niedziela, 2 sierpnia 2020

Wszystko zaczyna się od nowa. ( Tekst z dnia 2 sierpnia 2020 roku.)

No dobra! Czas już wyleźć z nory!

Przez ostatnie 3 tygodnie przyglądałam się tylko biegowi wydarzeń. Ale powiem WAM, że po tym czasie, nie jestem ani mądrzejsza, ani bardziej przekonana co do przyszłości. Okoliczności codziennego życia w Polsce są bardzo dołujące. I nie dotyczy to tylko polityki. Kiedy widzę te tłumy turystów oblegających polskie plaże, i budy ze świeżą rybką lub oblegające trasy na Giewont, nie mam już żadnej wątpliwości. Doprowadzenie współczesnego społeczeństwa polskiego do jako takiej odpowiedzialności za otaczający świat, będzie niezwykle trudne. Ja mieszkam w Hiszpanii, w zielonej strefie covid-19, gzie nie wzrasta liczna zachorować i wszystko jest pod kontrolą. Temperatura powietrza często przekracza 40 stopni. A mimo to, nie ma bohaterów, którzy wchodziliby do miejsc publicznych bez maseczki. Ale polska „husaria” popierdala po molo w Sopocie bez maseczek, jak gdyby nigdy nic! Oni są wyjątkowi, są z „tego” narodu, więc nic im nie grozi.

Naprawdę nie chce mi się już na to patrzeć i tego komentować. Nie chce mi się porównywać tych uważanych za fleje i lekkoduchy Hiszpanów, którzy grzecznie wrzucają jednorazowe rękawiczki do pojemnika na śmieci, z tym narodem wybranym, gdzie stare maseczki i rękawiczki walają się pod nogami na chodnikach i ulicach i hula między nimi wiatr historii.

Nie wiem, co się stało z tą Polską, bo z każdym dniem, coraz mniej ją poznaję. Naprawdę nie wiem, co mam ze sobą zrobić, ponieważ pięcioletnie walenie głową w mur przynosi tylko porażki. Nie wiem, czy Rafał Trzaskowski jest w stanie położyć na szali dobro PO i powiedzieć, co naprawdę myśli, wykazać odwagę rozwiązywania trudnych spraw, nie zawsze zgodnych z poprawnością katolicką. Czy zaczniemy naprawdę bronic inności, a nie tylko na tyle, by nie zaszkodzić kolegom z PO. Nie wiem, czy Rafał jest w stanie być przywódcą rewolucji, czy tylko gra na dobro swojego obozu politycznego. Nie wiem, czy naprawdę będziemy walczyć z nierównościami społecznymi, o prawa kobiet, czy Małgorzata Trzaskowska zajęła swoje stanowisko tylko w ramach wspierania męża w kampanii, czy naprawdę chce coś zmienić. Nie wiem, czy zajmiemy się problemami od podstaw, od korzeni, czy nadal będziemy tylko strącać wierzchołki gór lodowych, bo tak widzę wszystkie działania przeciwko przemocy.

Jedno wiem na pewno, bo się o tym przekonałam w kampanii, nikt, absolutnie nikt nie odpowie na moje maile i sugestie.

Oni od prawa do lewa, po prostu zawsze wiedza lepiej, co jest dla nas dobre.

To jest dla mnie bardzo trudne. Po tych trzech tygodniach milczenia wcale nie jestem mądrzejsza. Wcale nie wiem, do kogo się zwrócić, z kim rozmawiać. Nie wiem, czy kolejne 5 lat nie będzie tylko waleniem w mur, po którego drugiej stronie nikt nie czeka.

Bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy utrzymywali tę grupę przy życiu w chwili, kiedy ja lizałam rany po przegranej i walczyłam z powyborczą depresją, Dziękuję Renacie Jęczmińskas i Jackowi Dudkowskiemu, którzy wrzucali najwięcej postów i innym moim medialnym przyjaciołom, którzy komentowali.

Od jutra wracam. Mam nadzieję, że nasza walka, nasze zaangażowanie ma sens, że nasz głos dotrze do tych ludzi na świeczniku, że przyłączą się do nas, rebeliantów, którzy nadstawiają twarze za to, by Polska była normalna. Nie jakaś wyjątkowa, ale po prostu normalna.

Niepokornym przypominam, że to grupa dla inteligentnych ludzi. Jeśli nie masz nic do powiedzenia, po prostu nie komentuj. Nie wrzucaj gifów ani debilnych zdjęć w komentarzach. Wysil umysł. Tylko słowa się liczą. Tylko one mają moc.

Pozdrawiam wszystkich. Nie odpuszczamy, walczymy! W jakimkolwiek dole byśmy nie byli, musimy wytrwać. Stoimy znowu na początku tej samej drobi. Oby tym razem wiodła do celu, a nie na manowce. Pozdrawiam wszystkich.


Jak odejść od mężczyzny? Bardzo trudno. Jeśli jesteś na początku ...


2 komentarze:

  1. Wilmo, odpowiadam na jedno z Twoich pytań: Każdy Twój list, jest przesyłany do moich kilkudziesięciu znajomych na Fb i cieszy się wielkim uznaniem. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że jesteś, zmuszasz do myślenia i refleksji. Wierzę w Rafała Trzaskowskiego ale nie oczekuj od niego drugiego Powstania Warszawskiego bo skutek może być podobny.Tylko poprzez partię i z partią jestesmy w stanie coś zmienić i wygrać, taki mamy system wyborczy. Zgłębiłem ostatnio statut PO i się zmartwiłem. Niestety od paragrafu 62 kończy się demokracja. Moim zdaniem to jest główny problem naszej demokracji. Niedemokratyczne wybory w partii niszczą nasze demokratyczne wybory. Zamieściłem post o tym na wielu grupach, odzew, zero.Jakbym zachował się totalnie nieprzyzwoicie. Może wszyscy nad tym myślą?

    OdpowiedzUsuń

Wszystko zaczyna się od nowa. ( Tekst z dnia 2 sierpnia 2020 roku.)

No dobra! Czas już wyleźć z nory! Przez ostatnie 3 tygodnie przyglądałam się tylko biegowi wydarzeń. Ale powiem WAM, że po tym czasie, n...