środa, 19 grudnia 2018

Dokończyć dzieło zniszczenia. ( Tekst z dnia 19 grudnia 2018 roku)




To jest po prostu całkowity brak zrozumienia, by się tak wygłupiać tydzień przed tak zwanymi świętami, kiedy każdy ma naprawdę wystarczająco dużo roboty. Najpierw Morawiecki ze swoją bajkową krainą przed votum zaufania, potem Morawiecki po raz drugi ze swoimi kłamstwami podczas debaty nad wotum nieufności..., za każdym razem miałam napisane już połowę listu do tej gnidy. Ale brakło mi czasu by dokończyć. Potem nadeszła sobota i rozpoczął się PISowski sabat czarownic. Znowu premier, prezes, a potem Beata Szydło...o nikt, jak ona nie potrafi latać na miotle i to pod samymi chmurami. W międzyczasie naszą uwagę skupiła Krystyna Pawłowicz. Dziś, z perspektywy tygodnia, mówienie po raz kolejny o kłamstwach Morawieckiego, było by zmuszaniem ludzi do spożywania czerstwego już chleba. Dobrze, że mamy Andrzeja Dudę. PISze są w natarciu, PISze nie odpuszczają..., a czym dalej brną, tym są bardziej śmieszne. A na samum szczycie tej śmieszności, jest właśnie on, Andrzej Duda, prezydent Polski.
Panie prezydencie!
Zabolało, co? Zabolało, jak cholera, kiedy pan podpisywał ustawę podyktowaną przez Sąd Unii Europejskiej. Rączka drżała, złość kipiała.
Ty mały oszuście, myślałeś, że ci się uda nas omamić? Wetując ustawę uchwaloną przez swoich partyjnych mocodawców, obiecałeś narodowi, że ją naprawisz, uczynisz zgodną z Konstytucją. A ty zepsułeś ją jeszcze bardziej. Uległeś wtedy swemu pryncypałowi. Bałeś się, że znajdzie innego idiotę na twoje miejsce, bardziej potulnego i wiernego. Zrobiłeś, co ci kazał, a dziś i tak musisz skreślić swój własny podpis i z pokorą przyjąć to, co ci kazała ta znienawidzona Unia, ta sama, która nam tylko chodniki buduje, która jest jakimś sztucznym tworem i wyimaginowaną wspólnotą...
Gdzie twoje niezłomność, panie Duda?
Leją cię swoi i leją cię obcy, leją cię Żydzi, Amerykanie i Niemcy. A kiedy już wracasz z podkulonym ogonkiem do prezesa, nie możesz liczyć na wdzięczność. Co najwyżej na pogardę.
Czy ten żyrandol naprawdę był tego wart?
Patrzyłam na ciebie, kiedy komentowałeś swój podpis pod nowelizacja ustawy o SN...drżały ci mięśnie na twarzy i oczy płonęły...
Wściekłeś się, prawda? Zabolało! To dobrze panie Duda, że się powoli uczysz, co oznacza bezsilność, którą nam fundujecie każdego dnia...

Mamy sytuację, w której GRUPA ELITY POLITYCZNEJ uważa się za bezkarną i za taką, której polskie prawo nie obowiązuje, tylko dlatego, że im się nie podoba...Naruszają przepisy Konstytucji, lekceważą przepisy obowiązujące. Mamy do czynienia z anarchią wywołaną przez PRZEDSTAWICIELI WŁADZY WYKONAWCZEJ...”

Tak tak, mały człowieczku, brzmi znajomo? To twoje słowa...Ja zmieniłam w tym kłamliwym cytacie tylko 2 zwroty, by z kłamstwa stał się prawdą. Jesteście doskonałym przykładem na to, że człowiek posądza innych o własne grzechy. Mówicie o innych, że niszczyli Polskę, a to wy niszczycie. Mówicie, że to my stosujemy język nienawiści, a to wy macie nas za gorszy sort. Nazywacie nas złodziejami i komunistami, a to wy prowadzicie propagandę sukcesu, której by się ani Gierek, ani Gomułka nie powstydził. I to wy kradniecie na potęgę. Ukradkiem, tylnymi drzwiami zamawiacie katering dla swoich za grube tysiące. Nie pójdziecie do restauracji, bo się boicie podsłuchów. Wolicie się ukrywać jak szczury, jedząc smakołyki pod stołem...
No proszę...i co w ofercie ulubionej restauracji???, koźlina z ziołami i...ośmiorniczki z grilla. Kurwa, jakie to żałosne!!!
To wy jesteście anarchią. To wy jesteście źródłem bezprawia. Nad niczym nie panujecie, próbujecie robiąc dobra minę do złej gry, by jak najwięcej nachapać dla siebie.
Obserwuję wszystko, co robicie. Mam też już jakieś porównanie, z komunizmu lub z innych krajów. Idziecie drogą upadku. Zupełnie, jakbym widziała rok 1980... Wtedy wszyscy pracowali w budżetówce, bo wszystko było państwowe. Jedni strajkowali o podwyżki, dostawali je, to następni zaczynali strajkować, a po nich następni i następni. A kiedy sytuacja obleciała już wszystkie zakłady, zaczynali drugi raz strajkować pierwsi o kolejne podwyżki... W ten sposób w rok wykończono komunę. Polska zapłaciła za to bankructwem, ale opłaciło się. Jeśli będzie trzeba, powtórzymy jeszcze raz ten manewr, póki jeszcze żyje Balcerowicz, bo tylko on wie, jak kraj wyprowadzić z zapaści.
Spiralę strajków nakręciliście sami...kiedy minister Brudziński nagrodził premią policjantów, którzy łaskawie zechcieli wyzdrowieć we właściwym terminie... Gdybyście się zapytali Gierka, on by wam powiedział, że jeśli się raz ustąpi, ustępuje się już zawsze.
Tak zwana „psia grypa”, na którą najpierw zapadali policjanci, a teraz rozszerzyła się na inne resorty, jest doskonałym przykładem na to, że nie panujecie nad niczym. Ludzie biorą „lewe zwolnienia” i wszyscy wiedzą, że są lewe. Gdzie są więc te wasze szybkie służby, cebeesie, sresie, kontrolerzy jebani? Z tego co mi wiadomo, lewe zwolnienie nie jest w Polsce legalne... Niech ktoś spróbuje wziąć lewe zwolnienie w innym normalnym kraju... Kara dla lekarza, kara dla pracownika! A tu co, nagroda?, premia?, za łamanie prawa?
Ja oczywiście te protesty popieram. W końcu władza sobie nie żałuje, na wszystko ma, to i ciężko pracującemu obywatelowi się coś z tego garnka należy. W słusznym celu, nie robiąc nikomu krzywdy, można nawet nagiąć prawo. A wykończenie PISu, to cel najwyższej wagi. Co nie zmienia faktu, że to wasze papierowe państwo, te wasze szybkie służby, nie reagują wcale, przymykają oko, a wy próbujecie na bieżąco gasić ogniska pożaru niezadowolenia...
Drugim kuriozalnym przykładem jest fakt, że politycy rządzący zamykając handel w niedzielę, pozwalają w tym dniu pracować właścicielowi i...cytuję: członkowi rodziny nie zatrudnionemu w tym sklepie. Czy ja mam rozumieć, że władza zachęca w ten sposób do pracy na czarno? Czy ten pracownik będzie miał odprowadzane składki emerytalne, będzie ubezpieczony? A co w chwili jakiegoś wypadku? Będzie to traktowane jako wypadek przy pracy, czy na imprezie z kolegami?
No cóż panie Duda, pan mi na to nie odpowie...pan jest na to wszystko po prostu za krótki. Pański pryncypał obiecywał Polakom Budapeszt, czyli... dziś pracujesz, a pieniądze dostaniesz za 3 lata. Wszystkie media śpiewają na jedną nutę, a sędziom będzie mógł zostać zwykły urzędnik państwowy, byle patrzył w kierunku zgodnym z linią partii. Taki raj nam szykujecie, panie prezydencie???
Cały zeszły tydzień był jak malarz, który maluje obraz waszej hańby. Beata Szydło zapraszała Europę, by wracała z Polską w mroki średniowiecza... Okazało się, że urzędnik państwowy wysokiego szczebla ma zaawansowanego Alzheimera, bo prze 3 miesiące zapomniał, czy był przesłuchiwany i w jakiej sprawie, a do tego ma problemy z właściwym rozumieniem zadawanych pytań. Minister sprawiedliwości na zarzuty o galopujących aferach grzmiał z mównicy: Czy to wszystko nie działo się za rządów PO?!
Panie Duda, pani Szydło, panie Ziobro, panie Kaczyński. To nie ważne, kto rządził, ważne, że kradliście wy!!! i wtedy i teraz.
I co panie Duda, niezłomny prezydencie...myślisz sobie ty i otaczająca cię kłamliwa banda: Byle do wyborów! Byle jeszcze raz porwać tłumy, nakłamać, otumanić, byleby jeszcze starczyło na rok pożyczonych pieniędzy na wszystkie wymyślane „plusy”socjalne. Bo jeśli jeszcze raz wam suweren uwierzy, będziecie mieli kolejne kilka lat, by dokończyć dzieła zniszczenia.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Konstytucja tego nie zabrania... ( Tekst z dnia 12 września 2019 roku)

Dostałam bana, dziś o godzinie 10:00, kiedy grzecznie dosypiałam noc, ponieważ załamanie pogody mnie ubezwłasnowolniło w kwestii opuszcza...