środa, 17 kwietnia 2019

Znak od boga. ( Tekst z dnia 17 kwietnia 2019 roku)


Krótkie chwile, kiedy wydaje mi się, że wydarzy się coś wyjątkowego, jak sama nazwa wskazuje, są krótkie. Na przykład dziś...Zapowiedź, że nagle, w środku tygodnia wystąpi prezes Kaczyński. Myślałam, że to będzie jakaś wyjątkowa sytuacja. Nie wiem, dlaczego jestem taka głupia i oczekuję tego, co nie może się wydarzyć. Na przykład, że Kaczyński wycofa się z polityki lub że po prostu i zwyczajnie powie coś mądrego. Ale Polska to dziwny kraj, gdzie każde pierdolenie znajdzie swoich zwolenników, każda głupota posłuch, każde kłamstwo, łatwowierców.

Nie wiem, jak można podpisać takie zobowiązanie, że Polska nie przyjmie euro dopóty, dopóki nie osiągnie poziomu życia, jak w Niemczech. To jest po prostu...nie, nie ma na to właściwie urągającego inteligencji słowa w języku polskim. Nie byliśmy Niemcami, nie jesteśmy, i kurwa, dzięki bogu, którego nie ma, nigdy nie będziemy!
I u nas będzie zawsze jak w Polsce, nie, jak w Niemczech.
Uprawianie polityki w naszej Ojczyźnie jest kurewsko proste. Wystarczy np. prawdziwe zdanie: „Wprowadzenie euro sprzyjało by gospodarczemu rozwojowi Polski”, zmienić na zdanie sprzeczne z prawdą: „Euro znacznie osłabi rozwój polskiej gospodarki”. I już masz gotowy program wyborczy.
Dzięki ci panie!, dzięki ci panie!, dzięki ci panie!, którego nie ma, że mieszkam w kraju, który od dawna przyjął euro! Że mogę dokonywać zakupów we wszystkich krajach Europy, poza oczywiście popierdolonym wschodem, bez opłat za przewalutowanie, że mogę kupować towary w Amazonie, (którego w Polsce nie ma) w dowolnym europejskim kraju, nie martwiąc się o to, że podana cena nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dzięki ci panie!, którego nie ma, że mogę przeprowadzać transakcje w Chinach, Japonii lub USA, bo na moim koncie jest waluta powszechnie znana na świecie, a nie jakiś „złoty”, budzący powszechny brak zaufania. Dzięki ci panie!, że nie ma żadnego znaczenia, w jakim banku mam konto, zawsze mogę za swoje zachcianki zapłacić PayPalem, który pośredniczy w transakcjach w całej cywilizowanej Europie i na świecie. Oczywiście, wyjątkiem jest Polska, gdzie zapłacenie czegokolwiek PayPalem graniczy kurwa! z pierdolonym cudem!
Ale co to za problem! Barankom pan Kaczyński powie, że euro to śmierć i kryzys, a baranki Be, be, be, be, be,...
Ręce opadają w każdej sprawie. Nie ma to znaczenia, czy to jest polityka ekonomiczna, stosunki międzynarodowe, czy zwykłe nieszczęście, jakie spotkało Paryż, pożar katedry Notre Dame! Cały świat normalnie po ludzku współczuje! Cały świat czuje się związany z zabytkami historii, które są dowodem naszego rozwoju i zrozumieniem naszej tożsamości. Ale z Polsce się kurwa nie da normalnie! Tu się od razu społeczeństwo odmieńców podzieliło na dwie skrajne grupy. Lewicowcy nie współczują Francji, bo to przecież przeżytek kościelny, bo to się pali kościół, więc niezależnie jak bardzo byłby bezcenny dla dziejów ludzkości, żałować nie trzeba. Na prawdę ludzie! Weźcie się trochę opanujcie! Jakoś WAS nie widzę, byście mięli chęci, by pójść i rozliczać swoich proboszczów z pazerności i pedofilii. Ale jak już się można zemścić na budynku, który WAM po prostu nie może oddać, no to pierwsi jesteście, bohaterowie pierdoleni! No ale prawdziwe używanie mają prawicowcy! Wszystkie czarownice wypuścili z klatek i wszystkich wróżbitów. Zobaczyli nagle znak boży! Znak w wielkim tygodniu, ogień piekielny ostrzegający laicką Francję, ba, całą Europę, która sprzeciwiła się chrześcijaństwu! No chyba już ze starości ten wasz bóg jest ślepy, bo winnych oszczędza, a zsyła swój ogień w ostatnie przylądki swojego królestwa. Jakoś nie widać na co dzień, by jasny piorun uderzał w tych jego pasterzy, którzy plugawią wiarę chciwością i chucią. Oni spokojnie grzeszą w imię boże! I obce im są wyrzuty sumienia.
Pierwsze mentalnej rozkoszy doznała Jadwiga Emilewicz, która zobaczyła płonącą Francję w wyobraźni, Francję, której już nie ma... Za nią powtórzył Adam Andruszkiewicz, dla którego płomień był wyrazem multi-kulti i porzucenia chrześcijaństwa na rzecz emigrantów. No i oczywiście symboliczny upadek Zachodu też się przewija w jego wypowiedzi. A ja byłam pewna, że jego faszystowska gęba, jest symbolami upadku europejskiej kultury!
Następnym prorokiem okazał się Terlikowski, który odczytał pożar, jako symbol nawołujący do nawrócenia...No ty się gnoju na pewno powinieneś nawrócić, nawrócić na człowieczeństwo!
Pani Krynicka, ekspert przeciwpożarowy, który jeszcze przed ugaszeniem ognia jednoznacznie orzekł, że za podpalenie winna jest laicyzacja. Robert Winnicki, w płomieniach zobaczył rosnące gej-bary i meczety. No cóż, mówią, że głodnemu chleb na myśli i każdy ma taką wyobraźnie, jaką ma! Dla Ziemkiewicza pożar ma wymiar metafizyczne ( pewnie się branzlował podczas pożaru), wątpi też w uczciwość śledztwa wskazującego przyczyny tragedii. No tak, chyba by się trzeba było zgłosić do Macierewicza! On to na pewno bardzo dobrze zbada. Pewnie słyszał wybuch, a katedra rozpadła się jeszcze w powietrzu.
Archidiecezja krakowska, ona też dostrzegła pożar Europy. No im się akurat nie dziwię, bo od jakiegoś czasu mogą mieć wrażenie, że im się nieco koło dupy pali.
I na zakończenie, dwie stroskane niewiasty. Pani Magdalena Ogórek i pani Pawłowicz. Obie zgodnym chórem prorokują, że na miejsce katedry zostanie postawiony meczet.
Mogła bym tak, idiotów cytować choćby do rana.
Ręce mi na to wszystko opadają. Polacy, to jednak jest jakiś wyjątkowy i wybrany naród. Wszyscy, na całym świecie potraktowali tę tragedię, jako po prostu tragedię. Zapalić się może w sprzyjających warunkach wszystko. Ani się w dymie matka boska nie ukazała, ani Jezus, więc nie wiem skąd te prorocze wizje. Dach był drewniany, więc się jarał szybko, a pożar z poświeceniem ugasili zwyczajni strażacy, a nie jakieś anioły. I tylko Polacy muszą ze wszystkiego zrobić własna szopkę
Żal wielki, w wielu miejscach na świcie dzwony biły w trwodze. Niektóre zabytki nie są bowiem chrześcijańskie, nie są francuskie, są dziedzictwem całego świata, naszej genialnej konstrukcyjnej myśli, estetyki i zamiłowania do piękna, które nosimy w sobie. I niezależnie od poglądów powinniśmy to szanować, tak jak złościło nas, kiedy państwo islamskie niszczyło swoje zabytki, liczące ponad 2 tysiące lat. To głupie, by mścić się na budynkach, na miejscach pamięci, na symbolach przeszłości. One powinny stać zawsze, niektóre dla chwały, a inne ku przestrodze!
Jest mi naprawdę wstyd, że wszyscy ludzie potrafią odczuwać współczucie i solidarność, że tylko Polacy, jak zwykle szukają znaków, czarów lub po prostu zwyczajnie dziury w całym. I mam wrażenie, że to udawane współczucie podszyte jest szyderstwem i skrywaną radością, że wreszcie los tej znienawidzonej i zlaicyzowanej Francji wypłacił za krzywdy nasze. Tylko pytanie zasadnicze, za jakie krzywdy?
Budynek katedry jeszcze się nie nadaje do oceny przez ekspertów, jeszcze nie wiadomo, co mogło być przyczyną wydarzenia. Polacy niestety szukają już winnych na tym lub w bajkowym świecie. Sugerują by sprawdzić, czy przypadkiem wśród robotników pracujących przy renowacji, nie było muzułmanów...A ja mówiąc szczerze, widząc te rusztowania ustawione wokół, pomyślałam sobie, czy tam przypadkiem nie pracował jakiś niedopity Polak z ułańską fantazja, który zlekceważył zasady bezpieczeństwa.
A na zakończenie tego przeglądu zachowań Polaków, wspomnę może jeszcze o politykach najwyższego oręża. Wielu twierdzi, że nasz „cep i krzywa morda” na pewno pracował w XII wieku przy budowie katedry, jako że nie było w historii świata takiego wydarzenia, w którym on osobiście nie brał by udziału. Może po prostu z powodu wrodzonej skromności jeszcze o tym nie wspomniał. Odezwał się za to prezydent Andrzej Duda, zameldował się jeszcze w trakcie pożaru z kilofem i łopatą gotowy do odbudowywania..., nie, nie katedry Notre Dame. Ten pajac chce odbudowywać Europę całą na fundamentach semickich i chrześcijańskich. ( narodowcy mu tego nie wybaczą)
Wiem, wiem, prezydent wolny człowiek, obywatel, jak każdy. Wolno mu pierdolić to, co mu ślina na język przyniesie. Ale niektórym politykom, do których się zalicza Duda, powinno się w dniu zaprzysiężenia zabierać wszelkie urządzenia elektroniczne do kontaktowania się ze światem. Bo zwykły człowiek mówi tylko w swoim imieniu, sam ponosi konsekwencje swoich wypowiedzi. Taka bezmyślna szmata wypowiada się niestety w imieniu narodu, a więc także moim. Jeśli już jakimś dziwnym przypadkiem został prezydentem i musi mnie reprezentować, to mógłby chociaż tyle wiedzieć, kiedy wypada milczeć i zwyczajnie zamknąć ryj, jeśli się nic mądrego nie ma do powiedzenia!



2 komentarze:

  1. Nie jestem wystarczająco mądra, oczytana i zorientowana, by pisać takiego bloga. Na szczęście trafiłam tutaj i zaglądam regularnie, bo tu znajduję swoje myśli i uczucia ubrane w słowa. Zastanawiam się, czy wynika to z tego, że ja również, od paru lat, obserwuję sytuację w Polsce z dystansu (UK)?

    To, co Pani pisze, jest straszne. Straszne, bo - niestety - trafione w punkt. Wszystko, co się dzieje w Polsce, odziera mnie z kolejnych złudzeń, że jeszcze kiedykolwiek będzie tam normalnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak samo myślę i to widzę. Może temperament słabszy ale tak trzeba.
    Jacek

    OdpowiedzUsuń

Nie napisałabym już ani słowa... ( Tekst z dnia 16 lipca 2019 roku)

Jestem na posterunku. Gorąco strasznie, ale nie martwcie się o mnie, ciągle żyję. Lato to dla mnie trudny czas. Mam taki zapierdo...