środa, 1 maja 2019

Ci po tamtej stronie... ( Tekst z dnia 1 maja 2019 roku)


Droga Elu, Drogi Jacku, Droga Mario i wszyscy Ci, którzy wysyłacie do mnie rozpaczliwe listy zaniepokojeni sytuacją w Polsce.
Pisząc mój poprzedni post, myślałam o tym, by był to post ostatni i by się nim z czytelnikami pożegnać. Bo mi się już po prostu nie chce gadać do komputera. Kiedyś, to chociaż ludzie czytali, a w razie kontrowersyjnych wpisów żywo komentowali i dyskutowali. Dziś piszę sama dla siebie. Wejść na bloga jest poniżej tysiąca dziennie. A jeszcze niedawno niektóre posty osiągały po kilkadziesiąt tysięcy, najwięcej to było chyba 98 tysięcy. Ale nie o moją osobistą popularność mi chodzi. Najgorsze jest to, że post przeczyta powiedzmy 500 osób, a laików na Fb jest 1500. Czyli 1000 osób nie przeczytało, tylko zobaczyło: O Goplana coś wrzuciła, trzeba zlajkować. Ludzie, nie bądźcie jak prezydent Duda. Nie stać WAS, by coś przeczytać, nie lajkujcie! Nie podpisujcie się pod czymś, czego nie przeczytaliście! Moje osiemset postów nie zmieniło dokładnie nic. Osobiście nie zarobiłam na swojej działalności ani grosza, wkładając w nią wiele emocji, ale także czasu. Tylko wiadra pomyj i hejtu napływają bezustannie, bo trolle nigdy nie zasypiają. Więcej przyjaciół straciłam, niż zyskałam. Gdyby były jakiekolwiek rezultaty mojego pisania, zniosła bym naprawdę wszystko, bo liczyłam się z kosztami. Ale z każdym dniem mój naród baraniej coraz bardziej. Dzieją się ohydne rzeczy i nikt nie reaguje. Kłamstwa wylewają się całymi strumieniami i nikt ich nie dementuje. Wczorajsze wystąpienie Kaczyńskiego było jednym wielkim paszkwilem na Polskę, obecni na sali łyknęli wszystko, wodą popili i beknęli. A pytania były tylko o to, ile dostaną i kiedy. I dlaczego inni dostali więcej, niż oni...
Gdybym była bohaterem romantycznym, powinnam po tak sromotnej porażce popełnić spektakularne samobójstwo. Ale bardziej utożsamiam się z oświeceniem i pozytywizmem i kocham życie. Widząc programy socjalne, coraz częściej przychodzi mi do głowy, że skoro Polacy zapomnieli przysłowie: Bez pracy nie ma kołaczy, to będą musieli sobie przypomnieć inne: Jak sobie pościeliłeś, tak się wyśpisz. Pomimo swoich poglądów, sympatii do opozycyjnej strony politycznej, nie potrafię już współczuć Polakom. Bardzo się szybko zadomowili w tym gównie... Dzieje się wiele wydarzeń, wiele krzywd, a ludzie dostrzegają tylko czubek własnego nosa. Jeśli się jakaś grupa społeczna zbuntuje, reszta patrzy z oddali, jak się wykrwawia, ale pomóc nie chce. W zasadzie można w przestrzeni publicznej powiedzieć wszystko, parę osób oburzy się do kamery, a potem przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Wydaje się, że powstało tyle różnych ruchów obywatelskich, KODów, Parasolek, obrońców wszystkiego. Ale kiedy marszałek sejmu, nazywa posłankę blondynką, czyli w polskiej tradycji kobietą, a wiec głupią, żadna z organizacji kobiecych nie stanęła w obronie posłanki. A za coś takiego, należy się lincz społeczny, zbiorowe pozwy za obrazę moralności i nie wiem, co jeszcze. Żadna kobieta w Polsce nie powinna się odezwać do marszałek Beaty Mazurek do końca życia. Nikt jej nie powinien podać ręki.
Ludzie nie rozumieją, że "Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą:każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie."
A ja niestety tak to czuję i tak rozumiem solidarność. Jeśli ktoś robi krzywdę jednemu z nas, robi ją mnie i muszę stanąć w jego obronie. A Polacy już nie są narodem, nie czują wspólnoty. Są tylko pojedynczymi samotnymi ludźmi na oceanie życia. Jeśli nie zaczną postępować wedle zasady: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, to zawsze będą głupi i słabi i będzie ich rozgrywała ta albo inna partia na swoją modłę. Nie ma w tym narodzie ducha, nie ma nikogo, kto by obudził ludzi.
...Pytacie w strachu: Co będzie, jeśli znowu wygra PiS? Przecież to do cholery tylko od WAS zależy, kto wygra. Gdybym miała uczciwie życzyć czegoś Polakom, to im życzę, by PiS wygrał kolejne wybory. Widzę bowiem, że cztery lata niczego Polaków nie nauczyły. Kiedy już zacznie brakować na chlebek i każdy na swojej skórze sprawdzi, co to znaczy być trzymanym za mordę, może wtedy rozum obywatelom wróci. Jedna kadencja, to najwyraźniej za mało! To może bardzo gorzkie, ale czasami przychodzi mi do głowy, że Polacy zasłużyli sobie na drugą kadencje PiSu, że po prostu dostaną to, o co się proszą. Tylko czy kiedykolwiek w historii wzięliśmy sobie taką lekcję do serca? I dlaczego mają wszyscy cierpieć, skoro w tym Babilonie jest paru rozumnych, paru myślących i paru niewinnych?
Oczywiście wiem, że gdybym nawet sobie przysięgała 10 razy, że nie napiszę ani słowa, nie będę w stanie dotrzymać tej obietnicy. Bo nigdy bym sobie nie wybaczyła, że milczałam w czasach próby. Co nie zmienia faktu mojej osobistej porażki, która zamiast się zmniejszać rośnie z każdym dniem. Naiwnie wierzyłam, że skoro przychodzą trudne czasy, los daje nam okazje zrobienia czegoś wyjątkowego, byśmy z tego PISowskiego popiołu zdołali ocalić diament. A tymczasem nadszedł pierwszy dzień maja. Piętnasta rocznica przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. W społeczeństwie, w którym podobno 90% obywateli popiera obecność w strukturach Unii, nie będzie radosnych pochodów, kolorowych kwiatów i międzynarodowych flag. Gwoździem programu będzie antyunijny marsz faszystów i organizacji skrajnie prawicowych w stolicy. I to jest właśnie miara sukcesu mojej działalności i miara sukcesu obywateli Polski. Swoista konkluzja naszej codziennej postawy, naszej obojętności i egoizmu. Mieszkańcy Warszawy, a przecież jest ich wielu, powinni wyjść i po prostu zdeptać wrogów Ojczyzny.., jak pluskwy...Ale po co? Lepiej grillika odprawić, wódeczkę wypić..., zamknąć oczy i uszy. Nie widzieć naszego podziału, kiedy prezes rządzącej partii, mówi o nas „Ci, po tamtej stronie...” jakbyśmy byli z innego świata wartego pogardy.
Kaczyński mówi do ludzi prostackim, knajackim językiem, o grożącym zalewie lewactwa i o tym, że „oni”, Ci po tamtej stronie, zabiorą wszystko to, co PIS WAM dał. Oczywiście nie ma w tym żadnych konkretów, żadnych szczegółów. Prostacki język dla prostaków. Bo Kaczyński wie, że nie musi się wysilać, a i tak znajdzie słuchaczy. Wie, do kogo mówi. Wobec takich argumentów strachu, moje słowa, słowa mądrzejszych ode mnie nikną w ciemności.
Może, jeśli chcecie, to ja WAM też obiecam, że nie będziecie musieli pracować, a pieniążki będą same WAM wpływać na konta... Może wtedy wysilicie się choćby trochę, by posłuchać, by włączyć wyobraźnię i uwierzyć, że o wolność i szczęście trzeba walczyć. Ten, kto chce WAM to wszystko dać za nic, jest kłamcą.
Marsz faszystów idzie, a w TV pokazujemy zamieszki w Paryżu...
Oto my... słomiane kukły bawiące się zbyt blisko ogniska. I już tylko tych maków w zbozu mi szkoda i chabrów i kąkoli...





37 komentarzy:

  1. I co mogę powiedzieć? Nic. Widzę to wszystko i coraz bardziej dech mi zapiera. Tacy właśnie jesteśmy, my Polacy. I coraz bardziej mi nas nie żal. I coraz bardziej wierzę w to, że żaden zewnętrzny wróg nie jest nam potrzebny. Ale nie można milczeć, właśnie dlatego, żeby sobie samemu móc spojrzeć w oczy w lustrze. Dziękuję za Pani teksty. Czytam i czytać będę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż trudno uwierzyć, że z naszego plemienia urodził się jakiś Kościuszko czy Wałęsa...

      Usuń
  2. Nie mam już nadziei ,ze coś w naszym kraju się zmieni,ze do władzy dojdą ludzie ,którzy pomyśla o Polakach jako jednym narodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To smutne, ale tylko jakieś katastroficzne nieszczęście może nas posklejać. A może właśnie po to istnieją katastroficzne nieszczęścia.

      Usuń
  3. Jakbyśmy w genach otrzymali jakąś skazę samodestrukcji narodowej. Straszne, ale też tak to czuję w ostatnich tygodniach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo chętnie czytam twoje teksty ,bo są tak trafne,tak mi odpowiadają,jakby prosto z mojego serca i umysłu były transferowane.Również jestem przerażony moralną postawą Polaków.Kiedyś mówiono ,że pragnienie wolności Polacy wyssali z mlekiem matki.Ze słowa wolność,równość,tolerancja,mają dla nas jakieś znaczenie.To mit. Jak my jako naród przetrwaliśmy zabory?,Po co te wszystkie powstania,jeśli wolność o którą walczyło tyle pokoleń polaków ,o której marzyliśmy tak bardzo,i w końcu gdy ją zdobyliśmy,często płacąc cenę najwyższą ,oddajemy ją szubrawcom ,za czapkę śliwek?Już Marks pisał byt kształtuje świadomość,więc gdy pełne są brzuchy,zachowujemy się jak tłuste koty,które się wylegują w miękkiej pościeli mimo,że dom już płonie.A co z przysłowiem ,-nie samym chlebem żyje człowiek?Ze są też nam jako ludziom potrzebne ideały?Żeby mieć wartości o które warto walczyć,trzeba mieć moralność.którą z winy nas wszystkich zatraciliśmy,Dziś postępujemy tak jak ktoś,kto od oprawcy bierze kasę za pozwolenie na gwatł na własnej matce,czy siostrze,i potem patrzy na ten haniebny czyn ,popijając piwko.A sumienie się nie odzywa .Ja często rozmawiam z ludźmi na ten temat i jestem przerażony,używając różnych przykładów,że oni nic nie wiedzą,nic ich nie interesuje,widać to po ilości ludzi idących na wybory,Ciekawe,czy z pośród przedstawicieli LGBT,którzy stali się kolejnym celem okupanta,też tylko 30% pójdzie do wyborów,nie czując zagrożenia? Pisz Goplano dalej,ty przynajmniej będziesz mieć czyste sumienie,jeśli znowu Polska straci wolność,na własne życzenie,ty powiesz sobie ,że zrobiłaś co mogłaś, A wolnej nowej ,odrodzonej,tolerancyjnej Polski dla wszystkich Tobie,sobie,jak i wszystkim Polakom życzę,AI pamiętaj kropla drąży skałę,Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, mówię o tej kropli. I dzięki za słowa otuchy.

      Usuń
  5. Czytam, myślę i głośno powtarzam słowa Jana Kochanowskiego.„ ""Polak mądr po szkodzie";
    Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
    Nową przypowieść Polak sobie kupi,
    Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.”

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny tekst, lepiej tego nie da się ująć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny tekst,mam nadzieję ze Polacy to zrozumieją, bo nikt nic nie daje darmo, nie chce powrotu PRL. Więc Polacy ruszcie mózgownicą

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie powiedziałabym tego lepiej. Racja, racja, racja, w każdym zdaniu. Przerażające, smutne, załamujące.

    OdpowiedzUsuń
  9. Historycznie nigdy Polacy nie byli wspólnotą / no , było parę zrywów by takową stworzyć/ , a tym bardziej społeczeństwem obywatelskim. Najczęściej zwyciężał interes własny a nie dobro ogółu.Wielu wybitnych pisarzy , społeczników , polityków , naukowców itd wskazywało co robić , pisali o tym , dawali przykład ......Mam podobne zdanie do Pani , Pani Krystyno i też nie mam pomysłu co zrobić poza tym , iż wszyscy musimy iść do wyborów.Nie ma gospodarza w tym naszym Domu ,... i co? głosować na tych samych polityków tylko w nowej konfiguracji? Wybór mniejszego zła. Wiadomo - byle nie PiS! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przepraszam , powinnam napisać " Goplano" a nie " Pani Krystyno ". :-))

      Usuń
    2. Wiem, nigdy 100% narodu nie będzie zgodna, ale była taka większość, by coś szło do przodu.

      Usuń
  10. jA MAM NIESTETY ZA KRÓTKI KALENDARZ , ŻEBY ŻYCZYĆ PISOWI WYGRANEJ I MIEĆ NADZIEJĘ , ŻE TO CZEGOŚ POLAKÓW NAUCZY , CHCĘ DOŻYĆ W NORMALNYM KRAJ

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam 83 lata i kłopoty zdrowotne. Nie mogę czynnie wspierać tych dogłębnych myśli. W latach 80-ych, na ile mogłem, to pomogłem w zmianie naszej sytuacji politycznej. Obecnie, jedynie słownie ingeruję w sytuacjach zdążających do upadku Polski. Dziękuję za mądry list.

    OdpowiedzUsuń
  12. Smutne to i deprymujące. Brak odzewu na akcje, brak solidarności różnych, też przecież poszkodowanych grup społecznych. Chyba toniemy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Goplano, każdym tekstem dajesz po łbie, ale dziś tak trzeba. Nie czytają? Bo za długie. Wyrosło społeczeństwo wygodne, sterowane nagłówkami. Nie komentują na forum? Boją się. Mówił już o tym Maleńczuk, że z czasem, na jego spotkaniach, ludzie zaczęli się śmiać półgębkiem, nieśmiało, sprawdzając kto widzi. Wszechobecny hejt, szczególnie ten płatny, najbardziej obrzydliwy, spycha nas do roli podglądaczy, bo jak walczyć z kimś, kto nie polemizuje, kto nie ma żadnych racjonalnych argumentów. By mogła się toczyć normalna, żywa dyskusja, trzeba najpierw pozbyć się tego paskudztwa. A Ty nie trać wiary w sens tego co robisz, bo nie jest to dla nas obojętne. Ważne jest, by mieć kogoś, kto potrafi nazwać i wykrzyczeć, to o czym myśli wielu z nas. Nie zrażaj się brakiem reakcji, bo ona jest wewnątrz nas, w naszych domach, wśród znajomych. Wielką zmianę buduje się od wielu maleńkich zmian i to się toczy. Dziś spotykam się z przyjaciółkami i jak zwykle zaczniemy od dyskusji nad Twoim tekstem, od tego, jak to zadomowiliśmy się w tej kupie.
    Pozdrawiam gorąco i życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, ze dyskutujecie. Żałuję, że wychodzę na totalną pesymistkę. Ale liczę na wirtualne spotkania w lepszych czasach.

      Usuń
  14. 1000% racji, prawdy i wszystkiego normalnego. Nie wiem tylko czy Polakom pomogła by odzyskać myślenie druga kadencja PiS-u. Może dlatego, że z natury jestem pesymistką, uważam, że Polacy chyba raczej przyzwyczają się niż zbuntują. Najlepiej by było jednak natychmiast odsunąć PiS od władzy. Starsi ludzie mogą nie doczekać normalności w naszym kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś nie miała racji. Obyśmy się nie przyzwyczaili.

      Usuń
  15. By się czegoś nauczyć Polska musi zbankrutować. Niemcy w ciągu ostatnich stu lat zbankrutowały z 8 razy. Dziś nikt nie nabierze przeciętnego Niemca że coś jest "za darmo". Tak samo będzie z Polską. W tej chwili mamy szczyt koniunktury i wiele osób czeka na kryzys w jednej z dużych gospodarek świata. Polska w czasie zbliżającego się kryzysu zostanie zadłużona do nieznanego Polakom do tej pory poziomu. Ale nawet to nikogo niczego nie nauczy i będziemy zadłużali się dalej. Dopiero ciężar odsetek
    po kryzysie, z czasem przygniecie gospodarkę swoim ciężarem.
    Nie mam złudzeń.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie głosowałem nigdy na PiS. Nie głosowałem na Dudę. Wybory były jednak wolne/demokratyczne. Zostali wybrani przez kupione, ubogie w inteligencję społeczenstwo. Z wielkim bólem musiałem się z tym pogodzić i uszanować. Chcemy, czy nie jest to teraz nasz Rząd, nasz Prezydent... nasz, polaków. I to nasz Prezydent i nasz Rząd reprezentuje nas wszystkich, wszędzie. Nie gorycz porażki boli mnie jednak najbardziej. Oddając szacunek demokracji i wolnym wyborom otrzymałem pogardę, miano gorszego polaka. Człowieka, który jest przeciwnikiem wszystkich Polaków, a nie rządzącej frakcji politycznej. Jarek nadal będzie rozdawał pieniądze nieudacznikom. Nadal nie będzie liczył się z edukacją. Dobrym krokiem na samym początku rządów było zrujnowanie szkolnictwa, bo już efekt tego widać... bo głupiego łatwiej kupić. Fatalnie😔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma narzędzi w prawie, by demokratycznie wybrana władzę, można było odwołać, jeśli łamie prawo. Żałuje.

      Usuń
    2. I żadna władza ich nie stworzy. Tak jak nie stworzy ustawy o odpowiedzialności karnej za błedne, przynoszące katastrofalne skutki ustawy i przepisy. "Ukręciliby" bowiem sami na siebie bata. Przybyłoby nocnych debat, kombinując jak obejść prawo karne.

      Usuń
  17. Świetny tekst i niestety bardzo prawdziwy. Miotają mną podobne uczucia co Ciebie Goplano. Kocham i nienawidzę tego narodu, który na naszych oczach został podzielony, i to przez kogo?! Nieudacznika, który żeruje na najniższych uczuciach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kaczyński powiedział więcej - "oni wam nie dajom a co my dali to wam zabiorom, BO NIE BĘDOM MIELI INNEGO WYJŚCIA". I w tym tkwi perfidia. PiS robi wszystko, by pozostawić po sobie "spaloną ziemię" jeśli utrzymać władzy się nie uda, a jeśli się uda to lud ciemny dopiero w d... dostanie! To są współcześni Herostratesi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nic nie można dodać do tego wpisu. Potwierdzę te zjawiska słowami z Biblii. Żyjemy w czasach ostatecznych i to widać na całym naszym globie. Tylko ślepy i bezrozumny tego nie zauważa. Naszą narodową przywarą zawsze była zawiść w stosunku do drugiej osoby, której powodziło się lepiej. Widzimy to w kraju jak i za granicą. Możemy się zebrać w czasach wielkiej udręki a w pokoju niestety nie umiemy.
    Mateusz 24.6 Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec.
    24:7 Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi.
    24:8 Ale to wszystko dopiero początek boleści.
    24:9 Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego.
    24:10I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić.
    24:11I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu.
    24:12A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. -
    Twoje pisanie rozchodzi się także w 'analogowych' kopiach, nie tylko jest linkowane do bloga (który zresztą jest nieco odpychający z uwagi na niezbyt przyjazną formę oraz konieczność dodatkowego potwierdzenia zainteresowania). Na dodatek kontakt z PT Autorką jest niemożliwy, bo nie odpowiada i olewa, milcząc wyniośle). Poza tym piętnujesz i biczujesz (słusznie!), ale przecież wiesz, że mało kto lubi być napominany i strofowany...Nie poddawaj się, ale też popatrz szerzej. Może wyjdź na szersze łamy?

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz tutaj trafiłem i bardzo się cieszę. Będę obserwował i czytał (bo mam nadzieję, że to nie jest Twój ostatni tekst!).
    Podpisuję się pod tym obiema rękami.
    Choć smutne to wszystko, ale bardzo prawdziwe.
    Widzę to również przez pryzmat naszej małej ojczyzny - gminy, gdzie dzieją się podobne rzeczy jak na "arenie" krajowej. I staram się nie siedzieć cicho. Choć nie raz dostałem za to po głowie...
    Do... przeczytania...

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się że tutaj trafiłam i że są ludzie , którzy jeszcze racjonalnie myślą . Na lepsze nie widzę nadziei . Nie lubimy brać nauk z błędów innych . Kiedyś różowe okulary opadną , ale już będzie za późno , pozostanie płacz i zgrzytanie zębów . Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  23. Co za fałszywy i pretensjonalny tekst. Czy Pani zaprotestowała gdy w 1989 mordowano socjalizm i komunizm, gdy styropian grabił cały majątek narodowy i tworzył podwaliny pod Instytut Polskiej Nienawiści IPN, gdy Papież JP II zaczadził nasz rozum filozofią pogardy do 45-letniego dorobku Polski Ludowej i zatruwał rozum ludzki czarami o "zstępującym Duchu", gdy rozpoczęto gwałcenie rozumu młodzieży i dorosłych poprzez szerzenie ideologii faszystowskiej ? Gdy praca robotnika została pogardzona i wyrzucona na emigrację a do miana bóstwa wyniesiono przywileje i demokrację dla sprytnych i wykształconych. Gdy złodzieje i łajdacy rozpoczęli upiorny taniec na gruzach Polski Ludowej i socjalizmu. Jeśli Pani wówczas nic nie zrobiła to jest Pani idealną blondynką. I zamilcz. Dokładnie tak.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem tu, aby poświadczyć, co ten wielki rzucający zaklęcie zrobił dla mnie. Nigdy nie wierzę w rzucanie zaklęć, dopóki nie miałem ochoty tego spróbować. Ja i mój mąż mieliśmy wiele problemów z życiem razem, on nie zawsze będzie mnie uszczęśliwiał, ponieważ zakochał się w innej kobiecie poza naszym małżeństwem Starałem się, żeby mój mąż opuścił tę kobietę, ale im więcej z nim rozmawiam Im bardziej mnie zasmuca, tym moje małżeństwo popadło w rozwód, ponieważ nie zwraca na mnie uwagi. Tak więc z całym tym bólem i niepokojem, postanowiłem skontaktować się z tym rzucającym zaklęcia, aby sprawdzić, czy wszystko może się między mną a mężem wytrenować. ten czar DR PEACE powiedział mi, że mój mąż jest naprawdę w wielkim bałaganie, że był czarującą magią, więc powiedział mi, że zrobi wszystko jak zwykle. kontynuował i rzucił zaklęcie dla mnie, po 3 dniach rzucił zaklęcie na mojego męża, który całkowicie się zmienił, przyszedł przepraszając mnie i mówiąc, jak mnie potraktował, że nie wiedział, co robi, ja i mój mąż wracamy Naprawdę dziękuję DR PEACE za przywrócenie mojego męża do siebie, chcę, żeby wszyscy skontaktowali się z nim dla tych, którzy mają jakiekolwiek problemy w związku z problemami związanymi z małżeństwem i związkami, rozwiąże to dla ciebie. Jego adres e-mail jest tutaj: doctorpeacetemple@gmail.com
    WhatsApp: +2348059073851
    Viber: +2348059073851

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie zło wynika z braku poszanowania prawa i honoru. Przysięgi które są składane w momencie obejmowania urzędu ,są puste bezwartościowe,z ich treści nic nie wynika. Nawet przysięga wojskowa "" stać na straży praw zawarowanych w KONSTYTUCJI ""nic nie znaczy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję za ten wpis. Podobnie jak pani, jestem zmęczona, zmęczona próbami naprawiania ludzi wokół mnie .Właśnie piszę komentarz i wyglądam przez okno ...widzę ludzi dźwigających pełne siaty z Biedronki, siaty wypełnione byle czym, byle upłynnić to nieszczęsne " pińcet plus". Jeszcze się zrywam, jeszcze walczę o park dla przyszłych pokoleń, o to by beznadziejny, rozbuchany pomysł budowy lotniska w moim mieście nie spowodował biedy jego mieszkańców, ale coraz częściej nachodzi mnie refleksja " po co"? Panuje wszechobecny tumiwisizm i bylejakość. Zdanie " żaden człowiek nie jest samotną wyspą" towarzyszy mi od lat, niestety nieliczni są w stanie zrozumieć ideę tego cytatu. Coraz gorzej mi się żyje z " wiarą w drugiego Polaka" bo tlą się we mnie jej resztki i tylko mój niepoprawny optymizm napędza mnie jeszcze do życia w tym dziwnym kraju pełnym ludzi, którym " ostanie się ino sznur". Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Przykra prawda wprost. Przykro mi czytać, że potrzebne jest przedłużenie lekcji dzielenia narodu i upodlenia kraju przez zera intelektualne. Najgorsze w tym wszystkim jest, że destrukcja wspierana jest przez kk, który tym razem postawił na niszczenie kraju, traktując to jako swoją ostatnią deskę ratunku, by przetrwać nie swoim kosztem. Dlaczego ma ucierpieć przy tym Polska ?

    OdpowiedzUsuń

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...