niedziela, 6 stycznia 2019

Procedury, czyli wolność Tomku...( Tekst z dnia 6 stycznia 2019 roku)


Wydawało by się, że ciągle jeszcze pachnie świętami, które były 2 tygodnie temu. Bo to po drodze był Nowy Rok i jeszcze Trzech Króli..., a mimo to, zły duch polityki i głupoty jest w stanie przyćmić wszystko.
Licho nie śpi nawet w święta, a może szczególnie wtedy, bo my jesteśmy pogrążeni w półśnie, a więc bardziej głusi, ślepi i bezbronni.
Smutny to będzie post, bo zacznę go od tragedii w Koszalinie, gdzie w kuriozalny sposób, w pożarze zginęło 5 nastolatek. Gdyby się to wydarzyło kilka lat temu, była by to wina Tuska. Ale ja nie jestem PISem i nie będę tak personalnie oskarżać. Jasnym jest, że wypadki i tragedie się zdarzają i nigdy to nie jest wina jednej osoby, żadnego premiera, prezydenta, czy nawet ministra. Chcąc jednak przeprowadzić głębszą analizę, a szczególnie po konferencji prasowej zalanych łzami Morawieckiego i Brudzińskiego, nie można powiedzieć, że nie ma tu niczyjej winy...
Sięgnijmy pamięcią miesiąc wcześniej, kiedy aresztowano byłego szefa RNF Wojciecha Kwaśniaka, zarzucając mu, że zbyt opieszale reagował na aferę SKOKów. Oskarżony tłumaczył się, że na szybszą reakcję nie pozwoliły mu procedury, a politycy PISu chórem odpowiadali, że w takich przypadkach procedury trzeba pominąć.
Procedury...słowo klucz w przypadku wielu nieszczęść prywatnych osób jak i całej Polski. Procedury, czyli jakieś bzdury, które ktoś upierdliwy wymyślił, by wszystkim utrudnić życie...
Wielu Polaków tak myśli, a władza daje nam przykład, że te głupoty, zwane procedurami, można po prostu olać. Nie zgodnie z procedurami uchwala się prawo, pomijając zasady legislacji, nieprzestrzegania reguł bezpieczeństwa doprowadza prawie co miesiąc do wypadków drogowych z udziałem polityków. Lekceważenie procedur doprowadziło do katastrofy smoleńskiej. Politykom PISu się wydaje, że władza wyjmuje ich spod prawa, ale i politycy innych ugrupowań mają sporo na sumieniu.
Polacy na to patrzą, na to państwo pospinane na agrafki, posklejane taśmą klejącą i butaprenem i w życiu postępują tak samo, jak władza. A potem wydarza się wypadek i okazuje się, że nie zostały zachowane procedury. Odpowiedzialni politycznie, zamiast złożyć kondolencje i się po prostu zamknąć, ratują przed kamerami swoje dupy opowiadając znowu, jakie to świetne mamy państwo, które zareagowało natychmiast i przeprowadziło w ciągu ostatnich kilku dni kilkaset kontroli podobnych placówek do tej, która okazała się śmiertelną pułapką. Natychmiast? Szybka reakcja? Nie wiem, jak dla WAS, ale dla mnie co najmniej o pięć ofiar za późno. I gdzie było to wspaniałe państwo przed tym wydarzeniem??? Ach wiem, było dokładnie tam, gdzie przed wszystkimi podobnymi tragediami. Państwo zajmowało się populistycznym sraniem nam do mózgów! Nawet w komunie byłoby to nie do pomyślenie, by otworzyć lokal publiczny, w którym będą na co dzień przebywać ludzie, bez odpowiednich atestów bezpieczeństwa, drug ewakuacyjnych i odbiorów przeciwpożarowych. Pracowałam w Polsce w komunie i po. Kontrole bezpieczeństwa były bardzo często. Dzisiaj wszystko jest...przepraszam za dosadność, robione na „jebał pies”.
Łatwiej jest ścigać tych, którzy podatków nie płacą i chwalić się odzyskiwaniem vatu. Tylko tyle, że od niezapłaconego podatku nikt nie umrze i nie wydarzy się podobna tragedia.
I tu dochodzimy do odwrotnych wniosków, co w początkowej tezie. To nie prawda, że politycy nie są winni. Są i to bardzo. Służby państwowe, policja, urzędnicy, kontrolerzy...są zbyt zajęcie szukaniem haków na opozycję, zbyt zajęci zakuwaniem w kajdanki ludzi w koszulkach z napisem KONSTYTUCJA, zbyt zajęci przebieraniem się za FBI i pilnowaniem posiadłości ministra Zielińskiego, zbyt zajęci wycinaniem konfetti... To nie jest takie trudne! Zatrudnić kogoś, kto będzie inwigilował w internecie i monitorował firmy zajmujące się dostarczaniem nam rozrywki, zlecał kontrole i pilnował bezpieczeństwa przed, a nie dopiero po tragedii. Ale to nie jest dla PISu priorytet. Ważniejsze jest obdarowanie ministerialna teką faszystowskiego trolla, by nas, którzy się z tą władzą nie zgadzamy, tropić i blokować, bo to jest jedyna rzecz, która ta świnia ( przepraszam świnie) potrafi.
To państwo, staje się takim gównem, takim rynsztokiem, że aż czasami odechciewa się żyć. Jednego dnia słyszymy, że w „Sylwestra” poseł Czarnecki ( obatel junior) dźgnął nożem swojego gościa. Następnego dnia słyszymy, że ofiara dźgnęła się sama, za dwa dni już nic nie pamiętała. A dziś okazuje się, że poseł Czarnecki w ogóle noży w domu nie posiada, a kotlety wpierdalają łyżką stołową, jak w przedszkolu! No ludzie, opamiętajcie się z tymi kłamstwami! Albo przynajmniej powiedzcie ile kosztował szanownego posła ten zanik pamięci zranionego gościa. Ile gotówki wepchnęliście mu w gębę, by milczał? Ile zamierzacie zapłacić rodzinom zmarłych nastolatek, by zapomniały o swoim bólu? Czy na to też macie jakiś cennik? Ile dacie, byście mogli, jak Dulska, łapy otrzepać i znowu „zacząć żyć po bożemu?” A może wszystkich tych przypadków dotyczy wygłoszone przez Cymańskiego zasada: „Wolność Tomku w swoim domku”?Pieprzony PIS...dla swoich anarchia, dla innych lochy. Może to także dotyczy zasad bezpieczeństwa w tym escapie roomie? Może to wolność właściciela, czy zapewni bezpieczeństwo czy nie?
I w końcu, według tej zasady zrozumiała jest ta nieszczęsna, wycofana ustawa o przemocy domowej. Bo, to że Tomku bijesz dzieci i żonę w swoim domku, to niczyja sprawa, to twoje jebane prawo i twoja wolność. A jeśli zrobiłeś to tylko raz, to już w ogóle jesteś aniołem. Pytam się, po jakim czasie ten pierwszy raz ulega przedawnieniu? Jak często można przypierdolić żonie, by zawsze to był tylko jeden raz?
Czy znają państwo, jakieś inne przestępstwo, które za pierwszym razem nie jest przestępstwem? Jeśli ktoś w zaciszu domowym kogoś zapierdoli..., pierwszy raz!!!, to też będzie niewinny?
Na podsumowanie tego wszystkiego wielkie zaproszenie do czujności dla psychiatrów. Okazuje się bowiem, że jeśli ktoś ma jakieś poglądy, jako obywatel, to wcale nie ma takich samych, jako poseł. To, co do chuja?! ma rozdwojenie jaźni? W dzień jest aniołem a w nocy faszystą i rasistą?
Drodzy Polacy. Wielu z WAS się dziwi tymi nagłymi zwrotami PISu w kierunku nacjonalizmu, układaniem się z włoskim premierem, zapraszaniem do rządu rasowego naziola. Mnie to nie dziwi, bo uważam Prawo i Sprawiedliwość za partie faszyzującą od początku. Pisałam o tym nie raz i dla mnie cel tej partii jest jeden. Może nie mają ambicji być Hitlerem, może wiedzą dobrze, że Europy nie zawojują, ale już trzymanie obywateli za mordę na wzór Franco jest opcją dozwoloną. I nie chcę po raz osiemsetny powtarzać, że na to sami pozwalacie i macie coraz mniejsze szanse, by zawrócić z tej drogi.
Na zakończenie chciałabym powiedzieć rodzicom tych nastolatek, które zapłaciły życiem za głupotę i ignorancję dorosłych, że wszyscy cierpimy wraz z WAMI. Wiem, że to nie ulży w WASZYM bólu, ale każdy, kto ma dzieci, nie jest sobie w stanie wyobrazić, co teraz czujecie i współczuje z całego serca.
A pan, panie ministrze Brudziński...chamie zbuntowany! Nie błagaj organizatorów takich imprez, by rezygnowali z zysków, bo ty nie rezygnujesz ze swoich, chociaż dajesz dupy na każdym kroku. Biznes prowadzi się dla pieniędzy i nie należy wzbudzać w ludziach poczucia winy, że je zarabiają. A ty jesteś głąbie od tego, by pilnować procedur bezpieczeństwa w takich obiektach! Nie każ także rodzicom, którzy nie mają takich uprawnień ani fachowych kompetencji, by sami sprawdzali miejsca, w których bawią się ich dzieci. Nikt z nich nie jest strażakiem, specjalistą od instalacji gazowych czy kurwa, kominiarzem. Tego musisz ty dopilnować! A my musimy mieć zaufanie do instytucji państwa, że wszystko kontrolują, a my możemy być spokojni o nasze dzieci. Niestety, mam wrażenie, że za chwilę, chcąc wybielić własną krzywą dupę, zrzucisz odpowiedzialność na rodziców, bo już słyszałam zdanie od twoich partyjnych kolesi, że rodzice nie pilnują, gdzie się szwendają ich dzieci.
Smutno się zaczął ten rok. Tragedia w Koszalinie, faszysta w rządzie i...wolność Tomku w swoim domku. Aż się nie chce myśleć, co nam jeszcze zrobią i na co się mamy szykować. Trzeba nam będzie wiele odwagi, znacznie więcej niż do tej pory. Trzeba nam będzie determinacji...
I tak już jest, że odliczaliśmy dni, kiedy następne wybory dadzą nam możliwość odzyskania Polski z rąk bezPrawia i nieSprawiedliwości. A dziś nadchodzi dzień próby i widzimy tylko, jacy jesteśmy słabi, jacy mali wobec machiny zła i jak trudno jest prawemu i uczciwemu walczyć z obłudnikiem i kłamcą.



3 komentarze:

  1. Pani Urszulo od kilku dni korzystałam że śniegu i jeździłam na biegówkach i od kilku dni czułam tą obrzydliwą atmosferę. Widziałam tych zbierających się myśliwych i niedobrze mi było jak widziałam ich poruszenie. Nie mogę tego strawić. Brzydzę się tych ludzi. Wczoraj cudowny śnieg i słońce od czasu do czasu jakiś strzał akilka dni temu obserwowałam z daleka coś co przypominało mi ładowanie zabitych zwierząt. W nocy budziłam sìę i i czułam strach niemoc i obrzydzenie. Teraz mamy odwilż ale myślę że w NASTĘPNYCH tygodniach nie będę wchodzić do lasu

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem tu, aby poświadczyć, co ten wielki rzucający zaklęcie zrobił dla mnie. Nigdy nie wierzę w rzucanie zaklęć, dopóki nie miałem ochoty tego spróbować. Ja i mój mąż mieliśmy wiele problemów z życiem razem, on nie zawsze będzie mnie uszczęśliwiał, ponieważ zakochał się w innej kobiecie poza naszym małżeństwem Starałem się, żeby mój mąż opuścił tę kobietę, ale im więcej z nim rozmawiam Im bardziej mnie zasmuca, tym moje małżeństwo popadło w rozwód, ponieważ nie zwraca na mnie uwagi. Tak więc z całym tym bólem i niepokojem, postanowiłem skontaktować się z tym rzucającym zaklęcia, aby sprawdzić, czy wszystko może się między mną a mężem wytrenować. ten czar DR PEACE powiedział mi, że mój mąż jest naprawdę w wielkim bałaganie, że był czarującą magią, więc powiedział mi, że zrobi wszystko jak zwykle. kontynuował i rzucił zaklęcie dla mnie, po 3 dniach rzucił zaklęcie na mojego męża, który całkowicie się zmienił, przyszedł przepraszając mnie i mówiąc, jak mnie potraktował, że nie wiedział, co robi, ja i mój mąż wracamy Naprawdę dziękuję DR PEACE za przywrócenie mojego męża do siebie, chcę, żeby wszyscy skontaktowali się z nim dla tych, którzy mają jakiekolwiek problemy w związku z problemami związanymi z małżeństwem i związkami, rozwiąże to dla ciebie. Jego adres e-mail jest tutaj: doctorpeacetemple@gmail.com
    WhatsApp: +2348059073851
    Viber: +2348059073851

    OdpowiedzUsuń

Nie napisałabym już ani słowa... ( Tekst z dnia 16 lipca 2019 roku)

Jestem na posterunku. Gorąco strasznie, ale nie martwcie się o mnie, ciągle żyję. Lato to dla mnie trudny czas. Mam taki zapierdo...