wtorek, 24 marca 2020

Cud w środku Europy. ( Tekst z dnia 24 marca 2020 roku)


Jak Wy możecie jeszcze słuchać tego WASZEGO premiera? Jak możecie patrzeć, jak wychodzi na mównice nie dopuszczając do zadawania pytań i kłamie? I zamiast mówić o własnych problemach, we własnym kraju, obraża nas, mieszkańców Europy.
Odpierdol się raz na zawsze Matuszu Morawiecki od Hiszpanii, bo kurwa nie masz żadnego pojęcia o czym mówisz. Widzisz tylko cyferki na stronie informującej o rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Te obostrzenia, które dziś wprowadziłeś, my już mamy od 2 tygodni? Czy to pomaga? Pewnie tak. Ale różnica między Polską i Hiszpanią jest przede wszystkim taka, że my wykonujemy testy i nie ukrywamy ich wyników przed społeczeństwem. U nas żaden prezes nie decyduje o tym ile przypadków podamy dziś do publicznej wiadomości.
Twój rząd, twoja partia to jest jakaś wielka, nieodkryta sprzeczność. Bo skoro jest tak dobrze i macie ciągle poniżej tysiąca zachorowań, to po co te obostrzenia? Skoro jest tak świetnie, to po co jest wam te 19 szpitali, które mogłyby służyć normalnym pacjentom, po co one stoją puste i w pełnej gotowości, a ich personel nudzi się i z utęsknieniem wygląda tych szczególnych pacjentów z koronawirusem? Przecież to prawdziwe marnotrawstwo potencjału ludzkiego i zasobów służby zdrowia. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego ewakuujecie ciężko chorych ludzi, dlaczego odwołujecie planowe operacje, z których znakomita część ratuje życie? Dlaczego mają ludzie umierać na raka, bo wy przygotowujecie się na epidemię, której jak twierdzicie nie ma, zapewniając nas jednak, że jesteśmy tak świetnie przygotowani, że nie grozi nam scenariusz włoski? To chyba jest jakiś cud w środku Europy. 
Nie porównujcie się z nami, bo być może jest w Polsce tych zakażeń rzeczywiście mniej, niż w Hiszpanii, Niemczech czy Belgii. Ale u mnie średnio 40% ludzi, którzy chodzą na ulicach, to są turyści. Drugie tyle to emigranci, których my przyjmujemy, bo jesteśmy otwartym, nowoczesnym, europejskim krajem. I nie są to tylko muzułmanie, ale spora grupa przybyszy z biednych krajów Ameryki Północnej. Narażamy się przez to na takie sytuacje, jakie mamy dzisiaj. Płacimy za to wysoką cenę, znamy terroryzm i obozy uchodźców. Ale mimo to jestem dumna, że żyje tutaj. Bo to my tu naprawdę walczymy i jesteśmy na pierwszej linii frontu. Nie chowamy się w kanałach i nie odwracamy oczu. Bo walka z epidemią to także walka o wolność o równość, o jasne jutro całego świata. Jesteśmy otwartym krajem i to się nie zmieni, nawet jeśli poniesiemy wiele ofiar. Bo łatwo jest siedzieć pod pierzyną i półgębkiem krytykować cały świat. Nie ważne ilu ludzi umrze na koronawirusa, nie ważne ilu zginie w terrorystycznych atakach. My nadal pozostaniemy otwartym, uśmiechniętym krajem, a do WAS będą przyjeżdżać Anglicy tylko dlatego, że jest tania wódka.
Historia naszych krajów, krajów demokratycznych, nie zawsze była świetlana. Raz za razem targają nami kryzysy i rewolucje. Ale to my jesteśmy niezłomni, to tu zawsze powstaje feniks z popiołów, i diament.
Nie masz pojęcia o czym mówisz ty, ludzka gnido, ty wyborczy klakierze, który martwi się tylko o to, by mu nikt nie zabrał koryta i władzy, bo jest tchórzem i wie, że nie uniknie kary.
Współczuje narodowi polskiemu takiego premiera, takiego prezydenta, którzy zarażają WAS strachem. Patrzę, jak nagle jesteście solidarni, jak szyjecie maseczki, zapewnienie których jest obowiązkiem rządu, jak nagle przynosicie sobie zakupy, wspieracie się dobrym słowem. Przeżyłam już w swoim życiu kilka takich narodowych otrzeźwień. Zadaję sobie tylko pytanie, czy w tej sytuacji zakopaliście topory? Od kiedy znowu wszystko wróci do normy i znów zaczniecie się nienawidzić?
Współczuje naprawdę tego egoizmu, tego braku empatii i wspólnoty z całym światem, który jest tylko kroplą we wszechświecie. Współczuje tego, że WASI przywódcy na swoich kryzysowych spotkaniach nie debatują, jak wyjść z kryzysowej sytuacji, a układają plany, jak WAMI manipulować. Jak nie dopuścić do robienia szybkich testów, które mogłyby obnażyć skalę problemu, a przecież przed wyborami byłoby to ryzykowne. Jak z naruszeniem prawa zorganizować obrady sejmu na odległość, by się nie wydało ilu posłów PISu jest na kwarantannach i nie może uczestniczyć w normalnych obradach? Jak nie dopuścić do tego, by absencja PISowskich posłów pozwoliła opozycji przeforsować swoje pomysły, bo mogłoby się okazać, że to oni uratowali Polaków przed bankructwem, a nie Morawiecki z Dudą?
Większość rządów na całej planecie odłożyło politykę na lepsze czasy. Wyjątkiem jest Trump, Iran, Chiny, Rosja i Polska... i paru jeszcze innych krajów w których rządzą kretyn
i bez kręgosłupa moralnego.
W Polsce najważniejszym problemem są wybory, nie zdrowie obywateli. Dlatego uważam, że jeśli kandydaci opozycyjni nie wycofają się z wyścigu, to my, obywatele powinniśmy te wybory zbojkotować. Mnie będzie łatwo, bo u mnie raczej do lata nie będzie możliwości organizowania zgromadzeń. Ale także WY, Polacy, powinniście się zbuntować. Niech Duda wygra, frekwencją 20%. Niech będzie z tego dumny, że ma taki lichy mandat, uzyskany przez oszustwo, przez parcie do władzy.


6 komentarzy:

  1. Chyba raczej przybysze z biednych krajów Ameryki Południowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wilmo, edytuj i popraw ten fragment - Ameryki Północnej, na Południową!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałaby dusza do Raju, lecz skrzydła ma obcięte!
    Sytuacja jest taka:
    18% uprawnionych do głosowania jest całkowicie zaczadzona PiS-em i ciągle podkręcana gotowością do boju nawet kosztem własnym. Ich mózgi reagują wyłącznie na przekaz prezesa PiS oraz o. Rydzyka.
    50% ma Polskę głęboko tam, gdzie słońce nie dochodzi, interesuje się wyłącznie tym, co da się złapać tu i teraz.
    32% zapomniało, że w jedności siła i wciąż gra w polityczne lotto, żywiąc nadzieję wygrania, choć wszem i wobec wiadomo, iż nadzieja matką głupich.

    OdpowiedzUsuń
  4. Głupia nierozumna kurwa dalej pluje jadem. Zapluj się i złap w końcu koronawirusa pod "cudownymi" rządami lewactwa w Hiszpanii. Potem nocą wywiozą cię gdzieś na śmietnik ciężarówką. My wolimy taką Polskę i taki rząd jaki mamy

    OdpowiedzUsuń
  5. No i mamy dziedzictwo Stolu OKRAGLEGO ale z kantami.
    Obecnie obrodzilo to najgrozniejszym wirusem w Polsce; POPiS-em.
    Trzeba bylo w 1986 zastosowac w stosunku do CZERWONYCH zbrodniarzy-kolaborantow metode, jaka Norwegowie zastosowali w 1945 w stosunku do BRUNATNYCH zbrodniarzy-kolaborantow we wlasnym kraju; calkowity zakaz brania UDZIALU w ZYCIU PUBLICZNYM na poziomie PANSTWA.
    Nie bylo NORYMBERGI II dla CZERWONYCH kolaborantow.
    Ale zsowietyziale kiszczaki i bolki nie zgodzily sie na to. Jaruzele spotkaly sie z $oro$em i sprzedaly zarzadzany kraj wzamian za GWARANCJE BEZKARNOSCI po odwroceniu sojuszy.
    I pojawily sie szechtery, sznepfy sztolcmany, balbiny, oskary i wszysci ci, ktorzy teraz zarzadzaja wyprzedana Polska. Ale oni to juz demokraci, prawdziwe JEWROPEJSY. Dziela sie na dwa garunki; folksdojcze I szabesgoje. Juz nie trzymaja wyprowadzonej kasy w kraju; sa zaradniejsi. Kase trzyma sie w rajach podatkowych. Po europejsku.
    Po cwiercwieczu rozprzestrzeniania sie post-magdalenkowej zarazy mamy Polske skolonizowana, ludzi rozwscieczonych na siebie, podzielone rodziny, masowa emigracje mlodziezy, BANKSTEROW u wladzy, panoszace sie niemieckie gadzinowki, zaklamane telewizornie, destrukcje etosu. Ale nie martwcie sie, badzcie OPTYMISTAMI. Bedzie jeszcze GORZEJ.
    To dopiero poczatek.
    A koronawirus? Przeminie, jak kazda grypka. Pozostanie zrujnowany uklad ekonomiczny, socjalny, informacyjny. Bo przeciez o TO WLASNIE CHODZI!

    OdpowiedzUsuń

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...Co to będzie? ( Tekst z dnia 3 lipca 2020 roku.

Wiecie o czym marzę każdego dnia? Marzę tym, że przyjdzie taka chwila, kiedy będę już mogła napisać pożegnalny list do cykora, że to, od cz...