bardzo po równo! Jednym 8 złotych, innym 500, a innym 600 tysięcy!
Czy WY już naprawdę przestaliście umieć liczyć? Na wierzchu jeden program socjalny za drugim! Tu rodzina plus, tam mieszkanie plus, a jeszcze gdzieś indziej wynajem plus! Jeszcze nie zbudowane, a już powodem dumy lotnisko, muzeum czy pomnik. A pod tą warstwą brudnej wazeliny rzeka pieniędzy płynie do swoich wartkim strumieniem! No cóż, można nie rozumieć demokracji lub nie do końca wiedzieć, o co chodzi z tymi sądami. Można także być niedowiarkiem i zwyczajnie nie wierzyć, że stanie się to, co się stać musi przy tak prowadzonej polityce. Ale do cholery, przynajmniej pilnujcie portfeli przed tą ciągle rosnącą bandą oszustów i złodziei! Kiedy wreszcie zrozumiecie, że to nie rząd, nie PIS, a nawet nie prezydent daje dotacje roztrwaniając dochody państwa. Rząd nie posiada jako taki żadnych swoich pieniędzy. Nawet papier toaletowy, którym sobie Kaczyński podciera dupę należy do nas!, a my mu tylko z naszej łaski go kupujemy! Pieniądze szczęścia nie dają, ale wielu z nas latami pracuje na dwóch etatach, zaniedbuje dom i dzieci, traci zdrowie w ciężkiej robocie. A potem się okazuje, że i tak to nie idzie na nasze rodziny, tylko na wielką rodzinę ojca Rydzyka, cokolwiek, by to miał znaczyć, albo na jakiegoś artystę z e spalonego teatru, któremu już dobrobyt całkowicie rozum odebrał!
I jeszcze zdań kilka na temat WASZYCH komentarzy do moich ostatnich postów. Piszecie, że jeśli nie protesty, to pozostaje nam tylko wojna domowa. Może tak, a może nie. Ja tego nie wiem i bardzo bym chciała, by wreszcie znalazł się ktoś, kto będzie wiedział. Bierzcie przykład Izraela, który znalazł pietę Achillesową i w kilka dni położył PIS gębą na bruku. Może po prostu jest jakieś proste, szachowe posuniecie, które da nam MATA. Gdybym znała odpowiedź, na pewno bym jej nie ukrywała. Po prostu wiem już z tego trzyletniego doświadczenia, że PIS będzie grał na czas, będzie nas trzymał na ulicach tak długo, aż zapomnimy po co tam stoimy. Protesty są piękne, umacniają więź między nami i dają nadzieję. Ale są nieskutecznie w obliczu tej władzy, dla której ani wewnętrzna, ani międzynarodowa opinia publiczna nie ma żadnego znaczenia. Ciągle powtarzacie, że MY tacy nie jesteśmy, że MY tylko pokojowo. Ale zrozumcie wreszcie, same piękne symbole, białe róże, transparenty, nie wygrają takiej wojny! Gdyby wszyscy tak myśleli, że muszą pokojowo walczyć, to nie wiadomo, kto by nami rządził do tej pory, może Stalin, może Hitler, a może jeszcze jakiś inny cesarz z zamierzchłego królestwa. W obliczu zła nie można tylko protestować. Nikt nie protestował, kiedy Hitler czołgami wjechał do Polski. Myślicie, że to nie to samo? To samo, tylko ładniej opakowane, ubrane w piękne słówka, narodowe frazesy, przystrojone patriotyzmem i patetycznością. Ale finałem tej drogi jest NIEWOLA, tylko mgła nam ten cel zasłania. Mgła rozsiewana przez PIS!
Kiedy już wielu z WAS się przekonuje, że trzeba zaostrzyć działania, natychmiast wyciągacie w moim kierunku swój najsilniejszy argument, że ja przecież, tylko siedzę za tym komputerem, i łatwo mi jest innych wysyłać na barykady...że ja przecież nie wezmę broni do ręki i nie stanę w pierwszym szeregu. A skąd wiecie, może kiedy przyjdzie taki moment, stanę...
Mówicie także, że to, co pisze, WAS bardzo dołuje... Są dwa rodzaje ludzi, tacy, którzy widząc czarne wizje, które ja tu roztaczam, łapią klasycznego doła. I druga grupa, do której sama osobiście należę, grupa ludzi którzy owszem, przez 5 minut idą na dno rozpaczy, ale potem, ta bezsilność powoduje totalne wkurwienie, które motywuje i napędza do działania. Więc jeśli moje teksty kogoś dołują, jeśli odbierają mu siłę do walki, to lepiej, by ich nie czytał. Ale ja się zwracam do tej drugiej części swoich czytelników, którzy nie wytrzymają siedzenia cicho, których stać na uderzenie pięścią w stół, którzy nie są w stanie, tak jak ja, znieść tego, że taki PIS mebluje mu życie. Jeśli wewnątrz siebie jesteście wolnymi ludźmi, to przestańcie się bać i nad sobą użalać. Wszystko, co posiadacie, co WAM PIS może zabrać, da się odbudować i odzyskać. Ale jeśli WAS złamie jako ludzi, jeśli WAS kupi lub zagoni do ciemnego kąta pełnego strachu, to jak będziecie mogli spojrzeć w oczy innym ludziom, jak będziecie mogli patrzeć na swoje odbicie w lustrze?



4 komentarze:

  1. Dlatego właśnie staram się KAŻDEMU wyjaśnić, by raczył ruszyć Swą Zacną Dupę z domu i poszedł na wybory. Jakim to cudem 18 procent głosujących dało ten wynik? Nie pójdziesz, zamknij się, nie krytykuj, bo nie masz do tego moralnego prawa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakim cudem....?? Ano pleban na niedzielnej mszy ogłosił że trza głosować na PIS....Nie jest wykluczone że przy wyższej frekwencji , PIS miałby większość konstytucyjną.....

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie staniesz na barykadach, Goplano. Ani Ty, ani nikt inny - bo nie będzie przeciw komu budować fizycznych barykad. Po jaką cholerę najeźdźca miały zużywać czas, siły i środki na klasyczną wojnę, powodującą fizyczne zniszczenia, z których potem nie da się ciągnąć korzyści, skoro ten sam cel da się osiągnąć tańszą wojną psychologiczną? Bo co jest celem wojny? Opanowanie jakiegoś tam terenu, z którego można ciągnąć korzyści, oraz zyskanie bezwzględnej władzy nad ludźmi ten teren zamieszkującymi, którzy za miskę ryżu będą zasuwać 24/7 ku chwale i pożytkowi najeźdźcy. Tę władzę nad ludźmi uzyskuje się albo zastraszając ich, albo skutecznie wmawiając im, że najeźdźca jest czymś w rodzaju Boga Wszechmogącego, którego w dobrym przypadku należy wielbić bezgranicznie, a w gorszym bać się panicznie i nie widzieć możliwości stawienia mu jakiegokolwiek oporu. Ergo, masowa wojna psychologiczna. Ona już trwa, widzimy skutki, ale nie wierzymy w to, co widzimy - co najlepiej dowodzi jej skuteczności.
    PiS jest w tej wojnie tylko narzędziem - tą pierwszą grupą, którą udało się skutecznie podbić, i która teraz z własnej woli wspiera najeźdźcę. Kiedy jej użyteczność się skończy, będzie można skutecznie się jej pozbyć. Zresztą, z racji średniej wieku, ta grupa sama wymrze - albo się jej w tym skutecznie a dyskretnie pomoże. Chociażby wmawiając, że Skała Tarpejska to honorowe i zaszczytne rozwiązanie w pewnym wieku. Sami pójdą, uroczystą procesją śpiewającą po drodze hymny ku chwale najeźdźcy. Po czym wykonają zbiorowe HOP...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym najeźdźcą, o którym myślę, nie da się tak łatwo walczyć. Od tysiąca lata siedzi w naszych głowach. Ja jestem na wojnie z nim od lat, a i tak nie zdołałam go do końca z siebie wykorzenić. Gdyby jednak komuś przyszło do głowy, by go jednak kijami przepędzić, to do tej walki stanę pierwsza.

      Usuń

Nie napisałabym już ani słowa... ( Tekst z dnia 16 lipca 2019 roku)

Jestem na posterunku. Gorąco strasznie, ale nie martwcie się o mnie, ciągle żyję. Lato to dla mnie trudny czas. Mam taki zapierdo...