piątek, 14 lutego 2020

Nie płacz Andrzej, nie płacz... ( Tekst z dnia 14 lutego 2020 roku)


...” I na koniec jeszcze taki mały powrót do kampanii prezydenckiej. Czy nie obawia się Pan, że dopadnie Pana „powracająca fala”? Czy bierze Pan pod uwagę, że za 5 lat to Pan będzie tematem wulgarnych żartów internetowych, a Pana żona, córka czy matka będą pośmiewiskiem na zdjęciach z foto shop? Czy wie Pan, że ślepy los odpłacam bardzo często tym, co my uczyniliśmy innym? Z szacunku dla urzędu Prezydenta, nie życzę Panu, by spotkało Pana to, na co niewątpliwie Pan zasługuje...”

To fragment z mojego listy do Andrzeja Dudy z dnia 15 sierpnia 2015 roku...
Strasznie szybko zleciało te 5 lat, co panie Duda? A mogło się wydawać, że ten blask zwycięstwa i miłości poddanych będzie z panem już zawsze. A jednak to już bardzo odległe czasy, bo ja już od bardzo dawna, zwracając się do pana, słowa „pan” nie piszę wielką literą.
Okazałam się pańską Kasandrą, która przewidziała pana szybszy lub późniejszy koniec w hańbie. I żadna ustawa, która zabrania się z pana śmiać, tej pańskiej hańby nie zmyje. Więcej szacunku mam nawet do Banasia, który po otrzymaniu samodzielnego stanowiska zerwał się z PISowskiej smyczy. Też to mogłeś zrobić, ty karykaturo prezydenta, mogłeś zasłużyć na ten kredyt, jaki ci dali Polacy. Ale ty zasługujesz wyłącznie na to, by sejm uchwalił w twojej sprawie jeszcze jedną ustawę. Ustawę, która powoływała by do życia nowy urząd: Urząd największego tchórza, największego włazidupę, największej kanalii Rzeczpospolitej. I dla ciebie byłby to urząd dożywotni.
Będę niestety się czepiać i wrócę do kilku swoich pierwszych wypocin w temacie sytuacji w Polsce w trakcie i po wyborach w 2015 roku. Byłam wtedy jeszcze głupia i naiwna i niestety przekonana, że np. taki Andrzej Duda nie ma nic wspólnego z ogromnym chlewem, który przelewał się przez Polskę w tamtym czasie. Nawet do niego apelowałam, by się odciął od tych wulgarnych ataków na prezydenta Komorowskiego i jego rodzinę. Napisałam nawet specjalny list do Andrzeja ~Dudy w czasie tamtej kampanii licząc, że potępi niegodne zachowania. Ku przypomnieniu, chociaż to nie będą miłe wspomnienia...Pamiętacie takie memy, kiedy to prezydent Komorowski był mężem, a Donald Tuska żoną w welonie? Pamiętacie takie zdjęcia, gdzie prezydent Komorowski miał przyprawionego człona na czole? Czy pamiętacie jak nazywano Panią Komorowską poduszka powietrzną lub spadochronem prezydenta ze względu na jej tuszę?
Pan Duda wtedy nie odpowiedział na mój list, nawet na to wszystko nie zareagował. Nigdy nie opowiedział się choćby jednym słowem w obronie majestatu głowy państwa. Nie powiedział ani słowa w obronie pani Prezydentowej, kobiety i matki piątki dzieci.
Tym gnojem oblewającym rodzinę prezydenta Komorowskiego wygrał wybory.
A i tak najszerszym echem w mediach odbiła się sprawa jego córki, którą podobno ktoś próbował skompromitować z fałszywego konta na fb. Dla mnie to byłą zwykłą, wulgarna prowokacja. W końcu od czego PIS ma Kamińskiego?
Dziś pan Duda prosi, by łaskawie nie atakować rodzin kandydatów. No w tak wulgarny sposób, jak to robili pańscy zwolennicy, nikt atakować nie zamierza. My mamy zupełnie inną kulturę.
Prawda jest jednak taka, że pańska żona, jak taka larwa żyjąca pod ziemią, nagle wypełzła z nory podczas kampanii. Do tej pory zajmowała się wyłącznie samą sobą, gdyby zmarłą, nikt by tego nie zauważył, a teraz proszę, uściski w domu dziecka i wśród seniorów...Czego się nie robi, by jeszcze parę lat pomieszkać w pałacu.
A ostrzegałam wtedy pana kandydata na prezydenta, że czas szybko leci, że nawet się nie obejrzy, kiedy znowu będzie kandydatem, a źli ludzie potraktują z taką samą nienawiścią jego żonę, matkę lub córkę. Ale wtedy pan Duda nie słuchał, nie miał żadnego problemu w rozgarnianiu tego gówna, by zobaczyć swoją twarz w lustrze.
Nie słuchałeś marny człowieku, karykaturo prezydenta, więc teraz nie płacz, kiedy cię ludzie wygwizdują. To dopiero jest początek. Takie gadanie, że nie powinno być takich reakcji podczas uroczystości państwowych? Ty zawsze jesteś na uroczystościach państwowych i zawsze prowadzisz kampanię! Przecież tam gdzie znajduje się prezydent, zawsze są oficjalne wydarzenia, a Wy nie mieliście żadnych skrupułów gwizdać nawet na cmentarzach.
Ja, na twoim miejscu cieszyłabym się, że mamy taki kulturalny naród, który wyłącznie krzyczy i gwiżdże, który nie rzuca w twoim kierunku odchodami i zgniłymi jajami i który nie pluje w twoim kierunku, bo na to właśnie sobie zasługujesz.
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego twój majestat ma być większy i ważniejszy niż majestat każdego poprzedniego prezydenta? Bo ty jesteś jakaś dupa z PISu?, dlatego trzeba cię chronić i szanować? Być może wielu przed tobą nie było ideałami, być może Kaczyński był bezwolny wobec brata, Kwaśniewski post komuchem, a Komorowski w ogóle był nijaki. Ale żaden z nich nie był takim wstydem dla Polski, takim uniżonym sługusem Trumpa, takim nikim w dodatku na klęczkach. Ty po prostu nie posiadasz majestatu, ma go tylko krzesło na którym siedzisz i żyrandol nad twoją głową, ty nie!
Nie płacz więc nie płacz, dostajesz bowiem dokładnie to, na co zasługujesz.
Myślałeś, że zawsze będzie tak pięknie, jak w poprzedniej kampanii? Wtedy cię jeszcze ludzie nie znali, nie słyszeli twoich kłamstw. Teraz już nie możesz krzyczeć, że będziesz nieugięty, że będziesz samodzielny, że nie będziesz notariuszem rządu, albo strażnikiem żyrandola, bo to by mogło co najwyżej wzbudzić śmiech.
Być może nie przegrasz jeszcze w tych wyborach, ale powiem ci, że aż chce się żyć, by doczeka tej wspaniałej chwili, kiedy się będziesz wyprowadzał z pałacu, a mam nadzieje, że nastąpi to w atmosferze hańby i skandalu, że będziesz uciekał nocą, kanałami, by już nie słyszeć za sobą gniewu ludzi. Miałeś wszystko, mogłeś wszystko, mogłeś być prezydentem, a zostałeś zwykłym chujem. Jeśli ktoś tak do ciebie krzyknął, nie oznacza to niczego innego, jak tylko to, że cię nazwał po imieniu.
Gwiżdżę na ciebie Andrzeju Dudo, gwiżdże na ciebie każdego dnia i o każdej porze. Gwiżdże na ciebie całym sercem. I żaden sejm, żadną uchwałą nie może mi tego zabronić. Niedługo będziecie specjalną uchwałą wyznaczać nam godziny srania!
Dostałeś 2 miliardy na kampanie wyborczą w TVP? Spróbuj więc nam zamknąć usta, o ile jeszcze potrafisz.



3 komentarze:

  1. Nic dodać, nic ująć. Piękne podsumowanie prezydentury tego człowieka i tego jak tą fuchę zdobył aktywista z młodzieżówki partyjnej bo on nadal nie dorósł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie podsumowane w punkt.Podpisuję się z zamkniętymi oczami.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonały "rys historyczny" PAD-a. On niczego nie reprezentuje, a tylko prezentuje swoje chamstwo, kłamstwo, pogardę dla ludzi, obłudę i najwyższą uniżoność wobec obłąkanego "wodza" z Żoliborza.

    OdpowiedzUsuń

Nic mi się nie zgadza. ( Tekst z dnia 1 kwietnia 2020 roku)

Nie jestem specjalnie silna z matematyki. Po wielu latach nauki szkolnej i cudem zdanej maturze z tego przedmiotu, w mojej głowie pozost...