środa, 15 lipca 2020

Przegrać w uczciwej walce... ( Tekst z dnia 15 lipca 2020 roku)

Nawet nie macie pojęcia, jak bardzo nie chce mi się z WAMI gadać. Telewizor milczy wyłączony, na forach nie udzielam się wcale. To dziwne? Nie! To są kolejne zawiedzione nadzieje. Spojrzenie na wyniki wyborów mi się zmienia, a czas płynie i efekt jest dokładnie taki sam.

Po wyborach do Parlamentu przerażała mnie nie przegrana, ale jej skala. I tym razem to skala przegranej najbardziej mnie dołuje. Wtedy, bo była tak wielka, dziś, bo jest tak mała.

Przegrać w uczciwej walce nie jest niczym strasznym. Ale przegrać, jeśli cię nawet nie wpuszczono na boisko, to jest po prostu upokarzające... Wielu z nas obywateli, albo nie dostało kart do głosowania, albo dostało je zbyt późno, by zagłosować. A dziś, czujemy się jak PiSowskie pośmiewisko.

Mówię tak w imieniu wszystkich tych, którym został odebrany głos. Obywatele w kraju przynajmniej mogli spokojnie iść i zagłosować. My zostaliśmy potraktowani, jak śmiecie, Jak odpad społeczny.

Ja, na stałe mieszająca za granicą, nie płacę w Polsce podatków, nie zostawiam w swoim kraju swoich zarobków, no może czasami coś kupie za złotówki przez internet. Ale jest bardzo duża grupa osób, które zarabiają za granicą, gdzie wydają tylko małą cześć swoich zarobków, a resztę wysyłają do Polski wpływając na popyt, a więc na rozwój kraju. Oni zostali potraktowani tragicznie, bo głosowali na niewłaściwego kandydata.

Ja już nie jestem smutna, nie jestem już nawet wkurwiona. Ja po prostu czuje upokorzenie, będąc obywatelka kraju, w którym chamstwo, agresja i kłamstwo wygrywa wybory.

Nie wiem, co mam myśleć o Polakach... Około 30 milinów było uprawnionych do głosowania. Z tego 10 milionów nie zagłosowało wcale. Dziesięć milionów zagłosowało za demokracją, a 10 milionów za Polska PiS.

I od razu słyszę głosy, że za przegrane wybory kogoś trzeba rozliczyć. Dobrze, tylko kto ma za to zapłacić? Sztab Rafała Trzaskowskiego, który sprawował się doskonale, kierownictwo partii, czy sam kandydat, który dał z siebie znacznie więcej, niż się spodziewaliśmy? A może czas już naprawdę uderzyć się we własną pierś. Pięć długich lat i ani grama pracy u podstaw... Może warto sobie zadać pytanie. Co tak naprawdę się stało, co my, jako obywatele, samorządowcy, politycy opozycji, co my zrobiliśmy dla Polski?

Czasami, kiedy tak oglądam to wszystko, widzę wyraźnie, że tylko niektórym osobom naprawdę zależy na Polsce. Większość polityków niestety przedkłada interesy własnej partii, nad dobro Rzeczpospolitej.

Tak mi się marzyło w tej kampanii, że po pierwszej turze wyborów, pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie, podczas kolejnego wieczornego wiecu Rafał Trzaskowskiego, nagle staną obok niego na mównicy: Szymon Hołownia, Politycy z lewicy wraz z Biedroniem, oraz Władysław Kosiniak Kamysz. Że po prostu, kurwa, będą murem za demokracją, bo nie o nazwisko kandydata tu chodzi. Niestety, interesy partyjne wzięły górę, więc niech mi ci panowie nie gadają dłużej o patriotyzmie, bo zaczynam już tym rzygać.

Mogliśmy zmienić bieg historii, mogliśmy wybrać przyszłość, mogliśmy uratować demokrację.

I znowu nic, i znowu pustka. Jesteśmy całkowicie osamotnieni o opuszczeni przez wszystkich, my obywatele Polski, lepiej wykształceni, zamieszkujący miasta, rozumiejący otaczający świat i zachodzące w nim zmiany. Jakim prawem ktoś mną zawraca z drogi i wpycha w ten zaścianek?

Ojczyzna to taki kraj, w którym każdy z nas czuje się dobrze, to dom, to rodzina i krąg przyjaciół. Wszystko to zostało zabrane przynajmniej tym dziesięciu milionom ludzi.

Jak już powiedziałam, w meczu musi być wygrany i przegrany. I nie przegrana tak bardzo bili. Boli to, że każde włączenie telewizora powoduje narażenie się na wysłuchiwanie loży szyderców z PISu.

W ciągu tych ostatnich 24 godzin, stali się nagle dwa razy bardziej hardzi, dwa razy bardziej pewni siebie, dwa razy bardziej okrutni, dwa razy bardziej bezczelni.

Plują nam w twarz.., tym głupkom, którzy nie zagłosowali tak, jak trzeba. Patrzą na nas, jak na bandę kretynów, która wyznaje jakieś nieznane dla nich wartości: wolność słowa, szacunek dla drugiego człowieka, zrozumienie dla innych poglądów, poczucie wspólnoty.

Czuję się kretynką, dziś bardziej, niż kiedykolwiek. Nie rozumiem, jak to się stało, że partia rządząca obraziła już osoby LGBT, obraziła lekarzy, naukowców, artystów, nauczycieli, osoby wykształcone, osoby niepełnosprawne, sportowców i szeroko pojęte elity. A jednak, ktoś na te kurwy stale głosuje i jesteśmy wobec tego bezsilni.

Ale powiem WAM, tak naprawdę do końca się nie dziwię. Od 5 lat apeluję o alternatywną edukację. Trudno wymagać od głupiego społeczeństwa, by głosowało mądrze. Wielu Polaków jest odciętych od prawdziwej wiedzy. Wielu nie ma pojęcie, co się w Polsce dzieje. Inna część nie ma żadnych podstaw ekonomii, by zobaczyć zło, które się w Polsce dzieje. Drodzy Polacy, ci z dużych miast, którzy uznają ten elektorat z zaścianka za baranów, co zrobiliście przez 5 lat, by zanieść światło wiedzy na tak zwaną ścianą wschodnią? Co zrobiliście, by takie Podkarpacie poczuło solidarność z samorządami całej Polski, co zrobiliście dla Świętokrzyskiego, by jedynym dowodem na ich człowieczeństwo nie było mierzone tylko wielkością zasiłku na koncie? Nie zrobiliście nic!

Dzisiaj słucham przywódców opozycji, którzy szukają dziury w całym i zupełnie nie rozumieją, co się wydarzyło? To proste. Gadacie tylko, że słuchacie społeczeństwa, ale cały czas WAM się zdaje, że zjedliście wszystkie rozumy i wiecie lepiej, a potem przegrywacie kolejne wybory siedząc wygodnie na swoich stołkach nie widzicie upokorzenia , które nas dotyka.

I wiem, że minie kolejne kilka lat, a WY, droga opozycjo nadal będziecie żyć we własnym świecie. Nadal będzie WAM się wydawało, że wystarczy dobra kampania wyborcza, by porwać tłumy i by wygrać. Ale tak naprawdę, czy zależy WAM na wygranej? A może lepiej jest być wiecznym krytykiem, który nie bierze na siebie żadnej odpowiedzialności?

Czy Rafał Trzaskowski, który tak wiele mówił o budzeniu społeczeństwa, nie utonie jutro w natłoku spraw stolicy? Czy Małgorzata Trzaskowska, mówiąca o prawach kobiet i edukacji, nie spocznie na laurach i nie odpuści tylko dlatego, że nie została pierwszą damą? WY nie rozumiecie jednej podstawowej rzeczy. Starać się musicie nie tylko w kampanii wyborczej, WASZYMI szefami powinniśmy być my, zawsze!

Od pięciu lat walczę i podsuwam różne pomysły. Od pięciu lat krzyczę w lesie, albo do pustej studni, a odpowiada mi tylko echo. Politycy, którzy otrzymują moje listy bardzo często pomijają je milczeniem, niektórzy dla bezpieczeństwa blokują mnie w mediach społecznościowych. Wiem więc doskonale ile znaczy mój głos. Jest kłopotem, jest wyrzutem sumienia pozbawionym poprawności politycznej.

W ogóle nas nie słuchacie. Macie nas wszystkich za takich samych baranów, jak ci, którzy głosowali na PiS...

A potem przegrywamy MY!!!, po świetnej kampanii, przegrywamy z agresywnym, aroganckim, kłamliwym Andrzejem Dudą. I tracimy kolejną szansę.

Nie potrafię nazwać w prosty sposób swojego stanu. Nie jestem wkurwiona, jestem zrozpaczona. Jestem okradziona, jestem załamana, jestem wrakiem człowieka, który nie jest już w stanie nawet oglądać telewizji. I coraz częściej mam wrażenie, że to nie tylko PiS mnie oszukuje. Mam wrażenie, że większość polityków tylko udaje, a my się dajemy wkręca, jak dzieci w ten kabaret. Biedna jest tylko Polska, na której nikomu już nie zależy.

Często zarzuca się nam, że popieramy ataki UE na rząd PiS, co może spowodować utratę unijnych pieniędzy. Tłumaczycie, że to nie PiS będzie biedniejszy, a obywatele. Ale skoro przez głowę nie sposób dotrzeć do ludzi, to może warto się zwrócić do innych części ciała. Skoro większość tych głosujących na PiS uważa, że UE niczego im nie daje, może to już czas, by zapłacili za swoją głupotę. To obywatele dokonują wyboru i powinni ponosić konsekwencje, także te 10 milionów, których polityka nie obchodzi, więc nie głosują. Może powinni ponosić konsekwencje także ci, którzy za mało się starali, żeby wygrać. Może spowalnianie uderzenia o dno, tak naprawdę opóźnia naprawę Polski. Trzeba dać ludziom to, czego chcą. Nie można wiecznie ich ratować na siłę. 


Jak Rafał Trzaskowski urządzi swój ratusz? - Polityka.pl


9 komentarzy:

  1. czuję się bardzo podobnie :-( mieszkam w Polsce i tym bardziej jest mi ciężko

    OdpowiedzUsuń
  2. czuję się bardzo podobnie i czytając miałam wrazenie,że to mój tekst i moje słowa :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Smutno. Widocznie nie stać nas na rozum i działanie. W dawnych latach, zaborcy o tym wiedzieli i robili tu co chcieli. Ile jeszcze lat, musimy "pobierać" naukę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tobie chociaż pakiet dosłali, bez szans na odesłanie, ale dla mnie wcale. Nie będę komentował, nie chcę powtórki z wczoraj.
    Odpocznij, pociesz się rodziną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tobie chociaż pakiet dosłali, bez szans na odesłanie, ale dla mnie wcale. Nie będę komentował, nie chcę powtórki z wczoraj.
    Odpocznij, pociesz się rodziną.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tobie chociaż pakiet dosłali, bez szans na odesłanie, ale dla mnie wcale. Nie będę komentował, nie chcę powtórki z wczoraj.
    Odpocznij, pociesz się rodziną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tutaj bardzo dobra analiza tłumacząca aktualny stan rzeczy...autorstwa Włodka Matuszaka :
    Nie mam już najmniejszej wątpliwości, że przyczyną całego zła jest fatalny poziom edukacji Polaków. To właśnie ci ludzie są paliwem wyborczym Kaczyńskiego. Im mniej rozumieją z tego co dzieje się w Polsce tym lepiej dla rządzących. Rasa panów rzuci ochłap z pieniędzy podatników i tłum szczęśliwy. Będą potem skandować imię wodza. Zaraz ktoś powie , że i wykształceni popierają rządy PiS. Tak. I to jest specjalna kategoria ludzi. To cyniczni karierowicze. Powiem nieco brutalnie: Gówno ich obchodzi dobro Polski, dobro Polaków. Dla nich najważniejsze jest słowo JA. Doją Polskę jak dojną krowę. Tak panie Duda. Pan to przewidział wygłaszając kiedyś sentencję : " Ojczyznę dojną racz nam wrócić panie " To was dotyczy ludu pisowski. To wasz prezydent okazał się prorokiem. Ale tak generalnie współczuję wszystkim, którzy zapomnieli co to honor. Bo kiedyś spotkamy się i popatrzymy sobie w twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O edukacji mówię od 5 lat. Wszyscy to mają w dupie. W ten sposób PiS może jeszcze długo porządzić.

      Usuń
  8. Wilmo, niepokoję się o Twoje zdrowie. Zbyt długo nie ma Twojego listu!

    OdpowiedzUsuń

Wszystko zaczyna się od nowa. ( Tekst z dnia 2 sierpnia 2020 roku.)

No dobra! Czas już wyleźć z nory! Przez ostatnie 3 tygodnie przyglądałam się tylko biegowi wydarzeń. Ale powiem WAM, że po tym czasie, n...