sobota, 22 lutego 2020

To nie jest kraj dla uczciwych ludzi... ( Tekst z dnia 22 lutego 2020 roku)




Pogadamy o Banasiu? O tym, kto kogo do piachu i za co, kto kogo sprawdzi, kto kogo podpierdoli, kto kogo zamknie, a kto kogo przeszuka, kto komu założy kaganiec i wrzuci do lochu na 3 miesiące... Piękna nasza Polska cała, taka czysta i Jezusowa. Matko Boska z Corleone! Ja pierdolę!
Premier Morawiecki z wypiekami bryluje po salonach Parlamentu Europejskiego. Minę ma nietęgą. Pewnie za zamkniętymi drzwiami dostaje wpierdol psychiczny od lewej do prawej z częstotliwością 3 razy na godzinę. A Ziobro w Ojczyźnie nie pomaga. Cały czas zagniata swoje nielegalne ciasto. Jedni piją, drudzy palą, inni wciągają. Jeszcze inni piją czekoladę lub są uzależnieni od seriali. Ziobro wsadza!, to jest rozrywka, bez której żyć nie może. Natura hycla ścigającego bezpańskie psy, by je obedrzeć ze skóry.
Nie śniło mi się nigdy, nie chce powiedzieć, że w najczarniejszych snach, bo ciągle nie wiem, czy to jest śmieszne czy straszne. Nie śniła mi się taka Polska.
Mistrzowie hejtu nawołują do jedności narodowej i obraża ich słowo dureń. To może w tym Pucku to też tego typu wulgaryzmy leciały? Może ktoś do kogoś powiedział: Podaj mi długopis, albo mój szwagier to pajac. A ten, który wie, kim jest, jak te nożyce podskoczył po stole uderzonym pięścią.
Najlepszym źródłem informacji jest teraz twitter. Tam, krótko i na temat mamy relacje z różnych wydarzeń. Na przykład: W przeciwieństwie do pana, który został zaatakowany przez policję za niewygodny transparent, chociaż nie byłby w stanie tym transparentem zrobić głowie państwa krzywdy, bo stał za daleki, służby zupełnie nie zauważyły wzruszonego ojca piątki dzieci dziękującego Dudzie za 500+. Gdyby to był prawdziwy wyborca? Czy służby dopuściłyby, żeby się rzucał prezydentowi na szyję? Czy ochrona jest naprawdę aż tak nieodpowiedzialna? A gdyby facet miał nóż? I czy ten zapłakany ojciec wie, że pieniądze, które on dostaje są najpierw komuś po prostu zabrane, że pochodzą z naszych podatków, że może byłyby bardziej potrzebne w oddziałach szpitalnych lub hospicjach...
Jeśli już mówimy o nożach... Została zaatakowana sędzia w trakcie rozprawy. Rzecz w innych cywilizacjach całkowicie nie do pomyślenia. Świadkowie mówią o uderzeniu, kopaniu i nożu, a co robi wiceminister sprawiedliwości? Wyśmiewa całą sytuację, że właściwie to była tylko szarpanina, nie była konieczna pomoc lekarska, a nuż okazał się nożykiem do obierania kartofli. A kto, kurwa, chodzi do sądu z nożykiem do obierania kartofli? Jak to się stało, że do sądu może wejść człowiek z bronią? A jeśli pan wice tak bardzo lekceważy to narzędzie, to niech kiedyś spróbuje z nożykiem do obierania kartofli wsiąść do samolotu.
Uważa się za dobra taktykę, kiedy majestat prezydenta zniża się do plebsu, kiedy chce by wszyscy widzieli, że jest zwyczajnym człowiekiem i jednym z wyborców. Andrzej Duda robi to jednak w sposób tak nieudolny, że aż śmieszy. W poprzedniej kampanii Duda świetnie się trzymał, miał trenerów od wizerunku. Przez cała kampanię nie podniósł głosu, nie uległ wybuchowi emocji lub nie powstrzymanego śmiechu i nie zrobił ani jednej idiotycznej mimy. No to, co strzela teraz jest naprawdę żałosne. Ten rechot, nieopanowane nadęcia twarzy, te spojrzenia konia któremu mucha usiadła na siano...
No i ta gadka szmatka. Pan prezydent to nawet pasztetową lubi i kaszankę, a oprócz tego jeszcze suchą krakowską. A co ma powiedzieć, kiedy go wyborca częstuje.
Dlaczego mi się wydaje, że Andrzej Duda, to nawet rzadkie gówno by lubił, gdyby produkowali je potencjalni wyborcy.
Nowa twarz w sztabie wyborczym Andrzeja, pani Jolanta Turczynowicz- Kieryłło ( pozostawmy jej wpadki z przeszłości). Zastanawiałam się po co właściwie PIS zatrudnił te panią w kampanii, by krok w krok nie odstępowała Dudę? Może dla ocieplenia wizerunku, albo w zastępstwie Agatki, która nie lubi towarzyszyć swojemu mężowi, chyba że w wojażach zagranicznych. Wszystko się wyjaśniło w tłusty czwartek. Ta pani jest po to, żeby Brudziński nie musiał popierdalać z pączkami. A jeśli już chodzi o Brudzińskiego... Ktoś napisał na tt, że z tych wszystkich postaci sceny politycznej, na kartach polskiej historii i tak w końcowym efekcie pozostanie tylko Wałęsa. Na to burzony pan europarlamentarzysta napisał, że zarówno Lech Kaczyński, jak i Jarosław znajdą się na pewno na tych kartach. Joachim, wyjmij palec! Daj się czasem dupie prezesa przewietrzyć.
Mamy każdego dnia z „kroniką wypadków miłosnych”, czyli zwyczajnym przeglądem aktywności poszczególnych kandydatów. W tym natłoku informacji nie widzimy czasami sedna sprawy. Że ten kraj to nie jest dobre miejsce dla uczciwych ludzi. Nawet agent `Tomek zaczął mieć kłopoty, odkąd go dręczą wyrzuty sumienia. Nie zauważamy, że nasz kraj, to już nie jest „w ruinie”, nie jest też państwem z papieru lub kartonu. Już nawet po chuju, dupie i kupie kamieni wiele nie zostało. Struktury tego państwa to wielka kula gówna owinięta pajęczyną religijnej zapaści. Tu już wszystko zostało postawione na głowie. Nie ma tu miejsca dla uczciwych i okazuje się, że nieprawdą jest, iż bez pracy nie ma kołaczy. Dziś nie ma ich bez socjalu. Ten kto pracuje ciężko może się tylko spodziewać nowego podatku. To jest świetny kraj dla bandytów, gdzie za zbiorowe morderstwo z elementami tortur wyrok wynosi od 2 do 2,5 roku więzienia.., bo ktoś kogoś znał, po chodził z tej samej wiochy lub razem z kimś pił na weselu szwagra...
Trudno wobec całego tego pokazowego gówna jakie się przetacza od kilku dni, mówić jeszcze nadal o Banasiu, albo o agencie Tomku. Jedyne, co mogłabym powiedzieć bezpośrednio do tych dwóch panów, to przypomnieć im lata mlekiem i miodem płynące, kiedy byli pupilami partii PIS, kiedy pili wódę ze swoimi pryncypałami, kiedy wzajemnie ukrywali swoje tajemnice licząc na awanse i publiczne uściski dłoni swoich partyjnych przyjaciół. Myśleliście, że to się nigdy nie skończy, co? A teraz możecie na własnych plecach sprawdzić starą doktrynę, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a wy postawiliście na niewłaściwego konia.
Wiecie co to za chwila? Ta, w której przekonujecie się, że granica między przyjaźnią, a pracą ( polityka) leży nie tam gdzie sądziliście”- cytat z filmu.



4 komentarze:

  1. Hieny muszą w końcu zacząć gryźć jedne drugie. Pewnie będzie jeszcze ciekawiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polska nie bez powodu rozbierana była i przyczyniła się do wybuch drugiej wojny czemu elity zaprzeczają.Jeżeli kiedyś był taki rząd jak dzisiaj.i była taka partia jak pis,kościół jak obecny i wyborcy przekupieni srebrnikami to Putin rację ma.Dzisiaj Polska zbydliła się ,więc przed laty było tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaa...lubię to. Włączyłem powiadamianie. Pozdrawiam Autorkę bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Łaskawy lichwiarz. ( Tekst z dnia kwietnia 2020 roku)

Dziś będzie, mam nadzieję krótko. Przynajmniej, jak na moje możliwości. Ale pierdolnięty premier z drugą spasioną bankową gnidą, doprowad...