poniedziałek, 16 marca 2020

Komu wierzyć, całkowicie już nie wiem... ( Tekst z dnia 16 marca 2020 roku)





Nigdy nie myślałam, że mnie to jeszcze kiedyś spotka...więcej policjantów na ulicy, niż cywilów. Czy moje życie było tylko snem? Polska w Unii Europejskiej, wolność, pełne sklepy i otwarte granice. `Czy ja się obudziłam i znowu mam 16 lat i jest stan wojenny? Dla nas, średniego pokolenia jest to już tylko deja vu. Ale dla młodych, tych, którzy ciągle narzekają na to, że niczego nie osiągnęliśmy przez 30 lat jest to nauka. Zobaczcie, jak łatwo i jak wiele możemy stracić...
Powiem WAM, że mam duży problem. Po ostatnich 3 tygodniach mam tak dużo do powiedzenia, że naprawdę nie wiem od czego zacząć. Mogło się WAM wydawać, że przez cały ten czas lekceważyłam problem epidemii narzekając na media, które bębnią o niej dzień i noc. Nie lekceważę. Mieszkam w kraju gdzie problem jest o wiele szerszy niż w Polsce, w kraju który jest oparty na turystyce i dopiero co zaczął wychylać głowę z głębin poprzedniego kryzysu gospodarczego.
Mam takie wrażenie, jakby świat się wokół nas palił, a wokoło nie było ani jednego strażaka. I mam niestety nieodparte wrażenie, że politycy na całym świecie dolewają oliwy do ognia. Kampania wyborcza w Polsce umarła śmiercią naturalna, a stanowisko prezydenta już oddaliśmy walkowerem...
Weszłam kilka dni temu do supermarketu i dostałam skrętu żołądka. Nie mogę powiedzieć, że zobaczyłam puste półki, ale jakiejś nadmiernej ilości towarów też nie było. Prześwity na mięsie. Brak papieru toaletowego, mleka, oliwy z oliwek i spory tłok przy makaronach, ryży i mrożonych rybach. Następnego dnia było już totalne szaleństwo, a o 10 rano nie można było kupić już nic. Po sklepie snuły się stare babcie wykrzykujące jedna do drugiej: „madre mia!” Ciągnąc przed sobą i za sobą po 3 duże wózki załadowane po brzegi. No kurwa, jak ludzie dostają małpiego rozumu to potem jest „madre mia!” Może to kogoś nie rusza, ale ja przeżyłam schyłek komuny. Czas, kiedy idąc do sklepu nie robiło się listy zakupów, a po prostu na bieżąco w sklepie brało się to, co akurat było na półce. Wczoraj musiałam już najpierw odstać się w zatłoczonej kolejce do supermarketu, bo ochroniarz nie wpuszczał zbyt wielu osób do środka, by wewnątrz sklepu nie było tłoku. Paranoja?!
W Polsce ludzie panikują podobnie, chociaż skala wykrytych przypadków jest stanowczo mała.
Sytuacje skrajne pozwalają nam wysunąć tylko takie wnioski, że człowiek jest najbardziej destrukcyjną istotą stworzoną przez naturę. Dzikie zwierze nie wejdzie w ogień, a niektóre unikają wody, bo nie potrafią pływać. Człowiek cały czas biegnie ku swojej własnej zagładzie, na własne życzenie poddaje się destrukcji. Zrobiłam dziś normalne zakupy, płacąc za nie około 30% więcej zwykle. Pierwszą zasadą marketingu, jakiej się uczy każdy sprzedawca, jest umiejętność wykorzystania głupoty ludzkiej.
Powiem WAM, że ja wszystko rozumiem. Jestem zdania, że lepiej dmuchać na zimne, niż wywołać sytuację podobną do włoskiej. Przeszkadza mi jednak bardzo, że w Polsce, jako chyba jedynym kraju na świecie, koronawirus stał się informacją polityczną i wyborczą.
Opozycja ma milczeć i być bardzo miłą dla władzy, która bardzo dzielnie walczy z wirusem. Ale za to prawicowe trolle pozostają w pełnej mobilizacji. Wszystkie, nawet najbardziej genialne propozycje opozycji są pomijane milczeniem. Bo przecież czym by się chwalił Morawiecki, gdyby się okazało, że to nie on uratował Polskę, a zrobiliśmy to wszyscy razem ponad podziałami... Za kilka dni ukradną te same pomysły, a cały blask chwały przywłaszczą sobie.
Śledząc zarówno telewizję, jak i media społecznościowe, mam wrażenie, że żyjemy w dwóch równoległych rzeczywistościach. W jednej widzimy lekarzy i pielęgniarki śpiących na podłodze, bo nie mają czasu pójść do domu odpocząć, rozpaczliwie błagając o dodatkowe środki do walki z epidemią, a z drugiej strony premiera, który opowiada, jacy to oni są we wszystkim świetni, jak to wyprzedzają Europę i jak to na wszystko mają pieniądze. Z jednej strony widzimy ludzi z symptomami choroby, czekających godzinami na zbadanie, bez wody i jedzenia, umieszczonych w jednym namiocie tak, żeby przypadkiem nikt zdrowy stamtąt już nie wyszedł, jeśli tylko jeden byłby zarażony, a z drugiej strony widzimy cepa Dudę na inspekcjach w całym kraju doglądającego jak dobry ojciec stada krów w oborze. Widzimy PiS, cały!, który jeszcze 2 tygodnie temu z lekceważeniem potraktował chorych na raka i który w życiu by się tak nie martwił o zdrowie obywateli, gdyby nie kampania wyborcza. Widzimy podłych dziennikarzy, którzy śmieją się z Rafała Trzaskowskiego, bo nie poszedł z gorączką do pracy nazywając go tchórzem, a na drugim końcu kija jest bohaterki Duda, który niczego się nie boi i jeździ po kraju. Czy to bohaterstwo, czy głupota, nikt się nie zastanawia. A prawda jest taka, że Trzaskowski zrobił testy i natychmiast po otrzymaniu negatywnego wyniku wrócił do pracy. Mamy cały kraj walczący z koronawirusem i mamy Karczewskiego, który po pół roku od utraty stanowiska walczy wyłącznie ze swoim następcą opluwając go w internecie . Jest banda trolli, które rzucają się na każdego, kto powie choćby słowo krytyki...” żebyś zdechł, wypierdalaj z Polski, takich starych jak Ty powinno się utylizować, do pieca z nim...” to tylko niektóre cytaty.
Wszyscy na całym świecie odwiesili szable i wzajemnie się wspierają. A Polska atakuje Unię Europejską, która powinna się przygotować wcześniej na taką sytuacje, a nie się zajmować polskim sądownictwem.
Świat, jaki znamy, być może świat w ogóle, chyli się ku końcowi. To się wszystko dzieje na naszych oczach. Środowisko jest zrujnowane. Jeszcze kilka miesięcy epidemii, a zaczną upadać banki i duże firmy, bo małe już mają kłopoty. Giełdy pikują, czeka nas bardzo wielki dół gospodarczy, co oznacza, że nie będzie nas stać w najbliższym czasie na ratowanie przyrody. Za chwile będzie już za późno. Na horyzoncie widzimy całą ludzkość idąca milczącym marszem ku zagładzie. A na czele polska flagą w rękach Andrzeja Dudy, których chyba się spieszy wygrać wybory w piekle.



3 komentarze:

  1. Scenariusz upiorny i niestety prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciebie starzejąca się krowo nie wirus zabije a nienawiść do ludzi i do Polski. Siedź tam na grubym dupsku i komentuj tamtejsze zdarzenia (o ile cię ciupasem nie deportują) a naszych spraw nie komentuj, bo Polskę gówno znasz i gówno rozumiesz...

    OdpowiedzUsuń

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...Co to będzie? ( Tekst z dnia 3 lipca 2020 roku.

Wiecie o czym marzę każdego dnia? Marzę tym, że przyjdzie taka chwila, kiedy będę już mogła napisać pożegnalny list do cykora, że to, od cz...