środa, 12 lutego 2020

Prawdziwe męstwo... Tekst z dnia 12 lutego 2020 roku.)


Do pewnych rzeczy się po prostu przyzwyczajamy. Pamiętam pierwszą debatę w PE na temat Polski... Tak, tę na której Beata Szydło wygłaszała swoje patetyczne przemówienie. Bardzo to przeżyłam. Miotał się w mojej głowie ten stereotyp, że jak można tak za granicą o mojej Polsce mówić niezbyt pochlebnie. To był po prostu taki pierwszy raz, taki szok. Po 4 latach rządów PIS okazało się, że sami sobie z tym gównem nie poradzimy. Szok minął, a podobnych debat było już wiele. Zmienili się posłowie do Europarlamentu, ale wymowa tych debat jest ciągle podobna. Ja po prostu już nie potrafię dłużej płakać nad rozlanym mlekiem.
Czuje się jak psychopatyczny zabójca, który jest w swoim działaniu perfekcyjny, a jednak na miejscu zbrodni pozostawia minimalne wskazówki dla policji, ponieważ najbardziej na świecie pragnie zostać złapany. I kiedy wreszcie to się staje, odczuwa prawdziwą ulgą. Ja też taką ulgę odczuwam. Ulgę, że wszyscy już wiedzą, jakimi jesteśmy niegodnymi idiotami, że wszyscy już wiedzą, że nie trzeba nam było zaufać, a rację mieli ci, którzy twierdzili, że nie należy przyjmować do wspólnoty krajów, dla których demokracja byłą tylko niezrozumiałym marzeniem.
Jedna debata, druga i trzecia. Pewnie ich jeszcze będzie wiele. Bo tak naprawdę nikt nie chce się przyznać do porażki i tak po prostu nas ze wspólnoty wyrzucić, a jednocześnie nie wolno pozwalać, by głos Europy był skalany autorytaryzmem i łamaniem traktatów. To taka kwadratura koła, sytuacja, z której nie ma dobrego wyjścia.
Jak już mówiłam, po czterech latach, nie robi na mnie to już żadnego wrażenia. Przynajmniej dopóty, dopóki UE nie zechce łaskawie podjąć jakiś represji, które by PISowi w pięty poszły i by przeciętny popieracz polityki PISu zrozumiał, jak wiele dawała mu wspólnota.
Zrobiło na mnie jednak bardzo duże wrażenie wystąpienie Beaty Kępy na forum jej własnej partii. I nawet nie chodzi mi o to, co powiedziała o Biedroniu. Była chamką, jest chamką i chamka zostanie. Dla niej jest już za późno na jakiekolwiek przemiany. Bardzo wzruszyła mnie natomiast ten moment, kiedy zwróciła się bezpośrednio do prezesa Kaczyńskiego tymi oto słowami: Panie prezesie, my w tej Europie ustoimy, róbcie swoje...
No cóż, nie mam żadnych wątpliwości, że wy, w twej Europie ustoicie, za te 8500 euro miesięcznie plus dodatki. Nawet nie musicie się za bardzo starać. Wystarczy, że raz na jakiś czas wyszczekacie swoje krótkie, acz głupie oświadczenie. Nawet nie musicie się w ramach tej kwoty nauczyć jakiegoś obcego języka, bo patrząc na wasze gęby słusznie pewnie przypuszczam, że nawet język radziecki nie „ wszedł” wam w szkole zbyt dobrze. Wy w tej unii ustaniecie i taki jest z wami problem. Bo nawet gdyby anioł ze skrzydłami zstąpił z nieba i powiedział: Patryczku, Beatko, nie macie racji, to głos anielski byście zignorowali. Dla was nie ma żadnych autorytetów, nawet głos papieża, albo wymyślonego przez was boga przegrałby ze zdaniem prezesa.
Naprawdę wzruszyłam się do łez, chociaż nie wiadomo, czy to już jest czas się zacząć śmiać, czy płakać. Wzruszyła mnie ta deklaracja, że ustaniecie, jakby pani Beata Kępa stała na jakiejś żałosnej barykadzie... sama przeciwko całemu światu. Takie męstwo, tylko pomnik postawić.
Tak naprawdę, odrzucając kryterium moralne dobra i zła, to ja was po ludzku rozumiem...was złodziei okradających kontenery ze starymi szmatami dla ubogich, was prowadzących burdele, was wspólników Skoków i afery Getback, was, łamiących konstytucję i zwyczajne prawo, was łapowników w cieniu dwóch wież, was rozbijających rządowe limuzyny, was sprzedajnych sędziów, niedouczonych prawników, którzy dorwali się do władzy, was siłą odciągniętych od pługa i wrzuconych na piedestał na który normalnie nigdy byście nie zasłużyli. Rozumiem was i wasz strach. Doskonale wiecie, że nie możecie stracić władzy, bo jeśli tak się stanie, to nie zdążycie spierdalać przed nami. Jesteście więc gotowi na każde świństwo, by uratować skórę. Na każde! Dlatego potrzebne są wam sądy, podległa komisja wyborcza, podległa prokuratura..., by być bezkarnymi. Zdaje się wam, że nie musicie się z nikim liczyć, bo jeśli przejmiecie Sąd Najwyższy, nikt i nic już wam nie będzie mógł zagrozić. Zmienicie każde prawo tak, by było ono dopasowane do waszych niecnych uczynków.
Pani Beto Kępo, nigdy nie uważałam za właściwe zwracanie się wyłącznie do Pani, ale naprawdę wzruszyła mnie Pani desperacja. Niech Pani, nękana z prawa i lewa, opluwana i poniżana broni swojego przyczółka w Brukseli. Ale niech Pani nie zapomina o tym, że nawet jeśli całkowicie zagarniecie sądownictwo, przejmiecie konstytucyjne instytucje, pozostanie jeszcze coś, czego być może nie bierze pani pod uwagę. To gniew ludu, to nasze obywatelskie wkurwienie, którego nie da się ujarzmić żadnym prawem. Nas nie złamiecie, nie zagadacie, nie zaszczekacie. Prędzej czy później to właśnie z nami będziecie mięli do czynienia... i niech was wtedy opatrzność przed nami obroni. Nie będziemy mieli litości za te pogardę, za to wszystko, co nam uczyniliście.



11 komentarzy:

  1. Gratuluję, bardzo dobry tekst. Czas sądny dla PiS się zbliża.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś delikatnie i na wskroś po katolicku, potraktowałaś szanowaną ogólnie, przedstawicielkę rasy panów, europosłankę, jpkjm Beatę Kempę, zasłużoną bojowniczkę o prawa, że tak powiem człowieka... Tadzia Rydzyka Redymptoryszczenki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że mimo ,że jestem ateistą,to "Beaty&Co" zasługują na miłosierdzie,a ich kontakt z wiarą i rozumem,zawsze może się naprawić.Za noblistką mogę powtórzyć "Traktujmy innych z czułością".Od siebie dodam,aby to nie była czułość rodzicielska,której skutk premier musiał maskować "walką z komuną"

      Usuń
  3. Polsko obudź się! Pobudka!!! Pieje kur, a nawet cały chór kurów pieje! Nie ma już niczego co mogłoby w jakikolwiek sposób wytłumaczyć nasz brak działania! Czas Polski się kończy, a więc???? Na co czekamy????

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, gniew ludu! I do niego dołączą też Ci, co dziś przyklaskują. Bo w końcu oczy im się też otworzą lub tak będzie bezpieczniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogą i muszą się NAS POLAKÓW bać widać nie do końca pokonaliśmy komunę

    OdpowiedzUsuń
  6. Gniew ludu jest grożny,pod warunkiem,że jest.Jak na razie tego gniewu nie widać.Nie na wiele zdają się próby uruchomienia go.Współczesny lud w swej masie milczy.Czy to jest cisza przed burzą ?A może rezygnacja i zobojętnienie na wszystko ?Manipulowane badania opinii publicznej nie pozwalają na wyciąganie prawdziwych wniosków.Obrazki w TVP pokazują zadowolonych ludzi wycinających hołubce z dostojnikami władzy najwyższego szczebla.Prasa donosi o oburzeniu ludu na "ideologię LGBTQ",o coraz większych przyczółkach Ordo Iuris,o grożnym wydaniu neokomunizmu - ekologiżmie.Lud się boi,lud czeka,bo lud jest przywykły i nakłaniany do czekania od wieków.

    OdpowiedzUsuń
  7. taka forma "konsylacyjna" nie jest moja ulubiona w takich przypadkach, ale "wyliczanka" grzechow dosc kompletna ...bo zabraklo mi ... np.majac: prezydenta nie bojcie sie zadnych sadow i zadnych wyrokow ... on was zawsze ulaskawi , nawet przed wyrokiem sadu ... bo "prezydent ma proregatywy SWOJE" i moze .. !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie tylko Kempa ale pozostałe Beaty też na barykadzie stoją. Nie mają się gdzie cofnąć bo tam trafią na wkurzonych swoich, a z przodu czeka na nie kat. Silą się na patriotyzm choć mają go tylko na ustach bo w głowach króluje szmal. Smutne to. Niestety zanim "ciemny lud" przestanie to kupować szansy na zmiany nie ma. I jak to "komuniści" mawiali: "Bez pracy od podstaw nie ma przyszłości". Jak dotychczas "ciemny lud" nie przyjmuje do wiadomości, że taki własnie jest.

    OdpowiedzUsuń
  9. W pełni podzielam ten gniew. Super tekst, chociaż listę ich grzechów bym rozszerzył. Z niecierpliwością czekam ,aż nadejdzie ten czas rozliczeń.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Na chamstwo KEMPY,można odpowiedzieć chamstwem,że wygląda tak jak się nazywa."

    OdpowiedzUsuń

Nic mi się nie zgadza. ( Tekst z dnia 1 kwietnia 2020 roku)

Nie jestem specjalnie silna z matematyki. Po wielu latach nauki szkolnej i cudem zdanej maturze z tego przedmiotu, w mojej głowie pozost...