niedziela, 18 sierpnia 2019

Nieważne, kto wygra wybory... ( Tekst z dnia 18 sierpnia 2019 roku)



Po pierwsze i najważniejsze: Spieprzaj dziadu! Po drugie: Naprawdę ci się nie znudziło jeszcze pieprzyć od 3 miesięcy o tym samym? Po trzecie: kurwa, naprawdę jesteś wdzięczny Jędraszewskiemu, za obrażanie Polaków? Ty gnido ludzka!
Czy komukolwiek przyszło na myśl, jak czują się bohaterowie filmu dokumentalnego „ Tylko nie mów nikomu”? W takiej Polsce? Co odczuwają widząc, że ten ich krok odwagi został zamieniony w gówno?
W kraju, w którym o swoich krzywdach lepiej milczeć, bo będąc ofiarą za chwilę otrzymuje się naklejkę kłamcy i krzywdziciela... Bo państwo zamiast się za nimi ująć, nazywa ich wrogami atakującymi kościół.
Tu już naprawdę nie chodzi o ten śmieszny spór ideologiczny o LGBT, chociaż to oczywiście ważne. Ale jak możemy się zgadzać, by taki Kaczyński opluwał te setki, a może tysiące ofiar księży pedofilów, by przestępcze państwo instytucjonalnie chroniło przestępców.., nie złodziei, nie skorumpowanych polityków, nie piratów drogowych lecz tych, którzy dopuszczają się czynów najnikczemniejszych na niewinnych? A wszystko tylko dla władzy, tylko dlatego, że kościół jest silniejszy od kogokolwiek w tym kraju, jest silniejszy nawet od Kaczyńskiego.
Mówiliśmy niedawno, przy okazji Powstania Warszawskiego, o wysyłaniu polskich dzieci na śmierć w imię politycznych interesów Polskiego Rządu w Londynie. Czy to nie jest podobna sytuacja? Czy nie naraża się polskich dzieci na ból, wstyd, udrękę, traumę, a czasami nawet samobójczą śmierć tylko po to, by wygrać wybory?
Cały dzień ten telewizor bębni. Co chwila inni politycy wygłaszają swoje racje. Człowiek ich lubi lub nie, ale czasami nawet taki Paweł Kukiz powie coś mądrego i mającego ręce i nogi. I powoli, w bólach rodzi nam się mapa polityczna na najbliższe wybory, jakieś programy i poglądy. I nagle wychodzi Kaczyński, który z racji manipulacji ludzkimi mózgami jest na uprzywilejowanej pozycji i wygłasza przemówienie, które nie ma nic wspólnego ani z polityką, ani z programem wyborczym. Bo jedynym programem tych pojebów jest ratowanie Polaków przed czymś, czego nie ma, a w zamian sankcjonowanie przekrętów własnych i kościoła. Taka kurwa symbioza dwóch bakterii z dna kibla.
To jest po prostu załamujące, szczególnie wobec faktu, że żadna z partii opozycyjnych nie ma w swoim programie ani jednego zdania, które zaczynało by się od słowa: Rozliczymy...Rozliczymy kościół katolicki z grzechów pedofilii! Naprawdę, nie ma w Polsce nikogo odważnego? Wszystko można księżą wybaczyć, złodziejstwo, pasożytnictwo na biednych ludziach, opowiadanie bajek w celu zmanipulowania społeczeństwa, ale tego, co robili przez stulecia i nadal robią dzieciom, wybaczyć nie można.
Kaczyński o mało się nie zesrał z wdzięczności, i o mało nie zabrakło mu tchu, mówiąc „Tobie ekscelencjo, najdostojniejszy księże, arcybiskupie, głęboko jesteśmy wdzięczni wdzięczni. Tak głęboko wlazł Jędraszewskiemu w dupę, że mu z uszu wystaje. A za nim stoi matka z dwójką małych dzieci... i się nie wstydzi. Policzyłaś już suko, za ile srebrników+ sprzedałaś swoje dzieci? 
Skoro już wymieniamy te tytuły wobec Jędraszewskiego, proponuję, by papież ustanowił 2 nowe: Jaśnie oświecony księże pedofilu i Jasna ekscelencjo ukrywająca pedofilów...i ten drugi tytuł podzieliłabym na 3 stopnie. Ten, któremu udawało się to przez 10 lat, ten, któremu udawało się to przez lat 20 i ten, który przez lat 30 lub więcej chronił kościół przed sprawiedliwością. I za każdy kolejny stopień większy medal i grubszy złoty łańcuch.
Skoro nas tak bardzo prezes PISu ostrzega, przed tym zachodem, w którym „nie ma wolności”, to zbieraj swoich wyznawców i wypierdalać na Wschód!
Kiedy widzę taką scenkę: Kaczyńskiego całującego w dupę klechów, i tę matkę z dziećmi za nim, ten klaszczący tłum, przestaje mnie interesować, kto wygra wybory. To w sumie nie ma większego znaczenia. Bo nie ma ratunku dla mojego narodu, który, jestem o tym przekonana, wie wszystko o swoim kościele, o swoim biskupie pijaku, o swoim proboszczu, a mimo to kocha ten kościół bardziej, niż własne dzieci. Nie wiem, jak to się stało, że cały świat już otrzeźwiał, a do Polaków nie trafiają żadne argumenty. Sekielscy mogą zrobić kolejny film, i jeszcze jeden i następny. Brud, skoro już znalazł dziurę, będzie wypływał coraz większym strumieniem. Tylko czy na komukolwiek zrobi to wrażenie? Czy ludzie w Polsce są zdolni do empatii, czy słysząc opowiadane historie ofiar, potrafią choćby usiłować wyobrazić sobie ich mękę? Czy po prostu panuje zasada, że jeśli mnie coś nie spotkało, to znaczy, że to nieprawda?
Współczuję tym rodzicom, którzy nie mają wystarczającej wyobraźni, bo nie są warci tego, by posiadać dzieci. Dziecku nie wystarczy dać żreć, dach nad głową i buty na nogi. Trzeba mu za wszelką cenę zapewnić bezpieczeństwo. Ma się wychować żywe, w miarę możliwości zdrowe i mieć jak największą szansę na szczęśliwe życie. Bycie ofiarą pedofila wyklucza szczęśliwe życie... Myślicie, że jeśli jeszcze WAS, WASZE dziecko to nie spotkało, to macie gwarancję, że już nie spotka?
Czasami wydaje mi się, że to zamiatanie pod dywan, to ukrywanie zbrodni, to tolerowanie zła, doprowadzi w końcu do sytuacji, że część ludzi nie wytrzyma. Że powstanie podziemny pluton egzekucyjny i jeśli będą dowody na to, że któryś pasterz skrzywdził dziecko, to pójdzie do odstrzału. Nie namawiam do tego oczywiście, ale jeśli nadal instytucje państwa nie będą sobie radziły z przestępcami, przyjdzie dzień, że zacznie się wojna, że ludzie zaczną sami wymierzać sprawiedliwość...
Może to wreszcie doprowadzi do jakiejś zmiany, bo póki co, nie ma żadnej refleksji, ani w kościele, ani wśród polityków, ani wśród tak zwanych wiernych. Krew, poleje się krew, kiedy któryś ojciec, czy matka załamie się psychicznie i nie wytrzyma.
A wtedy znowu wyjdzie Kaczyński i będzie nam dyrdymały opowiadał, jak to ktoś podnosi ręce na nasze wartości...



3 komentarze:

  1. Ostre słowa. Tylko czy ich ostrość dotrze tam gdzie trzeba. Czy choćby szramę na sumieniu winnych uczyni. Są tak głęboko przekonani że czynią wszystko dla "większych wartości" iż nie spostrzegli wygody jaką sobie przy tym umościli. Świetnie zdają sobie sprawę w brak jakiejkolwiek boskiej sprawiedliwości przez tyle lat nie doznając kary, choćby upomnienia, z jego strony. Krew się poleje jedynie wtedy gdy ludzie zostaną zmuszeni do tego. Gdy nie będą mieli już możliwości cofnąć się kolejny krok. I gdy w końcu znajdzie się przywódca mogący wskazać kierunek. Demokratyczny liberalizm niestety ma swoje minusy w postaci zasady "najpierw się porozumieć". A tu chyba rzeczywiście tak jak śmiano się z amerykańskiej policji, należy strzelać a potem sprawdzać w co się trafiło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokąd zmierzasz narodzie,który sprzedałes swoje sumienie za judaszowe srebrniki,i który zatraciłeś zwykłą ludzką przyzwoitość i moralność,która nawet prostemu chłopu pozwalała odróżniać dobro od zła,Kiedyś ,nad sumieniami prostych ludzi czuwał kościół,który dziś przestał być chrześcijański,sprzedał duszę diabłu za mamonę i przywieje,i prowadzi swoje owce na manowce na zatracenie,na wieczne potępienie,A Jędraszewski arcydiabeł przebrany w szaty biskupie,już liczy złapane dusze

    OdpowiedzUsuń
  3. mądrze mówisz dziewczyno.. sam kiedyś notabene w żartach powiedziałem kumplom że w tym kraju jedyny zawód który ma przyszłość i jest nisza na rynku to zawód terrorysty... a teraz widzę że niechcący jakby wyprorokowałem....

    OdpowiedzUsuń

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...