poniedziałek, 12 listopada 2018

Ja to się cieszę byle czym... ( Tekst z dnia 12 listopada 2018 roku.)


Przeczytałam dziś, że policja poszukuje kilku osób, które odpalały race na marszu narodowców. Nawet opublikowała ich wizerunki. To chyba chcą znaleźć kozły ofiarne, bo w tym marszu było bardzo mało tych, którzy rac nie odpalali. To może hurtem aresztować wszystkich?

Panowie narodowcy. Uprzejmie was proszę, byście podczas tegorocznej rocznicy stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, wstrzymali się od pokazywania swego prawdziwego oblicza. Bardzo wiele od tego zależy. Polacy, to głupie barany. Jeśli zobaczą, że prezydent, pseudonim PISdent i premier pseudonim PISnokio, bratają się z waszymi faszystowskimi emblematami, to może w znacznym stopniu utrudnić nam całkowite przejęcie władzy. Chyba nie muszę wam tłumaczyć, że taka sytuacja jest niekorzystna zarówno dla was, jak i dla nas. Gdy przejmie władzę Platforma Obywatelska, to znowu was wygoni do lasu, a wszelkie próby zamanifestowania waszych poglądów zakończą się prewencyjną akcją „widelec”. Jeśli tego nie chcecie, zagrajcie jeszcze przez jakiś czas prawdziwych patriotów i wyciągnijcie gdzieś spod łóżek te mniej ważne, biało- czerwone flagi, a swoje brunatne i zielone kolory schowajcie na jakiś czas. Obiecujemy wam, że kiedy już się uporamy z sądami, dobijemy demokrację i wyjdziemy z UE, wtedy chętnie podzielimy się z wami władzą i będziecie już mogli manifestować, co chcecie. Nasza prośba nie jest podyktowana niechęcią do waszego środowiska. My, tak ja wy nienawidzimy Żydów, kolorowych i pedałów. Ale by się wzmocnić, musimy na razie udawać, że tak nie jest. Nie utrudniajcie nam tego. Proszę was w imieniu prezydenta, który was po cichu wspiera i reszty PISd, które podzielają wasze poglądy...”

Panie ministrze Brudziński, czy tak właśnie wyglądała pańska umowa z narodowcami? Czy dlatego właśnie zawarł ją pan na tak zwaną gębę, by nie istniał żaden dokument, na podstawie którego można by pana oskarżyć o popieranie faszyzmu? Całkowicie WAS nie rozumiem Polacy. Dlaczego Wy się cieszycie byle czym? Dlaczego wzbudza w WAS radość i podziw fakt, że w marszu niepodległości szło ponad 250 tysięcy Polaków? Dlaczego słyszę dziś we wszystkich telewizjach, że przez Warszawę przeszło morze biało-czerwonych flag. Ja sobie chyba muszę w tej sytuacji zmienić szkła kontaktowe na silniejsze. Bo ja widziałam tylko czerwoną zadymę. Nie jestem w stanie stwierdzić nawet tego, czy w marszu szli Polacy. Nie widziałam także jakiego koloru były flagi., Była tylko czerwona zadyma. Od czasów historycznych już pochodów pierwszomajowych, nie widziałam tak czerwonego pochodu! Mówicie, że nie było rasistowskich haseł na transparentach...A skąd to wiecie? Przecież flary zasłoniły wszystko i wszystkich. Równie dobrze mógłby to być pochód szympansów, też by nie można było tego powiedzieć na pewno.
A zakładając, że było tak, jak twierdzi Brudziński, że, wiecie..., bla, bla bla..rodziny z dziećmi itd., to współczuję tym wszystkim, którzy odważyli się zabrać tam swoje dzieci.
Być może jest jakaś zasługa władz państwowych, że wynegocjowała obniżenie agresji tego marszu, ale ciągle bez odpowiedzi pozostaje pytanie, za jaką cenę. Czy za miesiąc, lub za pół roku, te zamaskowane indywidua nie staną w równym szeregu z PISwładzą, czy nie będą nam dyktować warunków życia, nie będą nas leczyć i sądzić.
Oczywiście, trzeba się cieszyć, że mimo wszystko nie doszło do jakiegoś krwawego starcia z kontrmanifestacjami, że wszystko nie pociągnęło za sobą rozlewu krwi. Ale musimy być świadomi tego, że wszystko, co złe odsunięte zostało jedynie w czasie, że to ściema, że to gra, na przetrzymanie. Przestańmy się łudzić, to nie są środowiska zdolne do racjonalnego myślenia, ani środowiska zdolne do kompromisu. Oni chcą władzy i nie ustąpią na krok w swoich hasłach. Dowodem na to są wczorajsze obrazki z Wrocławia. Tam nie było układu z Brudzińskim, tam była prawda. Kiedy już nie będą musieli się hamować, będą mogli do każdego, kto im się nie spodoba zawołać: Zdejmij jarmułkę! Będą mogli wzywać do świętej wojny, chuj wie po co i za co. I nic im nie grozi za rzucanie w ludzi butelkami. Wiem, że jest ogromna rzesza Polaków, którzy się dadzą ponieść tym wezwaniom.
Wy, Polacy, cieszycie się byle czym... To nic, że Wam ktoś napluł do bardzo drogiego wina. Wierzycie statystykom. Zdaje się WAM, że skoro ktoś nie krzyczał wczoraj obrzydliwych haseł, zmienił się od zeszłego roku w anioła...
Nie, oni nas tylko usypiają, tak, jak nasza władza, która z jednej strony usiłuje zawłaszczyć sobie organizację tego największego marszu, a z drugiej strony spierdalała tak szybko, jak tylko mogła, by świat jej nie zobaczył na tle tego nacjonalistycznego gówna. Aż martwiłam się o kolano pana prezesa, bo to był właściwie bieg, a nie marsz. Wmawiacie sobie, że taki był wielki i piękny marsz Polaków...A skąd to wiecie. Ja widziałam tylko wielką czerwoną plamę. Aż się cały czas zastanawiałam, czy tych flar nie produkują w innych kolorach, bo to aż głupio, że tak czerwono w w tej Warszawie... Czy to byli Polacy, czy jacyś przebierańcy, nie wiem. Smutne jest jednak to, że w tylu miastach, miasteczkach i wsiach Polacy naprawdę godnie uczcili niepodległość, każdy na miarę swoich możliwości finansowych, a mówi się tylko o tym, jak rząd polski stanął na czele marszu faszystów. I tu się nie ma z czego cieszyć, nie ma co sobie wmawiać, że faszystowskie hasła to były jakieś wyjątki. Nie wiemy tego i nie możemy tego obiektywnie ocenić. I niech mnie pan minister Brudziński nie rozśmiesza, niech nie poszukuje listem gończym tych, którzy przekroczyli prawo na marszu w Warszawie i podczas faszystowskiej imprezy we Wrocławiu. A co, pan minister nie zna Międlara, albo Rybaka? Nie wie kim są i gdzie mieszkają?
To naprawdę jest śmieszne, że minister polskiego rządu łaskawie dziękuje bandytom, że spokojnie przeszli przez Warszawę i nie zdemolowali miasta, nie pozabijali połowy spacerowiczów i nie powyciągali zza pazuchy portretów Hitlera. W Polsce w tej chwili jest propagowana pewna idea. Mówi ona, że prawo można zignorować dla specyficznie rozumianego zdrowego rozsądku. Jeśli pewna grupa ludzi uznała, że race nie są niebezpieczne, to nie ma żadnego znaczenia fakt, że ich odpalanie jest zabronione. Jeśli zabraniamy propagowania totalitaryzmów, czy można tolerować je na ulicach? Nie można tak traktować prawa. Jeśli coś jest zabronione, jest zabronione zawsze. A tłumaczenie braku reakcji mała skala zjawiska świadczy tylko o słabości policji. Może za chwilę będzie przyzwolenie na bieganie po Warszawie terrorystów i bandytów wszelkiej maści, żeby ich nie drażnić i nie denerwować. Niech pan więc się nie kompromituje i nie dziękuje tej dzikiej bandzie wspieranej przez faszystów z Europy. Wiem, że uratowali wam, PISdom dupy, bo zorganizowali cokolwiek, co miało jakiś wyraz. W przeciwieństwie do WAS, którzy zużyliście 200 milionów złotych z kieszeni podatnika na parę wieńców, jeden mierny pomnik i kilka wywrzeszczanych przemówień pijanego pingwina Andrzeja Dudy, któremu powinniście słuch zbadać, bo podobno tak wrzeszczą osoby, które niedosłyszą.
Dla mnie, jako dla Polski, która pamięta różne czasy, jedynym pocieszeniem jest to, że takie imprezy odbywają się, póki co, tylko raz do roku. Z przerażeniem stwierdzam, że komuniści nigdy w życiu by sobie na taką hucpę na ulicach Warszawy nie pozwoliły, że dla niektórych środowisk wolność równa się anarchii, gdzie prawo nie istnieje. Wczorajszy obrazek jest tylko i wyłącznie dowodem na bezradność i słabość PISu, a więc jest też pocieszeniem i nadzieją, że tak słabą władzę, współczesną bolszewię, można bardzo łatwo pokonać. Szkoda tylko, że po tych 3 latach mamy już nie tylko jednego wroga do pokonania.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Konstytucja tego nie zabrania... ( Tekst z dnia 12 września 2019 roku)

Dostałam bana, dziś o godzinie 10:00, kiedy grzecznie dosypiałam noc, ponieważ załamanie pogody mnie ubezwłasnowolniło w kwestii opuszcza...