piątek, 7 grudnia 2018

Dziwadło. Tekst z dnia 7 grudnia 2018 roku)


Z przerażeniem stwierdzam, że im dłużej żyję tym jestem głupsza i coraz mniej rozumiem i świat i ludzi. Kiedy byłam dzieckiem wszystko było bardzo proste, a dobro i zło dzieliła bardzo wyraźna granica. Im dłużej żyję, tym bardziej dostrzegam amok tego, co nas otacza, a ludzie są chyba najbardziej skomplikowanymi psychicznie istotami. Czasami się nawet zastanawiam, czy przypadkiem ewolucja, która pozbawiła nas instynktów zwierzęcych, a podarowała logiczne myślenie, świadomość uczuć wyższych i możliwość wyboru, nie uczyniła nam więcej zła niż dobra. Zwierzęta bowiem zawsze bronią się przed atakiem, nie oceniając z góry swej przegranej pozycji, po prostu instynkt im tak każe. My żyjemy w oparach hipokryzji nie tylko wobec innych otaczających nas ludzi, ale wobec siebie, świadomie czynimy sobie krzywdę lub czynimy krzywdę osobom sobie bliskim i jeszcze wmawiamy całemu światu, że robimy dobrze.
Takie właśnie myśli mnie nachodzą od pewnego czasu, od chwili, kiedy nagle pojawił się ruch „MeToo”, i od kiedy zaczęły wychodzić na jaw skandale związane z masowym zjawiskiem molestowania dzieci przez księży katolickich. Ale apogeum mojej wewnętrznej złości przyszło właśnie teraz, po ujawnieniu działalności księdza Jankowskiego.
Często śmiejemy się ze słów Kaczyńskiego, że nikt „mu nie wmówi, że czarne jest czarne a białe jest białe”, dyskutujemy o życiu w kłamstwach i o odwracaniu kota ogonem. Nie dostrzegamy jednak, że my wszyscy postępujemy podobnie, żyjemy wbrew logice, wbrew teoretycznie obowiązującym nas zasadom, wbrew instynktowi samozachowawczemu i w jakimś oszalałym zaklinaniu otaczającej nas rzeczywistości.
I żeby od razu było wszystko jasne. Jestem kobietą i brzydzą mnie wszelkie formy molestowania w życiu społecznym, brzydzi mnie wykorzystywanie pozycji i władzy dla poniżania na tle płci. Natomiast mam bardzo wiele wątpliwości co do intencji wielu osób, które sobie przypominają po 40 latach o krzywdach, które je spotkały. I od razu zaznaczam także, że nie będę tu sędziom i nie będę rozgrzeszać napastników, ani poddawać w wątpliwość czyjąś krzywdę. Ja się po prostu dziwię, że o takich sprawach mówi się po 30 czy 40 latach.
Mam już swój wiek, pamiętam lata siedemdziesiąte czy osiemdziesiąte, których dotyczy większość tych spraw. Pomijam to, że w tamtej kulturze poklepywanie po tyłku i głupie uwagi na temat cycków były ogólnie przyjętą normą moralną i trudno winić mężczyzn, że ten kulturowy defekt wykorzystywali. Powiem więcej i może to być przez kobiety bardzo skrytykowane, ale z mojej obserwacji wynika, że kobiety, które nie były klepane i w kierunku których nie „leciały” tego typu uwagi, często czuły się niedoceniane, brzydsze i gorsze. Jest jednak zasadnicza różnica między takim niezbyt eleganckim zachowaniem wobec kobiet, a gwałtami, które miały także wielokrotnie miejsce. I tu jest właśnie ten czynnik, który mnie najbardziej bulwersuje. Nie wiem, jak wychowały WAS matki i jak WY wychowujecie swoje dzieci. Powiem WAM tylko jedno. Trzymajcie się jednej zasady. Jeśli ktoś dozna tego typu krzywdy, niech o tym mówi natychmiast!, albo niech milczy na wielki. Dziś mamy bardzo wiele oskarżeń wobec osób znanych i bogatych. I mimo że, jak wcześniej wspomniałam, nie poddaje w wątpliwość samego wydarzenia, zawsze będzie takie podejrzenie, że po tylu latach, to raczej chodzi o pieniądze, a nie o zadośćuczynienie.
Nie rozumiem WAS kobiety! Nie rozumiem, czego się boicie! Gdyby mnie ktoś zgwałcił musiał by mnie zabić, bo tak bym się wściekła, że za godzinę wiedziała by o tym fakcie nie tylko policja, ale prasa i całe otoczenia. Czego Wy się kobiety wstydzicie? Przecież jesteście ofiarami! Nie należy się bać, trzeba z podniesioną głową o tym opowiedzieć nie tylko na policji, ale udzielić wywiadu w telewizji tym bardziej szczegółowego im bardziej wysoko postawiony chuj WAS skrzywdził. Boicie się badania??? No chyba chodzicie do ginekologa.
Nigdy tego nie pojmę, dlaczego osoba skrzywdzona na tle seksualnym odczuwa wstyd, a nie złość... I to samo dotyczy tych potworów pedofilów. To doskonale widać na przykładzie księdza Jankowskiego. Powiem WAM, że mnie ta informacja na jego temat poraziła. Bo miał swoje odloty, ale czegoś takiego się po nim nie spodziewałam. Ale się okazuje, że ja jestem jedną z niewielu nieświadomych osób, bo tak naprawdę, to wszyscy???? o jego skłonnościach wiedzieli! Jestem naprawdę wściekła..., bo co to kurwa znaczy wszyscy? Czy politycy związani z Solidarnością, nasze ikony walki o wolność też wiedziały???, ci wszyscy ludzie, którzy na kościele opierali swoją walkę, bo kościół był korytarzem transferowania pieniędzy z Watykanu? I dlatego trzeba było przymykać oczy na wszystko? Powiem WAM, to jest załamujące i przepraszam, że znowu się powtórzę w stosunku do poprzedniego postu, ale naprawdę chce mi się rzygać? Dla mnie to jest tak, jakby ktoś zalał Polskę wiadrem skiśniętego gówna, bo z tego kraju nie wychyla się żadna postać, która była by czysta i godna szacunku! Bo jeśli ktoś wie o czymś tak obrzydliwym i milczy to jest zerem lub poniżej zera.
Gnój przeżył swoje życie, skrzywdził wiele osób i umarł w chwale, a po śmierci wystawiono mu pomnik pomimo, że wszyscy wiedzieli o tej kurwa „drobnej” słabości? No chyba jesteśmy jedynym krajem, w którym stawia się pomniki pedofilom i który usłany jest pomnikami człowieka, który ten proceder przez wiele lat ukrywał. Bo nikt mi nie powie, że tan papież Polak, światowiec władający siedmioma językami, tej akurat drobnostki w swoim kościele nie dostrzegał. Takie twierdzenie jest wręcz obraźliwe dla jego inteligencji...a WY uczyniliście go świętym... Słucham dzisiaj cały dzień osób molestowanych w dzieciństwie przez księdza Jankowskiego i nie wiem, czy mam być na tych ludzi wściekła, czy mam im współczuć. Bo gdyby mnie taki chuj molestował, to gdybym dorosła zajebała bym go na środku ulicy siekierą!, zajebała bym go kiedy by był w sutannie z krzyżem na piersiach i z różańcem w ręku. Nawet by zdrowaśki nie zdążył odmówić! Jak można milczeć i pozwolić by taki skurwysyn żył sobie spokojnie i dręczył innych? Jesteśmy współwinni krzywdy wszystkich tych, którzy doznali jej po nas, nasze milczenie jest winne! Nie rozumiem rodziców, kiedy wychodzi na jaw, że...nie ważne... trener, nauczyciel, ksiądz, albo inna kurwa, molestuje ich dzieci, a oni milczą. Gdyby to na mnie padło, to zanim by się dostał w ręce policji, zebrała bym innych rodziców i dała mu taki wpierdol, że by mu chuj odpadł!
Jesteśmy jakimiś dziwadłami, cywilizacja nas zupełnie wypaczyła! Ptak, pies, wilk, wąż, każde zwierze instynktownie broni swojego potomstwa. A my żyjemy z podkulonymi ogonami, bo kurwa ksiądz jest nietykalny???!
Wiem, 2 tygodnie przed tak zwanym „bożym narodzeniem”, nie wyobrażamy sobie, że mogli byśmy bez tego żyć, bez tych zakupów, bez mordowania choinek, bez wigilii, opłatka, sianka i karpia. Nie wyobrażamy sobie świata bez wiary i religii. Ale czy nie warto dopuścić do siebie myśl, że ten nasz świat pozbawiony były wtedy także obłudy, kłamstwa, zdrajców w sutannach, spasionych, opływających złotem świń i pedofilii żyjących ponad prawem?
Drodzy Państwo. My luzie na pewno znaleźli byśmy sobie inne powody do świętowania i inne przyjemności. Tak, jak wkładamy kwiaty do wazonu lub zapalamy świece, tak jak pijemy wino patrząc sobie w oczy i milczymy rozumiejąc się bez słów i porozumiewając się językiem uczuć. Ale wolimy godzić się, by nasz biały, świąteczny obrus był pobrudzony złem, pachniał krwią i łzami, a ostatnio także księżą spermą. Jesteśmy wyjątkowi wśród istot tego świata, usprawiedliwiamy swoje milczenie, jesteśmy dziwadłami...



3 komentarze:

  1. Nie wiem, kim jest pani z zawodu,ale ogromna część wypowiedzi jest idiotyzmem. Osoba,która nie została zgwałcona wie z pewnością, jak zachowałaby się po gwałcie... Ktoś, kto nie sprawdził swojej reakcji w sytuacji traumatycznej nie ma prawa ex cathedra głosić, że byłby jak Chuck Norris i Rambo w jednym. Już dawno nie czułam się tak zażenowana. Jak łatwo z wyżyn bezpiecznej moralności wykrzykiwać w internecie teksty o własnej odwadze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. NIGDY nie wiesz jak sięzachowasz w danej sytuacji jeśli się w niej nie znalazłeś.

      Usuń
  2. Pani Anno. To, że ktoś nie został zgwałcony nie oznacza, że jego życie jest usłane różami. I gwarantuje Pani, że ten post nie wynika z odwagi lecz jest raczej aktem rozpaczy. Nie jestem odważna, jestem zła! Nie daruję i nie wybaczam. To mi pozwala przetrwać.

    OdpowiedzUsuń

I po co kochać ten kraj? ( Tekst z dnia 21 maja 2019)

Słuchanie informacji w środkach masowego przekazu, śledzenie mediów społecznościowych i czytanie gazet, może prowadzić człowieka do ...