środa, 24 października 2018

Mistrzunio...( Tekst z dnia 24 października 2018 roku.)


Wczoraj pisałam WAM, jak bardzo jestem dumna z Polaków po wyborach samorządowych i jak wiele znalazłam nadziei w tym, co się w niedziele wydarzyło. Ale, jak wiecie, duma narodowa normalnych Polaków nie może wytrzymać 24 godzin. Mój nastrój też prysnął bardzo szybko. Nie, nie dlatego, że PIS zdobył sporo mandatów we wschodniej Polsce, że w tak zwanych sejmikach jest partią wyraźnie zwycięską, poprawiającą swój wynik sprzed 4 lat. Mam na tyle realnego spojrzenia, by nawet nie winić tych ludzi, którzy na PIS zagłosowali, składać takie rezultaty na kark ich głupoty. Musimy niestety pogodzić się z myślą, że w wielu regionach Polski dociera tylko publiczna telewizja, a nawet jeśli kogoś stać na satelitę lub ma inne programy z telewizji naziemnej, to zła fama wobec wolnych mediów jest tak wielka, że ze strachu ich nie oglądają. Do tego jeszcze dochodzi aspekt patriotyczny, kiedy się ludiom wmawia, że wszystkie wolne media należą do Niemców i bardziej chcą zaszkodzić Polsce, niż dla niej pracować. No i oczywiście swoją cegiełkę dokłada kościół, który widzi w prywatnych stacjach dominację jakiś wyimaginowanych sił nieczystych. Mówię o tym od trzech lat, że jest nam potrzebna praca u podstaw, że musimy uczyć ludzi sprawdzania informacji, a wiadomości usłyszanej tylko z jednego źródła uznawania za niewiarygodną. Niestety bardzo sobie ten problem lekceważymy i uważamy, że na wschodzie, to ludzie są głupi, bo głosują na PIS. A tak naprawdę oni są odcięci od rzetelnej informacji, co nie daje im żadnego wyboru. To, co mówi telewizja Kurskiego, jest święte, kłamstwa premiera nie mają żadnej alternatywy, a jedynym innym źródłem informacji jest medium z ryjem z Torunia. Najważniejsze, co musimy zrobić dla Polski, to obronić wolne media, rozszerzyć ich dostępność i uwolnić ludzi od strachu przed wiedzą, bo wiedza to najsilniejsza broń.
Tak oto nie zdziwiły mnie te zwycięstwa PISu. Spodziewałam się ich. Nie zrobiły na mnie większego wrażenia i nie zepsuły mi humoru powyborczego. Ale moja odporność kończy się tam, gdzie do gry wchodzi Andrzej Duda. Ten facet potrafi mnie ciągle tak zszokować, że zawsze szukam potwierdzenia, iż zdjęcia i filmy z jego udziałem, są tylko zmanipulowanymi, złośliwymi face newsami. Niestety, zazwyczaj kiedy pogrzebię głębiej, informacje o kolejnym odlocie tego politycznego buraka okazują się prawdą. Długo nie mogłam dojść do siebie po słynnym zdjęciu w gabinecie owalnym Białego Domu i po odtańczonym flamenco na ulicy przez tak zwaną pierwsza damę. Ale z każdym dniem mam wrażenie, że temu idiocie powinno się paszport spalić i zakazać jeżdżenia po świecie. Minęły 3 lata. W ciągu takiego samego czasu, zwykły elektryk ze stoczni Lech Wałęsa, nauczył się względnie prawidłowo wypowiadać, z godnością nosić garnitur i zachowywać się z dyplomatyczną powagą. A ten, kurwa doktor prawa, wykładowca akademicki, były europoseł, tylko w ciągu tych 3 lat jeszcze bardziej zburaczał. Widać, że go nie stać już na wizażystę i na trenera osobistego, bo od dawna przestał panować nad głupimi minami i nieskoordynowanymi gestami. Ale żeby się chociaż nie odzywał!, to jakoś byśmy dociągnęli do końca kadencji. Ale on nie! Musi się szwendać po świecie i musi się wyrywać ze swoją zaściankową inteligencją. A my sobie spokojnie siedzimy w domu przed telewizorem, często jemy kolację lub spóźniony obiad i o mało się nie udławimy zupą, słysząc te wyprodukowane przez jego ptasi móżdżek rewelacje , bo bezpieczny poziom wstydu za tego człowieka, już dawno przekroczył wszystkie normy. Newsy w telewizji i gazetach głoszą, że Andrzej Duda atakował Unie Europejską i Niemcy. Ja jednak drążyła bym nieco głębiej w temacie. Po pierwsze, jeśli się jedzie do czyjegoś domy, to się nie obraża publicznie gospodarza. Oczywiście, w cztery oczy, w zamkniętym pokoju, to sobie panowie mogą pogadać bardzo dobitnie i o wszystkim. Ale publicznie należy okazać szacunek gospodarzowi i każdy człowiek dobrze wychowany o tym wie, nie będąc ani dyplomatą, ani prezydentem. Nie chodzi mi tu wcale o temat gazociągu, który jest może słusznie kwestią sporną między Polską a Niemcami. Raczej mam na myśli, ten tekst na temat wolnych mediów, który był po prostu nie do przyjęcia i doskonale wiemy, do czego Andrzej Duda pił w tym momencie. Ja bym mu odebrała komputer i nie pozwoliła czytać tych wszystkich propagandowych bzdur na portalach społecznościowych. Bo potem w swojej działalności nie sugeruje się obiektywną prawdę, tylko sensacjami żerującymi na ludzkiej głupocie. Oczywiście można się zastanawiać, dlaczego niemieckie media nie poinformowały od razu o słynnych atakach seksualnych w noc sylwestrową. Może po prostu nie chciały wywołać zamieszek, które miały by dużo gorsze skutki. Może najpierw, zanim zaczną rzucać oskarżenia, chciały się upewnić, że tych ataków dokonali muzułmanie. Ale skoro w końcu ta wiadomość dotarła i do nas, to znaczy, że ktoś ją w końcu ujawnił i nikt problemu nie zamiótł pod dywan. Porównywanie niemieckich mediów do PISowskiego radia, to bardzo gruba przesada. Andrzej Duda zawsze wszystkim tłumaczy różne problemy jak głupkom, , jak pasterz krowie na rowie. Używa do tego niezwykle nietrafionych argumentów. Chcąc osobiście dopiec Niemcom stwierdził, że gdyby w Polsce ktoś zgwałcił kobietę, to polskie radio na pewno by o tym opowiedziały ze szczegółami. No cóż, to wszystko zależy kto i kogo... I w tym momencie Andrzej Duda znowu mija się z prawdą. Niech mi pan zwany niesłusznie prezydentem poda takie przykłady, kiedy telewizja publiczna lub podległe władzy media, informowały opinię publiczną od razu i ze szczegółami o gwałtach popełnianych przez księży i o szerokiej fali pedofilii zalewającej polskie parafie! No, gdyby w Polsce muzułmanin kogoś zgwałcił, wtedy owszem, nawijali byście makaron ze dwa lata.
Ale naprawdę przeraził mnie dopiero temat żarówki...
Nie wiem skąd się panu Dudzie wziął ten pomysł, by brak starych, nie eko, żarówek uznać za dowód braku demokracji w Unii Europejskiej. Bo co najwyżej może to być ograniczenie samowoli, co musi regulować Unia. Ale wiecie co jest najbardziej przerażające? Ten prawie 50 letni człowiek, wykształcony i wychowany na tej planecie w centrum Europy, naprawdę kurwa nie wie, dlaczego należy oszczędzać energię. On naprawdę myśli, że te wszystkie przepisy dotyczące żarówek energooszczędnych, opakowań jednorazowych, reklamówek, itd., to Unia wymyśla tylko po to, by Polakowi utrudniać życie. Może tak myśleć jakiś nieświadomy chłopek-roztropek z zahukanej wioski, ale żeby prezydent...
Idąc tym tropem, to może za chwile sprzeciwimy się segregowaniu śmieci, ba, nawet zacznijmy je wywozić do lasu! Niech nam głupia Unia nie mówi, co mamy robić. Wymontujemy z samochodów tłumiki i katalizatory, wylewajmy spalony olej do rzeki, a stare baterie zakopujmy w ogródku, by pietruszka lepiej rosłą. On naprawdę tego nie rozumie, że większość chorób cywilizacyjnych, alergii, na które cierpimy, nowotwory, na które umieramy, jest wynikiem degradacji środowiska, że jeśli natychmiast nie zaczniemy o nie dbać, to ludzkość wyginie. Za chwile usłyszymy, że w ogóle smogu w Polsce nie ma i jest on tylko wymysłem sprzedawców ekologicznych pieców, najpewniej niemieckich. I do tego wszystkiego, tej biednej żarówce, Andrzej Duda przypisuje winę za Brexit. Czy do tego pałacu prezydenckiego i jego zakutego łba naprawdę nie docierają żadne wiadomości? Czy nie zauważył, że Brexit jest pokłosiem antyimigracyjnej i antyunijnej propagandy prawicowych oszołomów podobnym dzisiejszym politykom obozu władzy, który Andrzej Duda reprezentuje? A jeśli już o Brexicie mowa, który zdaje się być wymarzonym drogowskazem pana Dudy, to może zechciał by uaktualnić swoje informacje i zobaczyć, że dziś Brytyjczycy prawie na kolanach błagają swój rząd, by z Unii nie wychodził. Może lepiej Andrzej Duda, zamiast snuć domysły na temat żarówek, zastanowi się nad powodem zmiany zdania na temat Brexitu przed brytyjskich obywateli...
Jak można być prezydentem i tak pierdolić, co ślina na język przyniesie? Jak można być prezydentem i nie myśleć? Jak można być tępym ignorantem, który jeździ po świecie i nas reprezentuje? Ludzie, kogo wybraliście na prezydenta? Naprawdę nie było w Polsce mniejszego idioty?

PS. Wiecie, że jeśli dziś wpiszecie w google słowo żarówka, to na pierwszym miejscu wyskakuje zdjęcie Andrzeja Dudy?



5 komentarzy:

  1. Gdyby temat poruszony przez Panią Urszulę nie był tak bardzo smutny a nawet tragiczny dla nas Polaków napisałbym pięknie napisane :) Kłaniam się nisko Autorce -Jurek

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, co do Nord Streamu, to poczytaj sobie, dlaczego w ogóle taka koncepcja powstała... Hasło-klucz: Jamal II i finalne stanowisko Polski w jego sprawie, wbrew wcześniejszym uzgodnieniom. Nie chcieliśmy, żeby szedł przez Polskę, no to nie idzie... a którędyś pójść musiał.
    Zaś co do sejmików, to podniosę Ci ciśnienie, bo dlaczego w końcu miałabym sama się denerwować swoją "małą Ojczyzną"?
    https://gazetawroclawska.pl/pis-przejmuje-dolny-slask-kto-zostanie-marszalkiem-nazwiska/ar/13611346?fbclid=IwAR1V-1RQRCNuabRnpmqEg_L_yQc_gfJOZ9-d8UzpTYRIPjXhlWTvVe6Ks-I

    OdpowiedzUsuń
  3. DuDuŚ wybiera się do Kolbuszowej, spadł tam pierwszy śnieg (a raczej grad) i po godzinie zniknął (jak to pierwszy śnieg w sezonie), ale dUdUś się wybiera , może na narty?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądam telewizji bublicznej. A pan Duda, lepiej niech już uda się na narty. Do końca kadencji! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szanowna Goplano! Tu cytat z Wikipedii: Partykułę "by" pisze się łącznie z osobowymi formami czasowników (np. mógłbym, zrobiłbym). Pozdrowienia z życzeniami szacunku dla mowy ojczystej.

    OdpowiedzUsuń

...Ci wszyscy wasi przyjaciele... ( Tekst z dnia 18 listopada 2019 roku)

Wszyscy zgodnie twierdzą, że ze względu na taki, a nie inny układ sił, ta kadencja sejmu i senatu będzie bardzo ciekawa. A ja się obawia...