niedziela, 17 marca 2019

Podziękowania... ( Tekst z dnia 17 marca 2019 roku)


Wielu moich znajomych pyta mnie poprzez messengera: Czemu milczę, przecież miała miejsce konferencja przedstawicieli kościoła w temacie pedofilii, a tematy religijne są mi szczególnie „bliskie”
Poczekajcie, poczekajcie, aż mi szczęka wróci na swoje miejsce...
Nie jest proste dla kogoś, komu się wydawało, że żyje wystarczająco długo, by nic nie było w stanie go zaskoczyć, wrócić do siebie po takim przedstawieniu A jednak!, bezczelność tego spróchniałego monstrum, jakim jest kościół katolicki, potrafi wpędzić mnie w konsternację. Nie spodziewałam się tego.
Zacznę może z trochę innej strony...
Wczoraj na Śląsku, Jarosław Kaczyński dziękował wiceprezydentowi Warszawy Pawłowi Rabiejowi za szczerość w kwestii jego poglądów dotyczących praw osób LGBT. Ja również mu bardzo dziękuję. Miło jest wiedzieć, że istnieją politycy, którzy rozumieją, że pewne prawdy naukowe będziemy musieli prędzej czy później zaakceptować. I wkładanie tego do szufladki pod tytułem ideologia, jest błędem. Nie ma w tym żadnej ideologi, jak nie ma ideologii w tym, że jedni mają włosy brązowe, a inni rude, a mimo to nie odbiera im się praw ze względu na kolor włosów. Jedni są niscy, a inni wysocy i też się ich nie dyskryminuje. Homoseksualizm został wykreślony z listy chorób w 1973 roku i świat już dawno zaakceptował ten fakt. Jeśli ktoś ma się za osobę inteligentną, kierującą się rozumem, a nie zabobonami, powinno to być dla niego jasne, jak 2x2! I skoro program nauczanie tworzy się na podstawie dostępnej wiedzy naukowej, to ta szokująca „ciemne pały” informacja, powinna być przekazywana w szkołach, jak najwcześniej.
Żenujące jest, że taki Pan Rabiej, jest jakąś jaskółką, która nadal nie zapowiada wiosny, a całe pokolenie młodych polityków (40-), omija ten temat jak gówno i boi się przyznać do swoich poglądów.
Ale najbardziej śmieszne jest nawoływanie Kaczyńskiego...jak to on ujął „kulturalnie i zgodnie z mową miłości”... Wara od naszych dzieci!!!
Od czyich?, ty stary eunuchu, przecież ty masz tylko kota!
Nie będę tu się powtarzać, bo wybrzmiało to już bardzo głośno w komentarzach, że jakoś „łapy precz od naszych dzieci”, nie pada do pedofilskiej kościelnej mafii. Tu jest zgoda milczenia!!!
I tu temat podziękowań łączy się bardzo pięknie z tematem rozrachunku kościoła z grzechem krzywdzenia dzieci.
Chciałam bardzo bardzo podziękować, całemu episkopatowi, biskupom, kardynałom i szeregowym klechom za tę konferencję.
Czekałam na nią z drżeniem w sercu, a tak naprawdę z bólem żołądka. Wiem, z jakiego kraju pochodzę i wiem, jak bardzo trudne jest do zaakceptowania to, co się dzieje wokół kościoła. Przeciętny Polak ma zakodowane, że to jest kręgosłup naszego społeczeństwa, naszej tożsamości, na którym zbudowaliśmy wszystko. I biorąc pod uwagę, jak cwane bestie są z tych naszych dostojników, byłam prawie pewna, że się ukorzą, będą namiętnie posypywać głowę, przepraszać, całować nas po rekach, obiecywać oczyszczenie i zadośćuczynienie, a w konsekwencji poprawę. Bałam się, że będą tak długo to robić, tak długo wzbudzać w nas litość i poczucie winy, udawać skruszonych i prosić o wybaczenie, aż w końcu się zlitujemy i przestaniemy być czujni. A wtedy oni swoim wielopokoleniowym zwyczajem, w spokoju pozamiatają wszystko pod dywanik i będą nadal udawać świętych. Naprawdę się tego obawiałam, bo wiele osób uważało z radością, że kościół wreszcie robi pierwszy krok i z nadzieją, że za nim pójdą następne.
I dlatego wam kościelne świętoszki bardzo dziękuje!Dziękuję, że nas zlekceważyliście i w swym zadufaniu w sobie pokazaliście swą twarz prawdziwą.
Bo wy, stare zboczone capy, rzeczywiście zrobiliście krok, tylko nie do końca we właściwym kierunku.
Nie jesteście tacy przebiegli, jak wcześniej uważałam. Jesteście bandą ślepych głupców, którzy potraktowali społeczeństwo, jak ciemną masę, a swoje ofiary, jak śmieci. Tylko zapomnieliście, że to nie jest już żadne średniowiecze, że ludzi się nie da rzucić na kolana zaćmieniem słońca, że taka postawa, może co najwyżej nas rozwścieczyć.
Zaczynając od tych najmniej ważnych rzeczy, czyli liczb...czyli tych 382, znalezionych przez was przypadków molestowania... No, proszę, nie rozśmieszajcie mnie! Gdybyście powiedzieli...około 4 tysiące, to bym sobie pomyślała, że owszem, nie doszacowaliście, ale podaliście liczbę, która ma jakieś znaczenie. Te niecałe 400 przypadków to jest trochę jazda po krawędzi. Gdyby to była prawda, a tych ofiar było tylko 660, to faktycznie oznaczało by, że społeczeństwo robi z igły widły. Wskazywało by to także, że na każdego księdza pedofila przypada jedna albo dwie ofiary. Doskonale wiemy, że tak nie jest, że czyny pedofilskie księży nie wynikały z jednorazowej, chwilowej słabości, a niektórzy księża regularnie molestowali nawet kilkoro dzieci jednocześnie przez całą swoja kilkudziesięcioletnią karierę! Ale o liczby bym się nie martwiła. Prędzej, czy później, my obywatele na własną rękę lub we współpracy z normalną władzą, zrobimy swoje własne listy krzywdy. Znacznie gorszy jest wasz stosunek do całej sytuacji. Nie wiem, może ja czegoś nie dosłyszałam, może akurat na chwilę coś odwróciło moją uwagę, ale mam takie wrażenie, że ani razu nie usłyszałam, byście się pochylili nad ofiarami. Tylko takie tam ogólne bzdety.
Z całej tej konferencji można by odnieść wrażenie, że to wy, zboczone chuje jesteście ofiarami i że to, co robicie z tym światem od 2 tysięcy lat, to wszystko wina internetu i Rafał Trzaskowskiego. Odniosłam wrażenie, że krytykujecie nas rodziców, którzy wdrażają w domach wychowanie seksualne dzieci, co jest od pewnego czasu całkowicie zaniedbane w szkołach. Bo niby to my odkrywamy przed swoimi pociechami słodki smak seksualnych uciech, a potem te nadmiernie pobudzone dzieci ganiają za niewinnymi klechami po kościele, aż wreszcie dopadają ich w zakrystii lub w sypialniach na plebanii i gwałcą. Wiemy, wiemy! Powinniśmy nadal chować głowy w piasek i bronić swoje dzieci przed tą tajemną wiedza, a wtedy wy byście mogli robić bezkarnie z nimi, co wam się podoba, a potem je straszyć, żeby milczały.
Nie pokazaliście ani grama pokory, tylko swoją butę, swoją bezczelność i swoje niedorzeczne mniemanie, że jesteście ponad nami, że jesteście na tyle ważni by nas traktować z góry. I może na jakąś część społeczeństwa to podziała, ale tych łatwowiernych i naiwnych jest coraz mniej.
Słuchałam was, zdanie po zdaniu i przecierałam oczy...że niby co?, że mamy okazać miłosierdzie i wybaczyć sprawcom, a wy w zamian za to pomodlicie się za ofiary? Wiecie, gdzie możecie sobie wsadzić swoją modlitwę?
Pytacie, co będzie, jeśli wy, biedne żuczki, zlikwidujecie pedofilię w swoich szeregach, a inni będą nadal uprawiać ten proceder?
Co się stanie??? Chuje wam uschną z żalu i zazdrości, to się stanie!Usprawiedliwiacie się cudzymi uczynkami, nie wierzę! Może byście się przestali tak bardzo przejmować innymi grupami społecznymi i mówić, co mają robić samorządy. Wy się zajmijcie swoim burdelem!, bo bardzo wiele macie na sumieniu.
Mówicie, że my nie możemy??? w stosunku do was używać zwrotu „zero tolerancji”? Bo Hitler go używał w stosunku do Żydów i doszło do ludobójstwa...Boicie się co?, że nadejdzie dzień sądu, kiedy zostaniecie obnażeni i wszyscy zobaczą jacy jesteście, że się będzie bać zemsty prostego człowieka, którego krzywdzicie od pierwszego dnia swego istnienia, że będziecie się chować po piwnicach i kanałach, że wam zedrzemy złote łańcuchy z szyi, że was wyciągniemy za szmaty na powierzchnię i będziemy chłostać...
Ale się nie martwcie...wy, stare pryki, tego jeszcze nie doczekacie, ja pewnie też nie, ale ten dzień kiedyś nadejdzie.
Mogła bym was tak cytować słowo po słowie... Np. Gądecki wyraził w pewnym momencie nawet zadowolenie mówiąc: „Właściwie dobrze się stało, bo to pozwoli oczyścić się kościołowi”... A więc co? Powinniśmy podziękować?...Dziękujemy wam pedofile w sutannach, że zostaliście szansą waszego kościoła, szansą na to, że po 2 tysiącach lat grabieży i morderstw, hipokryzji i plugastwa, w 2019 roku się oczyści?
Wy jesteście samym brudem. Brud można wyrzucić, spłukań, zniszczyć, utylizować...nie da się oczyścić brudu. To my powinniśmy oczyścić się z was!
Na pytanie kogoś z sali, czy prawdę jest, że papież Franciszek wskazał Jana Pawła, jako osobę ukrywającą pedofilię w szeregach duchownych i czy w związku z tym są uzasadnione głosy, o odebraniu mu miana świętego, usłyszeliśmy upokarzającą odpowiedź, że papież wcale tego nie powiedział, a jego słowa zostały źle przetłumaczone...
Za kogo wy macie ludzi? Za jakieś niedorobione bydło? Naprawdę? Chcecie nam wmówić, że cały świat źle zrozumiał słowa papieża?
I powtarzam to po raz setny! Jeśli papież nie wiedział, co się dzieje w jego ogródku, nie nadawał się na papieża. Jeśli był już chory i stary, nie mógł nad wszystkim panować, powinien był oddać władzę, bo pozwalał na krzywdy czynione przez swoich podwładnych. To nie jest żaden honor dla nas Polaków, to raczej wstyd i upokorzenie, że ktoś taki został uznany świętym.
Drodzy Polacy! Wiele narodów już zmądrzało. Nie zakończyło się to rozlewem krwi, zbiorowymi mordami na duchownych. W zasadzie, za to wszystko co zrobili światu, nie spotkała ich żadna uczciwa kara. I nie przypuszczam, by ich kiedykolwiek spotkała. Nie spotka ich to nie dlatego, że jesteśmy zbyt słabi, ale dlatego, że w przeciwieństwie do nich, nie jesteśmy już barbarzyńcami. Ale to nas w żaden sposób nie usprawiedliwia. Nie usprawiedliwia zamykania oczu i milczenia. Musimy wreszcie, wzorem tych wszystkich, którzy zrobili to przed nami, pokazać kościołowi miejsce, gdzie kończy się jego władza. A potem musimy w szczególny sposób zwrócić uwagę na wychowanie naszych dzieci. Niech rosną nam nowe pokolenia wolne od tej zarazy w sercu.
Wszystko przemija. Upadają królestwa. Zniknęło Cesarstwo Rzymskie i starożytny Egipt, kultury Inków i Azteków, upadł Babilon, Cesarstwa średniowieczne, Carska Rosja, w niepamięć odszedł Napoleon, a po nim Hitler. Nic nie jest wieczne. Na naszych oczach upadł komunizm i rozpadł się Związek Radziecki..., a wydawało się to niemożliwe.
Jednak w całej historii świata, tylko dinozaury wyginęły nagle na skutek katastrofy. Reszta „niezniszczalnych” rozpadła się na skutek szybciej lub wolniej postępującej „korozji”.
Myślę, że kościelny gmach trwa i tak już za długo! 2 tysiące lat...i wystarczy. Jest silny, ale to, co się dzieje w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, to wyraźne już objawu korozji, zepsucia, którego nie da się już ukrywać. Nie czekajmy na katastrofę, na asteroidę, która uderzy w naszą planetę, by zniszczyć najgorsze zło, które się po niej rozpanoszyło. Wykorzystajmy moment, pomóżmy rozebrać tę budowlę cegła po cegle, powoli, bez hałasu. Pozbądźmy się kościelnej zgnilizny otoczonej złotymi cielcami i budowanej na ludzkiej krwi. Odzyskajmy Ziemie dla ludzi. Pozbądźmy się strachu i wyrzutów sumienia płynących z tego, że chcemy nasze krótkie życie przeżyć szczęśliwie i prosto.



2 komentarze:

  1. Super tekst! Papiestwo to najgorsza, zbrodnicza i zboczona mafia na świecie. Watykan powinien zostać pozbawiony statusu państwa, dzięki któremu ukrywa swoje zbrodnie za immunitetami! Dopiero wtedy będzie można go dogłębnie rozliczyć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój wielki szacunek dla autorki artykułu za wnikliwą i dogłębną analizę problemu i wskazanie, lub przynajmniej zarysowanie szans na odcięcie tej pępowiny, tego pasożyta, który jak tasiemiec przyssał się do żywej tkanki naszego Narodu i wysysa całą krew, całą energię, cofając Nas do mroków średniowiecza - zresztą złotego wieku tego potwora, z jego agentami w czarnych kieckach rozsianymi po całej ziemi, głównie dzięki sprzedajnym przywódcom i politykom.. My, jako Słowianie - Lechici z kulturą i cywilizacją starszą od Egipcjan, Rzymian, a tak barbarzyńsko zniszczoną przez chrześcijaństwo i chrzest, który był wyrokiem dla milionów ludzi i grobem dla ich kultury, wierzeń i tradycji.. Szkoda, że zapewne nie będę już świadkiem, kiedy ten rozpasany, pełen obłudnej ideologii i gęby pełnej frazesów o zbawieniu, potwór runie z hukiem i w tumanach dymu z kadzidła, a zaczadzeni tym dymem ludzie będą mogli po dwóch tysiącach lat jego panowania, wreszcie czuć się naprawdę wolni...

    OdpowiedzUsuń

Kształt maski. ( Tekst z dnia 9 listopada 2019 roku)

Miałam to wrzucić dopiero jutro. Mam świadomość, że nie ma takich słów, które by mogły podziałać. Ale piszę to wszystko już dziś, bo zaws...