niedziela, 14 czerwca 2020

Nie-ludzie...


Zaczynam ten list już siódmy raz i za każdym razem ten początek jest naprawdę trudny. Może więc się na chwile cofnę do wczoraj i do mojego listu do Szymona. Cieszę się bardzo, że znalazło się tak wiele osób, które go przeczytało i skomentowało. To tylko oznacza, że Szymon jest dla WAS ważnym kandydatem. Za to wszystkim WAM dziękuję. Pamiętajcie o jednym. Nie ma wroga w opozycji! Chętnie uścisnę dłoń Robertowi, Szymonowi, Władkowi czy Rafałowi i na każdego z nich zagłosuję w II turze ze spokojnym sumieniem. A Krzyśkowi, może też podam rękę, kiedy dorośnie, bo na razie patrzy na świat oczami czternastolatka.

Entuzjazm jest niezwykle ważną rzeczą w kampanii wyborczej. I on jest, on istnieje naprawdę. Daje nam nadzieję na zmiany i na narodowe oczyszczenie. Ale mój dzisiejszy list znowu będzie smutny, a jego żałosnym bohaterem będzie po raz kolejny Andrzej Duda.

Wydawało się WAM, słysząc słowa prezesa Kaczyńskiego o chamskiej hołocie, że już nic gorszego WAS spotkać nie może? No cóż, ten wybuch prezesa był tylko kluczem, który pozwolił otworzyć się puszcze Pandory, który dał pozwolenie na użycie najbardziej obrzydliwych metod, by Polaków podzielić i wygrać używając obelg.

I wylazły z tej puszki wszystkie żmije, wszystkie potwory, by nas kąsać. Wiecie, co jest jednym z powodów mojego odejścia od kościoła katolickiego? Otóż właśnie to. Myślenie, że jeśli kogoś uważamy za grzesznika i się z nim nie zgadzamy, możemy go poniżać, obrażać, uważać za diabła i nienawidzić.

To my jesteśmy często posądzani o mowę nienawiści, o jakieś ataki na prezesa, prezydenta, czy dwóch świeżo beatyfikowanych świętych Mateusza M- obrońce kłamczuchów i Łukasza SZ- patrona złodziei.

Ja się naprawdę wiele spodziewam po kampanii wyborczej. Wiem, że dopóki w tych rozgrywkach będzie brał udział PIS, zawsze będą chwyty poniżej pasa, że kontrkandydaci będą opluwani i szkalowani. Ale powiem WAM jestem naprawdę zaskoczona poziomem agresji Andrzeja Dudy.

O całej atmosferze jaka będzie towarzyszyła tej kampanii dowiedzieliśmy się właśnie z ust Kaczyńskiego, kiedy nas nazwał chamską hołotą, ale także wtedy, kiedy wszyscy jego zwolennicy chórem poparli jego słowa, kiedy nie znalazł się w obozie władzy nikt, kto by uznał, że to nie były cywilizowane słowa. Oczywiście nie spodziewam się przeprosin, one ani nic nie znaczą ani niczego nie zmieniają, bo nie da się od-usłyszeć takich słów. Po prostu myślałam, że ktoś uzna, że nie godnym jest mówić tak do innych ludzi. Zamiast tego PIS uznał, że skoro prezes posunął się tak daleko, to oni też mogą sobie wreszcie ulżyć i wylazło z nich cale zło. Na to wszystko nakłada się sukces kampanii Rafała Trzaskowskiego, który zadziwia spokojem i uciera nos Andrzejowi Dudzie przynajmniej 3 razy dziennie. To budzi wściekłość i strach, to budzi agresję. Kiedy się już nie ma nic sensownego do powiedzenia, wtedy idą w ruch pięści. Bo może ktoś tego nie widzi, ale dziś całe PIS i Andrzej Duda, zaczyna nawalać pięściami, a może nawet sztachetą i to nie bezpośrednio w przeciwników, nie używa ich nazwisk, ale na oślep, tak, by tylko wybrany elektorat wiedział o co chodzi.

I posypało się z publicznej telewizji, w wywiadach i rozmowach, w wiecach. Wylała się pogarda i złość. Złość, że przecież tyle wam daliśmy, a wy wciąż chcecie wolności!, że dostaliście tyle plusów, a ciągle pytacie o prawa człowieka.

Wszystko zaczęło się podpisaniem przez Andrzeja Dudę tak zwanej karty rodziny, w której daje się prawa wyłącznie związkom kobiety i mężczyzny, mało tego, gloryfikuje się instytucję małżeństwa, odsuwając na margines także heteroseksualne związki partnerskie. Ukłon Andrzeja Dudy w kierunku kościoła, ale zarazem wykluczenie i poniżenie znacznej części społeczeństwa.

I rozpętała się burza nienawiści. Poseł Żalek w programie Katarzyny Kolendy-Zalewskiej nazwał osoby o innej orientacji seksualnej nie-ludźmi. Został wywalony z M, kochałam. Ja po prostu lubię grę, w której wszyscy trzymają się zasad.

Kłaniam się do samej ziemi tym piłkarzom, którzy wracając na boiska po pandemii rezygnują z własnych nazwisk na koszulkach, a zamieniają je na nazwisko George'a Floyda zamordowanego przez policję czarnoskórego Amerykanina. Cały świat się budzi, cały świat walczy o równość. Tylko w moim kraju tworzy się nowy rasizm. Prezydent mojego kraju wykrzykuje na wiecach hasła faszystowskie i nikt tak naprawdę nie reaguje. Buduje swoja wizje na nienawiści i fałszywych tezach i ludzie mu klaszczą.

Polska jest piękna bez LGBT, pisze na TT szef jego kampanii, a inny poseł jego partii twierdzi, że „ trzeba skończyć z tym gadaniem o prawach człowieka w kontekście do LGBT, bo te osoby nie są równe NORMALNYM ludziom... A kim są? Czy są podludźmi?! ( cytat z Hitlera), mają mniejsze mózgi?( cytat z ideologii faszystowskiej). A może są małpami, które nauczyły się mówić?

Telewizja publiczna wyśmiewa w tym czasie koreański zespół muzyczny nazywając go „skośnymi lodziarzami z NRD”, a Pietrzak- bard dobrej zmiany, nazywa posłankę KO zdzirą... Jakiś pisowski samorządowiec nazywa zwolenników Trzaskowskiego „wulgarną chuliganerią”. To wszystko wydarzyło się w jednym, krótkim tygodniu... Ludzie, co Wy robicie?

A Pan AD idzie dziś po torach prowadzących do Auschwitz z wiązanką kwiatów i klęczy ( na pokaz) w hołdzie zamordowanym. Robi to budując w naszych głowach nowe Auschwitz dla ludzi o odmiennej orientacji seksualnej, ale także wszystkich tak zwanych innych, niż PISowska rasa panów.

Bardzo smutna jest ta Polska z omamów Andrzeja Dudy.

Chce stworzy szkołę wolną od ideologii??? Panie Duda, nauka o orientacjach seksualnych jest merytoryczną wiedzą z zakresu biologii, a jeśli chce pan szkoły bez ideologii, niech pan przestanie popierać finansowanie lekcji religii w świeckiej szkole. To jest jedyna ideologia, którą się nam narzuca, która się łopatami wkłada do głów dzieci. Jeśli Pan uważa, że rodzice mają prawo decydować o edukacji swojego dziecka, to niech Kurski nie pyta o komunie dzieci Rafała Trzaskowskiego? Dlaczego rodzice tacy jak ja, których dzieci niechętnie chodziły do kościoła, są straszone i szantażowane? Dzieci zresztą również. Jeśli pan nie chce seksualizacji dzieci, niech pan zmieni program nauczanie dla dzieci przystępujących do komunii, by wulgarny pleban ich nie uświadamiał, kiedy jeszcze nie są na to gotowe.

 Jakiej rodziny pragnie Andrzej Duda? Czy matka lub ojciec, ma wyrzucić z domu homoseksualne dziecko, by im nie śmierdziało, by nie psuło idealnego obrazka? 

Pan Duda jest po prostu agresywnym gnojem, podrażnionym wizją utraty władzy. Używa słów, których nie używają nigdy głowy państwa. Wdaje się w pyskówki z obywatelami, nazywając sędziów, jak leci, grupowo, bez nazwisk, komuchami.

W desperacji atakuje nawet Donalda Tuska, w czym wtóruje mu jego szef kampanii Brudziński, wspominając, że to Lech Kaczyński dał Tuskowi „łomot” w wyborach prezydenckich.

Macie bardzo wybiórczą pamięć panowie z PISu. Donald Tusk nie dostał łomotu od Lecha Kaczyńskiego, a od szui Kurskiego i jego podłej manipulacji o dziadku z Wehrmachtu. A potem, przypominam, to wy dostawaliście łomot przez osiem lat bez przerwy. W historii naszej demokracji nie wygraliście uczciwie z PO ani razu. Wszystkie wasze zwycięstwa były efektem wulgarnego szamba wylewanego na innych.

I niech pan nie krzyczy, Andrzeju Dodo, że Tusk jest tchórzem, który bał się zmierzyć z panem w wyborach prezydenckich. Musisz niestety przyznać, że Donald Tusk, to nie jest twoja liga. Ty przy nim wyglądasz, jak taki chłopaczek z podwórka, któremu się marzy by być Ronaldo lub Messim. Zwycięstwo Donalda Tuska nad taką miernotą nie byłoby dla niego honorem, więc postanowił nie wyżywać się na słabszym.

Co do jednego zdania Andrzeja Dudy, zdania proroczego, muszę się niestety zgodzić. Kłamca, taki, jak on, agresywny faszysta, powinien być na zawsze odsunięty od polityki. I to za nim będzie się zawsze unosił ten smród nienawiści. Po tym, jak już go wykopiemy z pałacu, nie będzie miał żadnej szansy by zostać kimś ważnym w Europie. We wspólnocie europejskiej nie ma miejsca na faszyzm, nie ma miejsca na pogardę dla ludzi z jakiegokolwiek powodu. Zdaje ci się, że kiedykolwiek, cokolwiek wygrałeś? Nie, zapisując się do PIS, więc przegrałeś wszystko. Ten jad, jaki ci się z ust sączy, jaki wypluwasz z takim zaangażowaniem, nie zniknie w kosmicznej przestrzeni. On do ciebie wróci. Świat Ci tego nie zapomni!

Jedynego, czego żałuję, to fakt, że dziś muszę się za ciebie wstydzić. Trudno się w tej chwili przyznać w Europie, że pochodzi się z tego samego kraju, co ty. Ludzie nas oceniają przez pryzmat ciebie. I nie rozumieją, że tak, jak dla ciebie istnieją w Polsce obywatele nie-ludzie, tak ty dla nas jesteś nie-prezydentem.





3 komentarze:

  1. Bardzo piękne podsumowanie tygodnia, dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję ...to moje myśli przelane na papier... Tylko Polski żal ...

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż Kochana, tak się teraz porobiło straszno i durno. Przekabacili dużą część naszych rodaków, ogłupili nachalną propagandą, kupili za 500+. A teraz, kiedy mogą stracić władzę i przywileje, obleciał ich strach. I z tego strachu rodzi się agresja i walenie w słabszych. A ja mocno wierzę, ze to się na nich zemści.

    OdpowiedzUsuń

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...Co to będzie? ( Tekst z dnia 3 lipca 2020 roku.

Wiecie o czym marzę każdego dnia? Marzę tym, że przyjdzie taka chwila, kiedy będę już mogła napisać pożegnalny list do cykora, że to, od cz...