niedziela, 22 marca 2020

Adieu, a raczej do zobaczenia ukochany prezydencie. ( Tekst z dnia 22 marca 2020 roku)


Oj Duda, Duda
Możesz udawać prezesa banku, który zawiesza spłaty kredytów, możesz udawać dyrektora ZUSu, który darowuje składki, możesz grać ministra gospodarki, który ratuje kraj przed ruiną, możesz założyć kombinezon i ratownika z karetki, możesz także w stroju roboczym stanąć przy linii produkcyjnej płynów do dezynfekcji... To niczego nie zmienia. Słaby z ciebie jest bowiem aktor. Jesteś i pozostaniesz nikim, zdesperowanym człowieczkiem, któremu epidemia dała szansę na to, by znowu wypłynąć na powierzchnię zmąconego błota, zmąconego przez Banasia, palec Lichockiej, loty Kuchcińskiego, okradanie PCK itd., itd. Szansę, by nieuczciwie wygrać. I pomyśleć, że jeszcze 5 lat temu nie wyobrażałam sobie, by osoba publiczna, a już na pewno nie prezydent, mógł być zwyczajną świnią, by powołując się na krzyż zapomniał całkowicie o przykazaniu, nie zabijaj. W twoim dekalogu ten punkt brzmi: Za wszelką cene utrzymaj władzę. 
Nie mogę już na tę twoja gębę patrzeć, nie mogę cię słuchać. Nie mogę, bo wydaje mi się, że wychodzisz tylko po to, by z nas drwić, by opluwać nas patrząc nam prosto w oczy...i nawet powieka ci nie zadrży. By nam udowodnić, że nie trzeba być nikim wybitnym, nie trzeba się starać, nie trzeba kierować się kodeksem moralnym. Wystarczy mieć szczęście, do występowania ludzkich nieszczęść we właściwym czasie. Jedyne, co trzeba posiadać, to umiejętność wykorzystywania ludzkich nieszczęść do własnych, egoistycznych celów. Władze zdobyłeś przez katastrofę smoleńską do której doprowadzili twoi przyjaciele i na światowym kryzysie gospodarczym. A dziś wykorzystujesz ofiary wirusa...Kurwa, jak wygłodniała hiena.
Brzydzę się tobą, brzydzę się tobą coraz bardziej. Rządny władzy, beznadziejny aktorzyno w teatrze życia.
Dziś w programie Kawa na ławę usłyszałam, że ty to wszystko robisz z troski o nasze życie i zdrowie... Wiesz co, zrób coś dla mnie: Przestań się o mnie troszczyć. Albo inaczej, skoro tak bardzo leży ci na sercu moje zdrowie, to zabierz wreszcie swoją spasioną mordę z mojego telewizora, bo to mnie naprawdę zabija.
Zdaje ci się, że jesteś dziś twarzą walki swojej partii z epidemią? Nie ty jesteś tylko twarzą manipulacji. Jesteś twarzą nie-robienia testów, ukrywania danych i zamulania przyczyn śmierci.
Możecie oczywiście manipulować informacjami. Udawać, że jeśli ktoś trafił do szpitala i miał raka, to zabił go rak, nie koronawirus. Ale idąc tym tropem można by uznać, że wszyscy w końcu umieramy z powodu zatrzymania akcji serca, bo ten fakt musi się wydarzyć, byśmy odeszli.
Byli tacy władcy, którzy wysyłali naród na Syberię lub trzymali w więzieniach, byli tacy, którzy swój naród głodzili, byli też tacy, którzy palili ludność w piecach po wcześniejszym gazowaniu. We współczesnym świecie najczęściej do ludzi się strzela. Niezależnie od sposobu, każdą zbrodnię na danej społeczności kwalifikujemy, jako ludobójstwo.
Jeśli ktoś przez zaniedbanie i z powodów politycznych dopuszcza do śmierci wielu osób, nie jest w niczym lepszy od tamtych morderców. Mamy dziś takie eleganckie zbrodnie, zbrodnie w białych rękawiczkach, których jesteś mistrzem. Jeśli ktoś jest przywódcą i nie robi wszystkiego, by jak najmniej ludzi umierało na raka, na zawały, udary, w wypadkach lub z powodu chorób zakaźnych, jest winny! Gdybyś człowieku policzył sobie, ile pieniędzy za twej prezydentury poszło na potrzeby kościoła, na propagandę, na pomniki i na zbyt bogato celebrowane święta, zobaczyłbyś, że ty także jesteś ludobójcą.
Ty może wygrasz najbliższe wybory. To tylko kolejne 5 lat, które przetrzymamy i które szybko miną. Wiesz to, bo błyskawicznie minęło 5 lat pierwszej kadencji. A potem nie będziesz już mógł kandydować. Wiem, łatwiej ci będzie odejść w ten sposób, niż po prostu przegrać wybory. Ale uprzedzam cię, że sprawiedliwość dosięgnie cie prędzej czy później. Bo co się odwlecze, to nie uciecze. Radziłabym już dziś szukać na mapie świata takiego państwa, z którym nie mamy umowy o ekstradycje i zawsze mieć do dyspozycji przygotowany odrzutowiec . Bo nie znasz dnia ani godziny! Ale mimo tego, nie jestem wcale pewna, że zdążysz uciekać. A nawet jeśli, znajdziemy cię choćby na końcu świata albo w piekle. Do zobaczenie więc "ukochany prezydencie". Do zobaczenia w innych okolicznościach.



4 komentarze:

  1. Faktycznie ten tragiczny pajac jest zbrodniarzem. Nie zastanawiałem się wcześniej nad tym, bo od samego początku jego kariery brzydzę się personą, ale tak na chłodno, bez emocji, to ten człowiek powinien odpowiadać za ludobójstwo. Obowiązkiem ludzi myślących jest postawienie tego przestępcy przed Trybunałem Stanu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coz, smutne to jest ale zgadzam sie w calej rozciaglosci!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wilmo, uważaj na siebie. Z Hiszpanii dochodzą bardzo złe wieści.

    OdpowiedzUsuń

Łaskawy lichwiarz. ( Tekst z dnia kwietnia 2020 roku)

Dziś będzie, mam nadzieję krótko. Przynajmniej, jak na moje możliwości. Ale pierdolnięty premier z drugą spasioną bankową gnidą, doprowad...